niedziela, 29 stycznia 2012

Religie Świata i Poglądy Universal Zulu Nation



Za większość prześladowań i wojen na tle religijnym odpowiedzialne są 3 różne religie monoteistyczne (uznające, że Bóg jest tylko jeden): Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam. Wszystkich religii na świecie jest mnóstwo. Kiedyś doliczyłem się ich ponad 90. Można by powiedzieć, że religia dzieli ludzi. Ludzie mówią:
 „ja wierzę w swojego Boga i tak go nazywam, a ty wierzysz w twojego Boga i nazywasz go inaczej niż ja”.
To ludzie sami tworzą podziały. Najciekawsze jest jednak to, że Ci „podzieleni” i nienawidzący się ludzie są braćmi i siostrami w wierze, bo... myśląc racjonalnie wierzą w tego samego Boga i ta wiara łączy te wszystkie religie. O tej jedności w wierze mówi filozofia Universal Zulu Nation,  a mianowicie poglądy UZN pkt.1 oraz część druga – zrozumienie poglądów Universal Zulu Nation pkt.1:
„Szanujemy wszystkie religie i poglądy religijne, które nazywają Boga wieloma nazwami: Bóg, Stwórca, Allah, Jehowa, RA, Najwyższy itd. Jesteśmy świadomi tego, że wszystkie narody, miliony ludzi znalazło dla Boga różne formy nazw. Dla nas wszystkie te nazwy obrazują tego samego Boga. Dlatego nie będziemy toczyć sporów o to, która z tych nazw jest prawidłowa, nie będziemy atakować ani zabijać innych ludzi, którzy określają Boga poszczególną nazwą. Miliony zaślepionych ludzi prowadziło wojny, zabijało, gwałciło, likwidowało innych ludzi, a większość w imię Boga lub religii, powodując jedynie nieszczęścia… Powinniśmy wzajemnie się szanować. Dlatego respektujemy wszystkie nazwy Boga”. 
Poglądy Universal Zulu Nation, tworzą duchową wspólnotę niczego innego jak tylko świadomości wszystkich narodowości i kultur. Jedna rasa – ludzka rasa. Wiadomo, że każdy jest inny, ale wszyscy ci ludzie posiadają pewną świadomość. Świadomość szacunku wszystkich religii i poglądów religijnych. 

Jedni mają Boga i Jezusa, a inni Allaha, a jeszcze inni Jehową. W Starym Testamencie Bóg nie miał imienia, a sam mówił o sobie „jestem który jestem”. To ludzie nadali mu imiona. Jeżeli zajrzymy za te „imiona” to dowiemy się, że zarówno Żydzi, Chrześcijanie jak i Muzułmanie wierzą w... Boga Abrahama. Bóg Abrahama – Bóg w którego wierzył Abraham jest patriarchą dla wszystkich religii monoteistycznych. 

Różnice polegają na tym, że Judaizm nadal czeka na Mesjasza (mając Jezusa za proroka nie autentycznego), Chrześcijaństwo uważa Jezusa za Mesjasza i do kanonu judaistycznego (Starego Testamentu) dodano Nowy Testament, Islam uznaje Jezusa za proroka tak jak Mahometa, przy czym Mahomet "spisał" (recytując, spisywali towarzysze), ostatnią i jedyną obowiązującą księgę objawioną przez Archanioła Gabriela – Koran. Na Abrahama powołują się wszystkie religie monoteistyczne – od pierwszego syna Izmaela (z niewolnicą Hagar) wywodzą swój rodowód plemiona arabskie, od drugiego syna (z żoną Sarą) wywodzą się Izraelici i Edomici. 

