Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2013

Ornette Coleman - Alto Saxophone And The Man

W latach 60. XX wieku, Ornette Coleman podążał w kierunku nowej formy jazzu. Na raz awangardowy styl, towarzyszył mu z korzennym jazz'em, wychodzącym głęboko z kultury i tradycji czarnej muzyki. W oczach krytyków, często stosowano w jego kierunku określenie "L'enfant terrible", pochodzące z języka francuskiego, które w języku artystycznym określało osobę o niezwykłym talencie. Później traktowano go jako prekursora, innowatora, który przeprowadził najważniejszą rewolucję w jazzie, od be bopu lat czterdziestych. Coleman odniósł komercyjny sukces w swojej karierze, ale jego dokonania są raczej traktowane jako dogłębna przemiana światowego jazzu.

Coleman złapał za saksofon altowy w wieku lat czternastu, by grywać w zespołach R'n'B, w okolicach Fort Worth, Texas, skąd pochodził. Przenosiny do Los Angeles, pozwoliły mu szerzej spojrzeć na pojęcie muzyki, dzięki czemu rozwijał się jako muzyk. Założył zespół, z trębaczem Don'em Cherry, perkusistą Billy'm Higgins'em i basistą Charlie'm Haden'em. Ich improwizację i innowacyjny styl kojarzenia dźwięków, skupiający się na "atonalnej" strukturze, która nie była bliska tradycyjnemu wykorzystaniu akordów, nie były do końca rozumiane. Coleman, często oburzał środowisko i jazzowy 'establishment', swoim podejściem i nieortodoksyjną muzyką. Grywając na plastikowych saksofonach, podczas gdy Cherry grał na tak zwanej "kieszonkowej trąbce", okazywał brak poszanowania, tym samym obrażając wielu, odwołując się do prostych tradycji bluesowych.

Grupa po kilku zmianach personalnych, doczekała się pierwszego albumu "Something Else!", wydanego w Los Angeles w 1958 roku, przy podpisywaniu umowy z Atlantic Records. Jesienią roku 1959, Coleman i jego zespół, zagrali koncert w Five Spot, przy Cooper Square w Nowym Jorku. W blasku popularności i kontrowersji, "Free Jazz Collective", został oficjalnie powołany do życia.

Grupa w ciągu swojego istnienia wydała kilka ważnych albumów dla Atlantic Records. "The Shape of Jazz to Come", "Change the Century", "This Is Our Music", czy "Free Jazz", 36 minutowa improwizacja ośmiu muzyków. Muzyka Colemana, kontynuowała podziały w świecie jazzu. Wielu zwolenników pochłonęło się totalnie w nowym nurcie, natomiast tylu samo przeciwników pozostawało sceptycznych nowemu brzmieniu, oświadczając swoje przywiązanie do klasyki, tym samym odrzucając radykalne, świeże rozwiązania.

Od lat 60. Coleman, pochłonięty światem własnej twórczości, zaczął określać swoją teorię, jako "harmolodics". Kolaborował z muzykami z przeróżnych kultur, z których można wymienić wokalistkę pochodzącą z dalekiego wschodu Ashę Puthli czy rdzenno-kulturową afrykańską grupę "Moroccan Master of Joujouka".
W latach 70., Coleman stworzył jazzowo-funkowy kolektyw "Prime Time", w którym perkusistą był jego rodzony syn Denardo. Przez lata 80. i 90., kontynuował swoje eklektyczne kolaboracje. W 1991 jego muzyka została wykorzystana w ścieżce dźwiękowej filmu "The Naked Lunch".

wtorek, 25 stycznia 2011

Let's talk bout' Jazz... - John Betsch


John Betsch urodził się w Jacksonville na Florydzie w 1945 roku, a obecnie mieszka w Paryżu. Jego matka była pianistką i organistą w kościele Babtystów, a jego starsza siostra śpiewaczką (sopran dramatyczny). John zaczął grać na perkusji w wieku dziewięciu lat, zawodowo w wieku 18 lat podczas studiów na Fisk University w Nashville, Tennessee. Kontynuował studia w Berklee School of Music i na UMass Amherst. Tam w ramach współpracy poznał i pobierał lekcję od takich legend jak Max Roach, czy Archie Shepp, który w tym czasie był wykładowcą na UMass. Warto wspomnieć, że John brał udział w State Prison Education Programs, tak bardzo potrzebnych na przełomie lat 60. i 70., XX wieku.

