niedziela, 29 listopada 2020

Dj Hit22 talking about Grand Master Flowers

TinyLove którego "zapoznałem" kilka lat temu podczas prac nad biografią DJ'a Chipsa poprosił mnie o umieszczenie wywiadu z osobą nietuzinkową. DJ Hit22 opowiada o historii legendarnego Grandmastera Flowersa ...

 

Ludzie z Bronksu niechętnie wspominają o Flowersie. Na pytania o jego osobę odpowiadają krótkimi zdaniami: "Był świetny, ale grał Disco". Takie kategoryzowanie i upraszczanie jest nie na miejscu, gdy jest mowa o początkach hip-hopu, który nie mógł "narodzić" się jednej nocy, jak głosi oficjalna wersja. A nawet gdyby, to ktoś wcześniej, powinien pozostawić swoje "nasienie" ...

Warto wspomnieć jeszcze, że Disco w tamtym latach nie oznaczało, tego co rozumiemy dzisiaj przez ten termin. To nie przypałowe Saturday Night z Travoltą. Disco tak jak Jam, to impreza. Z tego też względu w latach 70-tych, niektóre hip-hopowe ekipy, umieszczały te słowo do nazw, ksywek, plakatów. Disco Bee, Disco King Mario, Disco Four ...


"Hip Hopowcy nie wspominają o Flowersie, ponieważ ta wiedza zmusiłaby ich do wprowadzenia zmian w historii hip hopu. Możliwe też, że pewni ludzie są zazdrośni o to kim był Flowers w czasach swojej świetności. Flowers był osobą zamkniętą w sobie, trzymającą się z boku, czasami wręcz arogancką. Ten fakt może być także nie bez znaczenia. Mi jednak nigdy nie powiedział żadnego szorstkiego słowa. Żałuję, że nie spędzałem z nim więcej czasu. Niestety wielu ludzi korzystało na jego sławie. Byli jego fałszywymi przyjaciółmi. " DJ Chips 

wtorek, 17 listopada 2020

"7 John L. Watson With White Mouse – „You’re The Song” / „Let’s Straighten It Out” (1975)


Na singiel natknąłem się po omacku, lecz na album, już z premedytacją. Grzebiąc w setkach siódemek, trafiłem na zgrany tytuł. Przecież Latimore, po chwili Gwen McCrae, a zaraz O.V. Wright. Klasyk, jak uroda Raksy. 

Nadal jestem go ciekawy, ale nie jestem już nim zdziwiony. Jednak zaskoczenie towarzyszy w trakcie konfrontacji z pewnymi faktami. John L. Watson zostawił Missisipi dla Brytyjskich Wysp. Jego potrzeby twórcze prowadziły przez progresywny rock wprost do soulu i rhythm and blues.  

To dla mnie argumenty, by nadać swemu światu tempo 45 obrotów na minutę obu stronom. Pierwszą z nich jest „You’re The Song (I’ve Always Wanted To Sing)”. Subtelne wyznania o charakterze disco, ale takiego nad ranem, zmęczonego nocą. Chwila i jest strona B – wspomniane „Let’s Straighten It Out”, które gra w odosobnieniu. Łagodny monolog ulega emocjom i ekspresji, a ona głosi o tym od pierwszych taktów, nie tylko bębnami.

Można mówić dalej, ale jak druga strona, zatrzymuje się na tym, a Ty, zatrzymaj się nad tym. Posłuchaj. Jeśli nie znasz, to wyprostuj to.
 

Prod. Barry Kingston / 1975 / UK / Spark Records Ltd. 

Autor: Karol

poniedziałek, 16 listopada 2020

Tim Maia dir. Mauro Lima I (2014)

 


Filmowe przedstawienie życia ojca brazylijskiej muzyki soul - Tim Maia. Mauro Lima sprawnie przedstawia życie legendarnego muzyka, problemy prawne i wspólny mianownik chyba wszystkich wielkich artystów - uzależnienia od narkotyków. 



Od wielu lat szukałem tego filmu. W końcu udało się. A jako, że jestem fanem dobrego kina, obejrzałem z przyjemnością. 

niedziela, 8 listopada 2020

La Madrina: The Savage Life of Lorine Padilla (2020) dir. Raquel Cepeda





Dokument ukazujący historie Lorine Padill, byłej żony przywódcy Savage Skulls, ulicznego gangu z NYC, określanej jako Pierwsza Dama tego gangu. 

Obraz pełen archiwalnych scen z lat 70-tych, to gratka dla zafascynowanych latami, w których powstawał hip-hop. 


Jednym z producentów obrazu jest Henry Chalfant, reżyser kultowego Stule Wars.