Pokazywanie postów oznaczonych etykietą West Side. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą West Side. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 lipca 2016

Shyzzle pres. LA VIBES vol. 1 mixed by DJ Finger


LA VIBES vol. 1 to idealny westcoastowy soundtrack, który został wyselekcjonowany przez SHYZZLE, a za mix odpowiedzialny jest DJ FINGER (OldSchoolers Crew). Na muzyczny cruisin’ w Chevy Impala z ’63 roku po kalifornijskich plażach zabiorą Was w tym mixtejpie między innymi Snoop Dogg, Dj Quik, Polyester The Saint, Kurupt, Dom Kennedy i wielu innych. Ponad 30 numerów i 70 minut samego G-FUNKU. Usłyszycie na nim zaproszenie od ludzi w temacie zarówno z Polski, jak i z Los Angeles, którzy są związani z brzmieniami zachodniego wybrzeża, tacy jak Pjus (Alkopoligamia), Bleiz (Grill Funk), RTN (producent mający na koncie współpracę z Lords Of Lyrics czy Shade Sheist), Nicole Funk (talkbox), Mietek23 (Popkiller), Adees oraz młoda krew z LA – Casanova (raper). Sprawdźcie ten mixtejp, a kiedy licznik wykręci 7,000 odtworzeń udostępnimy dla Was link do ściągnięcia go w najlepszej jakościowo zmasterowanej wersji. TO JEST LA VIBES BABY!





Radiowiec, autor rapowej audycji radiowej "W Barwie Dźwięku ", w latach 2004-2012 współorganizator eventów. Cesarz muzyki z Zachodniego Wybrzeża, dla którego jest ona jak religia, którą kultywuje każdego dnia.

czwartek, 17 października 2013

Snoopzilla - Nowe Wcielenie Snoopa


Snoop Dogg jako legenda G-Funku oraz do niedawna Snoop Lion jako "reinkarnacja Boba Marleya", to nie koniec przemian rapera. Tym razem Snoop wskoczył w skórę Snoopzilli w hołdzie dla Bootsy Collinsa. 7 Days of Funk to projekt Snoopa ze znanym producentem Dâm-Funkiem. Pamiętam jak w 2011 w Los Angeles Snoop Dogg freestylował pod jego beaty, w moich uszach ta współpraca była nieunikniona. Subtelna nawijka Snoopa w połączeniu z chillowymi beatami Dâm-Funka owocuje tylko grubym West Coast'owym brzmieniem.

Pierwszy kawałek "Faden Away" jest zapowiedzią ich płyty zatytułowanej tak samo jak ich kolaboracja, czyli "7 Days of Funk". Płyta ukaże się 10 grudnia nakładem Stones Throw Records.


Dâm-Funk na temat współpracy ze Snoopzillą: “These beats were made for him and he laid down some of the smoothest harmonies and melodies I’ve ever heard. It’s hip-hop, but you can also hear what we grew up on, from Zapp to Evelyn 'Champagne' King and Patrice Rushen.”

wtorek, 8 października 2013

Flipside of OFTB R.I.P.

Dnia 23 września w wieku 44 lat został zastrzelony Kevin "Flipside" White z zespołu Operation From The Bottom czyli O.F.T.B. . Zespół ten jako pierwszy z dzielnicy Watts w LA podpisał kontrakt z dużą wytwórnią i wydał w 1992 LP "Straight Up Watts". Krótko potem, dzięki Dj Quikowi i 2NDIINone podpięli się pod Death Row i wystąpili na "Above The Rim" OST z kawałkiem "Crack'em", do którego został nakręcony teledysk. Mieli wydać album ale śmierć Paca i powolny upadek Death Row odłożył wydanie "Damn Near Dead" do roku 2011. W międzyczasie byli cały czas aktywni, reprezentowali Nickerson Garden w Watts i byli związani z gangiem Bloods. Kolejny żołnierz Death Row po Pacu, Nate Doggu, Yaki Kadafim. RIP.

piątek, 21 czerwca 2013

''7 King J.C. with Mr. Q & Mr. P. - World On Wheels/Scandalous (1987)




Praktycznie dziś już niedostępna ''7, pochodząca z niezależnego źródła WoW Records z Kalifornii. Prawdopodobnie wypuszczono tylko 100 sztuk kopii tej znakomitej pozycji. Jest to najrzadsza ''7 z drugiej połowy lat 80., pochodząca z zachodniego wybrzeża jaką kiedykolwiek udało mi się odnaleźć. Szukając w internecie ile są w stanie wyłożyć za tę płytę kolekcjonerzy, często kwoty oscylowały blisko 1000€, bądź 1250$... Cena niewątpliwie tylko dla wybrańców, będzie konsekwentnie wzrastać...