Po przeprowadzce do Nowego Jorku w 75 roku, grywał na perkusji m.in. w Ted Daniel Big Band, oraz z Jeanne Lee, Abbey Lincoln czy Dewey Redman. John intensywnie koncertował nie tylko w USA... Ale i w Kanadzie, różnych częściach Europy i Afryki również. Zwłaszcza: Max Roach ('74), Kalaparush Maurice McIntyre ('76), Abdullah Ibrahim & Dewey Redman ('79) czy wraz ze Stev'em Lacy (przez wiele lat aż do jego śmierci).

Dyskografia John'a Betsch zawiera ponad 30 nagrań m.in. z: Billy Bang, John Betsch Society, Dollar Brand (Abdullah Ibrahim), Marilyn Crispell, Steve Lacy, Kalaparush Maurice McIntyre, Jim Pepper, Archie Shepp, Henry Threadgill, Mal Waldron, i inni, a na etykietach jego płyt widnieją znaki wytwórni tj.: Chiaroscuro, Enja, RCA Novus, Sackville, Soul Note, Strata East czy Verve.



Osobiście miałem okazję posłuchać na żywo umiejętności gry na perkusji tego znakomitego muzyka... Z początku nie miałem pojęcia z kim mam do czynienia, wybierając się na koncert z cyklu Jazz w Artusie, w toruńskim Dworze Artusa gdzie wystąpili Piotr Wojtasik Quartet. Dziś jestem mądrzejszy o pewne fakty i doświadczenia. Można powiedzieć, że wtedy otarłem się o kogoś, kto przez wiele lat miał do czynienia z legendami gatunku... Max Roach, dało się odczuć tę magię... Czy warto? Zawsze!

poniedziałek, 16 listopada 2009

Jazzy Rap Sounds - Digable Planets

Grupa jazz raperów z Waszyngtonu. Na początku lat 90. zostali okrzyknięci prekursorami tej odmiany rapu. Ich twórczość śmiało można porównać do kawałków Gang Starr'a czy albumów "Jazzmatazz" w wykonaniu Guru. Patrząc z drugiej strony medalu mają również w sobie trochę z De La Soul czy PM Down, grup nawiązujących do Daisy Age, (Ery Stokrotki). Mówią o tym choćby ksywki członków Digable Planets Doodle Bug (Craig Irwing), Butterfly (Ishmael Butter), Ladybug (Mary Ann Vierre). Imiona zrodziły się z fascynacji muzyków organizacją życia mrówek i innych owadów, dają też pewne pojęcie o ekscentrycznej i odrealnionej filozofii zespołu. Jednym słowem alternatywa na maksa. W swoich nagraniach, serwują mieszankę gier słownych do dość sennych podkładów jazzowych: "Często korzystamy z kolokwializmów, które wyszły z tradycji jazzowej" Doskonale widać i słychać to o czym mówią w kawałku "Rebirth Of Slick (Cool Like That)". Ich twórczość ma również podtekst polityczny, wyrażony m.in. "La Femme Fetal", będący atakiem na przeciwników przerywania ciąży, którzy podkładają bomby pod kliniki aborcyjne... Drugi album ugruntował ich popularność. Gościnnie wystąpili na nim Guru i Jeru The Damaja, a na okładce znalazły się krótkie teksty informujące o radykalnych organizacjach czarnych Amerykanów z lat 60., przypominające działalność Czarnych Panter. Poza tym tytuł nawiązywał do powracającej wtedy mody na uczesanie afro. (LP)Digable Planets - Reachin' (A New Refutation Of Time And Space) (1993) (LP)Digable Planets - The Blowout Comb (1994) (LP)Digable Planets - Beyond The Spectrum: The Creamy Spy Chronicles (2005) Przesłuchując kolejne i kolejne utwory grupy jestem przekonany o drugim dnie ich twórczości. Ich rymowane gry nawiązują do głębokich korzeni sztuki rapowania Last Poets, o czym mówią choćby okładki ich albumów. Peace!