środa, 19 czerwca 2013

piątek, 14 września 2012

''12 J.S.A. - Rap Society (1985)


Kolejna z cyklu westside'owa propozycja która w połowie lat 80., ujrzała światło dzienne. Produkcja niezawodny Rich Cason, inżynieria dźwięku Emmett Siniard Michael McDonald, którzy wspólnie z Casonem są odpowiedzialni za kilkanaście wyśmienitych pozycji rapowych z Kalifornii, popartych brzmieniem electro wydanych do roku 1985. Zwracając uwagę na temat słów, jest jak najbardziej na czasie. Społeczeństwo, jego problemy... The Message wciąż płynie z gett! Peace

wtorek, 17 lipca 2012

Cold 187um before ATL-Wizzards Of Rock!

Niedawno informowałem o śmierci KMG członka Above The Law. Jak się okazało zmarł na atak serca, RIP. Above The Law byli jednymi z pionierów G-Funku, a ich lider Cold 187um wprost mówił o tym, że to on stworzył ten styl. Tak czy inaczej byli ikonami Zachodniego Wybrzeża. Oczywiście nie od razu zaczęli robić gangsta rap, i tak było z Coldem 187um (w latach 80 znanym jako B-Boy Hutch), który w 87 roku wraz z MC Sheeckem miał ekipę o old schoolowo brzmiącej nazwie Wizzards Of Rock i wydał vinyl "Good Thang/Stone To The Bone". Lecz to był też rok kiedy wyszło "Boyz-N-The-Hood" N.W.A.zmieniając brzmienie rapu w LA i w tym kierunku dalej poszedł Cold.

sobota, 7 lipca 2012

KMG of Above The Law R.I.P.

Co tu dużo mówić, opuściła ten Świat kolejna legenda rapu. Jeden z członków legendarnej już gangsta rapowej ekipy Above The Law, która była jednym z filarów Ruthless Records. RIP.

czwartek, 15 grudnia 2011

Rare featurings of O.G. Eazy-E!

Witam w 2011! Mój pierwszy, tegoroczny wpis dedykuję postaci, bez której scena West Coast rapu wyglądałaby zupełnie inaczej a mianowicie Eazy'emu-E. Człowiek ten miał to do siebie, że nie odrzucał nikogo, kto wstąpił już do jego wytwórni "Bezlitosne Nagrania" nie ważne jaki miał kolor skóry i pochodzenie, jeśli posiadał skillsy na mikrofonie Eric dawał możliwości i wspierał swoim rapem. Bez Eazy'ego nie znalibyśmy takich grup jak N.W.A. ,Above The Law czy Bone Thugs-N-Harmony ale także (tak tak) Black Eyed Peas! Oprócz wyżej wymienionych kapel, które trwale zapisały się w pamięć słuchaczy muzyki rap Eazy nagrał kilka kawałków z ludźmi, o których tylko najbardziej zaangażowani w Westside wiedzą, a jego wybory niejednokrotnie mogą zaskakiwać. Każda z opisanych niżej postaci zasługuje na osobny wpis (będę miał co robić a Wy co czytać). No ale koniec wstępu czas na kawałki a więc:

Zacznę od chyba najdziwniejszego wyboru jeśli patrzeć na kształt twórczości Ruthless Records czyli od białej raperki Tairrie B., który wydała album "Power Of A Woman" (1990) gdzie znalazł się numer pt. "Anything U Want" z udziałem Eazy'ego:



Jeśli jesteśmy przy kobietach to w 1995 duet Menajahtwa (Spice i Royal T) wypuścił album pt. "Cha-Licious", gdzie w kawałku "Back 2 Da OG" rymuje Eric (tu niestety tylko fragment):

Album powyższych pań to czysty gangsta rap więc, skoro jesteśmy przy tym temacie posłuchajmy numeru "Eastside Drama" latynoskiej ekipy Brownside z albumu pod tym samym tytułem:

Również z połowy lat 90 pochodzi album dwóch białych, żydowskich raperów (Blood Of Abraham) o tytule "Future Prophets, Future Profits" a na nim znajdziemy kawałek o tytule "Niggaz And Jewz", gdzie prócz Eazy'ego udziela się nie kto inny tylko Will I Am (wtedy Will 1x)!:



A na koniec Penthouse Players Clique czyli Tweed Cadillac i Playa Hamm w utworze "Trust No B.tch" gdzie usłyszymy jeszcze AMG, Eazy'ego oczywiście i DJ Quika na beacie tego ostatniego czyli Compton's finest!:Co tu dużo mówić, albumy artystów wyżej wymienionych nie zrobiły szału, w większości stały się finansowymi klapami jednakże ludzie ci mają dozgonną satysfakcję, że nagrywali z legendą, a po za tym kawałki te są konkretne. Jak widzimy zwłaszcza teraz to co się sprzedaje nie zawsze jest wartościowe. Eazy-E RIP!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

RIP Special One of Conscious Daughters


I kolejna smutna wiadomość tego roku. 10 grudnia znaleziono nie żywą, w jej własnym domu raperkę Special One z duetu The Conscious Daughters. Kapela pochodziła z Oakland i wydała dwa albumy pod skrzydłami Parisa w latach 90. TCD były najważniejszą, żeńską grupą rap z Północnej Cali. RIP!

poniedziałek, 5 grudnia 2011

West Coast Hip Hop A History In Pictures - Michael Miller (2011)


W tym miesiącu wychodzi książka-album Michaela Millera - fotografa, który w latach 90 pracował nad sesjami zdjęciowymi ludzi takich jak Cypress Hill, Thug Life, Snoop czy Westside Connection.
JA MUSZĘ TO MIEĆ!

poniedziałek, 14 listopada 2011

West Coast Boogie with Home-Girl Shello

Siemacie! Przedstawiam Wam kobietę, której twórczość absolutnie mnie zaszokowała i wciągnęła. Nie wiadomo o niej nic prócz tego, że w 1994 wydała album pt. "The Home-Girl", pochodzi z Zachodniego Wybrzeża i miała pseudonim Shello. 11 piosenek z albumu Shello to idealna mieszanka New Jack Swingu i G-Funku, są tam momenty typowe gangsta (rapowane przez nią!) jak i super melodyjny śpiew na konkretnych bitach (niektóre autorstwa Dj Quika). Oto jedyny klip promujący płytę pt. "West Coast Boogie":

I kawałek, który katuję bez przerwy od dwóch dni:

Obczajcie resztę!

niedziela, 6 listopada 2011

Compton's Early Dayz Photos

Siema! Sporo na naszym blogu wczesnych zdjęć różnych dzielnic Nowego Jorku. Ja zabieram Was w podróż w czasie na Zachodnie Wybrzeże by pokazać jak wyglądała stolica gangsta rapu na przełomie XIX i XX w oraz w latach 30 ub.w.. Prawdziwy Dziki Zachód!



czwartek, 20 października 2011

Early 90's Stars come back as G'z!

Jeśli by spytać się kogokolwiek kto nie siedzi w muzyce rap ani w KHH jakich zna raperów zapewne odpowie "MC Hammer i Vanilla Ice". Trudno się dziwić, ci dwaj panowie z hukiem weszli w lata 90 z hitami odpowiednio "Can't Touch This" i "Ice Ice Baby". Mimo, że w 1990 narobili sporo szumu jeszcze wokół siebie to ich gwiazdy nie miały świecić długo a to za sprawą rosnącego w siłę gangsta rapu. W 1994 było mnóstwo ekip, z obu wybrzeży, które łączyło jedno - bycie twardym! Pop rap odchodził do lamusa, jednak artyści muszą z czegoś żyć a więc skoro gangstera się sprzedaje czas zmienić image i pokazać, że za tymi spokojnymi tekstami i tańcem zawsze siedział bandzior czekający na lepsze czasy aby rozwinąć skrzydła.
 
W 1994 MC Hammer już jako Hammer wydał album "The Funky Headhunter", który był promowany takim oto teledyskiem:

G-Funkowe brzmienie i klasyczny już dla tamtego okresu motyw imprezy na basenie wkomponowały Hammera w gangsta rap, niestety zestaw glany + kąpielówki w zebrę nie dopomógł wizerunkowi. Płyta o dziwo otrzymała nawet złoto (co przy multiplatynach wcześniejszych wydawnictw jest raczej porażką) a przy jej realizacji pomagała Death Row Records!

Vanilla Ice zaś, którego Suge Knight oszczędził i nie wyrzucił z balkonu jednego z hoteli (za to, że nie zapłacił kasy raperowi i producentowi z Compton Chocolate'owi za napisanie i wyprodukowanie większości kawałków z "To The Extreme" w tym "Ice Ice Baby" właśnie) postanowił również w 94 udowodnić, że jest mocny w gębie. No i popełnił album "Mind Blowin". Wygrażając w tekstach użyciem broni w co i tak nikt nie wierzył. Album promowany był klipem:

Jak nie trudno się domyślić sukcesu to nie odniosło. Takie oto mało znane oblicze "ikon" muzyki rap początku lat 90 postanowiłem przedstawić. Przykład to na to, że lepiej pozostać "True To The Game" i robić to co się na prawdę czuje, przecież w różnorodności stylów tkwi piękno muzyki. Peace!

piątek, 12 sierpnia 2011

The time vehicle exists! 91 in 11!! Alph-A-Bit!

Siema! Oto prześwietna wiadomość dla maniaków 90 lat! Znalazł się wreszcie ktoś, kto nagrał pozytywny numer w stylu 91 oraz zrobił do tego klip, gdzie jest IDEALNIE wystylizowany na początki tego okresu!! Debiutujący raper Alph-A-Bit z Los Angeles daje nam "Sun, Beach & Babes"!! Świetny beat, tekst i video...co za ulga w zalewie techniawek i totalnej komerchy! Plus za samplowanie Aaliyah! Kibicuję chłopakowi!!A Wy sprawdźcie ten klip bo mimo, że bardziej nowy nie może być (z wczoraj) to przenosi nas 20 lat wstecz! Czyżby zwiastun pozytywnych zmian w rapie? Moda powoli wraca ale co po szmatach kiedy nie będzie klimatu!? Oby jednak i 90's fonky vibe powrócił!!!!!!!

czwartek, 28 lipca 2011

''12 The Caution Crew - Westside Stories (1983)



Podczas gdy na wschodnim wybrzeżu królował "The Message", na zachodzie trójka nastolatków postanowiła iść za ciosem, przygotowując jeden z pierwszych kawałków nawiązujących do rodzącego się stylu "Gangsta Rap", który tematycznie śmiało można porównać do klasyka Flash'a & The Furious 5... Ekipa Caution Crew przygotowała podkład z pomocą młodego producenta w osobie Cliff'a Richey Jr.'a. Natomiast wokal należy do niespełna piętnastoletniego Rodney'a O., ówczesnego członka Caution Crew... Peace!

środa, 29 czerwca 2011

The Very 1st Boo-Yaa Shots!

Siemacie! Dzisiejszy wpis poświęcę, jednej z moich ulubionych kapel czyli Boo-Yaa T.R.I.B.E.. Biografię zespołu i opis pierwszego LP zamieścił już Kool Mike więc nie będę się powtarzał a jedynie przedstawię materiały, gdzie po raz pierwszy można było zobaczyć i usłyszeć gangsterów z wysp Samoa.
Po raz pierwszy kilku członków BYT mogliśmy zobaczyć w filmie dokumentalnym "Breakin' N Enterin'" z 1983, gdzie wtedy byli członkami break'owej ekipy Blue City Crew (trochę dziwnie to brzmi skoro później dołączyli do Samoan Warriors Bloods, co nie dziwi gdyż ich miasto Carson sąsiaduje bezpośrednio z Compton, kolebki Bloods). Tak czy inaczej 28 lat temu BYT byli pozytywnie nastawionymi nastolatkami z nadziejami by gangsterka nie pochłonęła ich żywotów, co do obejrzenia tu:


Jak wiadomo podczas tego okresu chłopaki wyjechali do Japonii (co było wynikiem tego, że stracili jednego z braci w wojnach gangów) by tam szlifować swoje umiejętności muzyczne. Jednka pasja do tańca pozostała i najbardziej widoczna była na teledyskach pierwszego albumu "New Funky Nation" z 1990 roku. Jednakże Boo-Yaa T.R.I.B.E. zaliczyli debiut dwa lata wcześniej 12" zatytułowanym "Coming Hard To America" wydanym przez Villain Records. Na winylu znalazły się dwa numery "Slow Groovin'" i "One Time". Mają jeszcze lekki posmak old schoolu jednak posiadają już potężną, muzyczną dawkę funku tak charakterystyczną dla tej grupy.




Tak oto przedstawiają się początki jednej z najmocniejszych rap grup. Dla mnie BYT to klasa sama w sobie, super image, świetne brutalne teksty, oryginalny mocny flow łączony ze śpiewem i kunszt muzyczny nie znający granic (funk, rap, czy metal nie są obce w podkładach BYT) każą mi być ich wiernym fanem. Peace to Samoan Brothers!

środa, 1 czerwca 2011

Gangsta Classic - Menace II Society


"Zagrożenie dla społeczeństwa" - chyba nie ma wśród czytelników naszego bloga kogoś, kto nie widział tego filmu. Uważam za bezsensowne opisywanie historii przedstawionej w filmie, podzielę się więc kilkoma uwagami dotyczącymi owego dzieła. Bracia Hughes nakręcili w 1993 roku film o codziennym życiu czarnej młodzieży na Zachodnim Wybrzeżu. Ich obraz został z miejsca klasykiem wśród fanów rapu zapewne przyczynił się do tego czas premiery czyli super szybki wzrost popularności nurtu gangsta. Oglądamy perypetie dwóch kolegów z dzielnicy Watts Kaydie "Caine'a" Lawsona i "O-Doga" (odpowiednio Tyrin Turner i Larenz Tate, co ciekawe propozycje zagrania tych ról dostali 2Pac i Spice 1). Chłopaki w wieku 18-19 lat zdążyli się już napatrzeć na upadek ich rodzin i całego osiedla. Fala popularności cracku w latach 70 przyczyniła się w znacznym stopniu do wyniszczenia czarnych społeczności ubogich dzielnic aglomeracji LA. 

Ojcowie najczęściej ginęli, a matki ćpały nie dbając o potomstwo. Rosła też przestępczość i w takich oto warunkach przyszło żyć głównym bohaterom. Po około 20 latach niewiele się zmienia - przykład młodej matki Ronnie (Jada Pinkett jeszcze nie Smith) świetnie to ukazuje - sama wychowuje dziecko, kiedy to jej facet siedzi w pace, chociaż jako jedyna próbuje pozytywnie wpłynąć na dziecko i samego Caine'a słownie jak i przykładem - zdobywając wykształcenie. Jednak jej osoba jak i dziadków Caine'a na niewiele się zdaje, gdyż najbliższy jego przyjaciel O-Dog jest tytułowym "Zagrożeniem dla społeczeństwa" - młody, czarny, uzbrojony i nie dbający o nic, nie mówiąc o rozsądku. Lecz czemu się dziwić skoro dla większości postaci wzorem do naśladowania jest OG A-Wax (w tej roli MC Eiht), bezwzględny zabójca? 

Obserwujemy więc ponury obraz "Miasta Aniołów", Watts jest największym osiedlem socjalnym w USA gdzie młodzież gnieździ się w ciasnych mieszkankach, trudni się handlem prochami albo kradzionymi samochodami, a śmierć codziennie zabiera najbliższych. Niewielu z osobników z "MIIS" ma jakiekolwiek chęci by poprawić swe życie, większość nie myśli perspektywicznie, żyją z dnia na dzień nie wiedząc czy zaraz nie zostaną obrabowani lub zabici w obronie swego mienia, ponieważ tam nie walczy się na pięści tylko strzela. 

W filmie tym szokuje swoiste przyzwyczajenie się do śmierci i brak jakiejkolwiek pomocy ze strony stworzonych przecież do tego instytucji. W szpitalu każą wypełniać ankiety podczas, gdy postrzelony człowiek krwawi jak zarzynana świnia, zaś policja... cóż z tego, że spiszą Cię lub wlepią mandat, najpierw pobiją, by potem wywieźć na terytorium wrogiego gangu i pozostawią na śmierć."Zagrożenie" ukazuje wstydliwy obraz Ameryki, której rząd biadoli o pokoju na świecie, wszędzie się pchając ze swoim sztandarem zamiast zaprowadzić porządek na własnych ulicach. Młodzież wielkich aglomeracji jest pozostawiona sama sobie, cały czas grzęznąc w coraz to nowych problemach, niektóre pochodzą z zewnątrz, inne sami sobie z czystej głupoty bohaterowie opowieści zwalają na głowy. Jednakże jedno wiąże się z drugim sprowadzając życia Caine'a i O-Doga do finału bez happy endu i to w niejednoznacznym wymiarze. 

Film jest bardzo dobry, nie bez kozery jest klasykiem, świetny obraz przedstawiający ponure i dołujące sceny z życia w "Kraju możliwości", który próbuje narzucać wszystkim swój styl życia. Wielka szkoda, że zapewne wielu widzów "MIIS" z USA może się dosłownie identyfikować ze scenami w nim przedstawionymi. "Zagrożenie dla społeczeństwa" to jeden z najcięższych filmów jakie miałem okazję oglądać, poza tym pokazuje od środka środowiska, z których pochodzi wielu raperów. Na uwagę zasługuje soundtrack, na którym usłyszymy Dj Quika, MC Eihta, KRS-1, UGK czy Ant Banksa. Kawał porządnego rapu!

Girls From Thug Life Posse-Y?N-Vee


W pierwszej połowie lat 90ych nastąpił istny wysyp żeńskich grup RnB. Większość z nich nie wydała więcej niż 1ą góra 2 płyty. Niewiele jednak z nich może teraz opowiadać swoim dzieciom, że współpracowała z legendarnym 2Paciem a jedną z nich jest kwartet Y?N-Vee. Yesz, Nic-Nam, Sonshine i Vayne pierwszy raz wystąpiły na jedynym solowym albumie legendarnego już producenta Johnny'ego "J" pt. "I Gotta Be Me" a jako, że "J" trzymał się z 2paciem, dziewczęta udzieliły się na albumie "Thug Life vol.1" z 1994 roku w utworze "Shit Don't Stop", do którego został nagrany teledysk:

Wiadomo, że na album Thug Life nie trafiło kilka utworów z dema, w tym bardzo ciekawy przerywnik, w którym Y?N-Vee grają pierwszoplanowe skrzypce pt. "Time To Get My Drink On":

W tym samym roku dziewczyny podpisały kontrakt płytowy z wytwórnią Island Def Jam i wydały album zatytułowany po prostu "Y?N-Vee". Jest to klasyczny New Jack Swingowy album, na którym rap beaty przeplatają się z balladami. Dziewczęta obrały sobie lekko gangsterski image czyli szerokie spodnie, łańcuchy zamiast pasków, rozpięte koszule pod którymi jeno stanik (BŁAGAM niech ten styl wróci, halo drogie czytelniczki ;)) czyli w sam raz na miarę G-Funkowych czasów. Płytę promowały 3 klipy "Chocolate":

"I'm Going Down":

i "4 Play" ale nie mogę umieścić.
Y?N-Vee udzieliły się w piosence-manifeście "Freedom" z OST "Panther" z 1995 u boku m.in. takich div jak Aaliyah, Mary J Blige, En Vogue czy TLC.

Niestety po tym słuch po owym zespole zaginął... działały krótko ale za to zdążyły poznać wiele legend.

środa, 11 maja 2011

Height Ain't So Much Worth As Told By Too Short


Todd Shaw 28.04.1966 South Central, CA.

Short w wieku 14 lat przeniósł się do Oakland. Jak powszechnie wiadomo jest raper'em wyjątkowo niskiego wzrostu, a jego teksty przekraczają granice wszelkiego prawdopodobieństwa w opisach niesamowitych możliwości seksualnych. Swoją karierę rozpoczął w dość nietypowy dla zachodniego wybrzeża sposób, zainspirowany utworami Sugar Hill Gang i Grandmaster Melle Mel'a.

"Razem z moim ówczesnym partnerem, Freddym B., wykorzystując miejscowy slang, zaczęliśmy śpiewać o ludziach, różnych miejscach i całej okolicy. Nagrywaliśmy 30 minutowe taśmy i sprzedawaliśmy na ulicach..."


Po trzech latach namawiania przechodniów do zakupu kaset, sprzedawanych na ulicach, w autobusach i prosto z samochodu... Too Short podpisał w końcu amatorski kontrakt z niezależną wytwórnią 75 Girls. Trzy pierwsze kasety... "Don't Stop Rappin'", "Players", "Raw, Uncut & X Rated", którym od strony muzycznej nie można było nic zarzucić, wprowadziły charakterystyczny dla Too Short'a styl, czyli teksty opowiadające o gangsterach, alfonsach i strzelaninach. W 1986 r., po nagraniu trzeciej "płyto-kasety", wspólnie z menadżerem Randy'm Austinem, założyli Dangerous Music. Legenda głosi, że wydany dla niej album Born To Mack sprzedał się "z samochodu Short'a" w nakładzie ponad 200 tyś. egzemplarzy, co przyczyniło się do zwrócenia na niego uwagi m.in. Jive Rec. Druga wersja albumu wydana właśnie dla Jive, zyskała status złotej płyty. Warstwa tekstowa utworów osiągnęła nieznacznie lepszy poziom na jego kolejnej płycie Life Is... Too Short, wydanej wyłącznie przez wspomniany Jive, zdobywając status platynowej płyty.

"Nikt nie może mi zarzucić, że deprawuje amerykańską młodzież, albo, że obrażam wszystkie kobiety. Tu chodzi przecież tylko o pieniądze."

Sprzedawany w znacznej części w okolicach Oakland, platynowy album "Short Dog's In The House" cieszył się znacznie mniejszym powodzeniem, a o jego zawartości świadczy chociażby utwór "Bitch Killa". W warstwie muzycznej Too Short zawsze opierał swoje utwory na samplach, pochodzących głównie z utworów Kool And The Gang, Sly Stone'a czy Graham Central Station. Swego rodzaju przerywnikiem, szczególnie dla artysty tak monotematycznego jak Short, był album Shorty The Pimp. Postać o tym właśnie imieniu, o której przygodach opowiadały utwory, można było traktować jako biograficzną historię z przymróżeniem oka. Wizerunek ten zainspirowany filmem "Superfly" i innymi blaxploitation movies był jednak mocno przesadzony. Płyta zapoczątkowała stałą współpracę rapera z Artem Banksem i Shortym B. Kolejny longplay Get In Where You Fit In szturmował pierwsze miejsca list przebojów R&B. Styl muzyczny Short'a uległ zmianie, lecz seksualna monotematyka pozostała niezmienna. W połowie lat 90. powoli "zawiesił buty na kołku"...

"Nie mam już wpływu na to jak odbiera się mój sceniczny wizerunek. Zupełnie jakby był on czymś niezależnym ode mnie. Ludziom wydaje się, że na co dzień jestem takim samym ciemnym typem, jak ten o którym opowiadam w moich tekstach"

Krytycy nieprzychylni jego twórczości uznali, że spotkało go to na co zasłużył... W 1996 roku po wydaniu 10 albumu, Too Short ogłosił, że daje się na zasłużoną emeryturę... Oczywiście z przymróżeniem oka...

(''12) Too Short - Players (1985) (Tape Version)


Peace!