Chrześcijaństwo jest religią wywodzącą się z Judaizmu, a dopiero św. Paweł wywalczył „prawo do wiary” dla pogan (osób nie będących Żydami). Połowa świata powołuje się na przynależność krwi do Abrahama, a druga połowa na przynależność duchową. W końcu ten sam Bóg, a jedynie różne sposoby jego wyznawania. Patrząc z perspektywy czasu Judaizm zapoczątkował Chrześcijaństwo (zwalczane przez rzymian jako kolejna sekta żydowska), a Chrześcijaństwo zapoczątkowało Islam (zwalczany początkowo jako sekta chrześcijańska, wywodzi się z tradycji judeo-chrześcijańskiej). Same religie także się podzieliły: Judaizm składa się z różnych nurtów: (konserwatywny, ortodoksyjny, postępowy itp.), a te nurty z kolejnych mniejszych grup: (np. haredim, chasydzi, felaszowie itp.). Chrześcijaństwo dzieli się na katolicyzm, prawosławie, unitów oraz protestantów (a ci z kolei na dalsze odłamy), zaś Islam posiada trzy główne odłamy: sunnicki, szyicki i charydżycki. 

Każda religia po kolei dzieli się na odłamy – taka chyba jest natura ludzka. Jednak "Mądrość Ludowa" jest tu chyba najlepszym rozwiązaniem - mądrość opierająca się nie na pismach, ale na wierze i zdrowym rozsądku, na mądrości ludowej właśnie - mówiącej, że jako gatunek ludzki jesteśmy świadomi wiary w jednego Boga dla nas wszystkich, bo przecież mój Bóg nie stworzył jednego kontynentu, a twój Bóg drugiego kontynentu…? Oczywiście teolodzy i filozofowie będą nadal szukać po której stronie leży prawda. 

My jednak nie wysilajmy się, który Bóg jest lepszy. Szanujmy się wzajemnie i szanujmy poglądy religijne wszystkich ludzi na całym świecie, bo Bóg wynagrodzi tych, co czynili dobro niezależnie od odmiany religii i symboli z nią związanych. Universal Zulu Nation będzie miała racje silnego bytu w Polsce wówczas, gdy społeczeństwo polskie same w sobie nie będzie tak bardzo podzielone, gdy staniemy się otwarci w stosunku do samych siebie jako Polaków, a także do wszystkich innych kultur, ras i narodowości.

                            ŻYJ MĄDRZE, POKOJOWO I NIE DAJ SIĘ GŁUPOCIE.

czwartek, 26 stycznia 2012

Not Only Headphones - Afrika Bambaataa spinnin' at Ritz (1984)


Sprzęt dj'ski: dwa gramofony + mikser... Nie wspominając tutaj oczywiście o wzmacniaczach, kolumnach głośnikowych czy okablowaniu całego zestawu... Niby tak, ale kiedy tak naprawdę zaczęto stosować odsłuch, by łatwiej zgrywać kawałki podczas miksowania z dwóch deków? Myśląc logicznie... Na pewno wtedy gdy umożliwiał to odpowiedni sprzęt. Historia odsłuchu, jest tak stara jak historia turntablizmu, przez co są one ze sobą nierozerwalnie połączone.
Od wielkich sound systemów na ulicach Jamajki, czy później amerykańskich gett, po speców od miksowania wosków w klubach. Dwukanałowe miksery z wyjściami na odsłuch w Stanach Zjednoczonych produkowano już w latach 60., choćby przez wynalazcę i inżyniera takiego jak Rudy Bozak. Obok Ameryki, potęgą pozostającą po dziś dzień na czele była Japonia, która dość szybko odbudowała swoją gospodarkę po stratach w II Wojnie Światowej.


Wyobraźmy sobie, że to co dziś ma każdy przeciętny człowiek,  począwszy od walkmana po ipoda, jest w jakimś sensie powiązane z dj'ami lat 70., którzy spopularyzowali noszenie słuchawek nie tylko w klubach ale i na co dzień. Widząc magię poruszania rąk po płytach, każdy dzieciak chciał być dj'em...

No powiedzmy większość dzieciaków.

Gdy z początkiem lat 80., właśnie japońscy potentaci zaczęli miniaturyzować sprzęt, gdyż nie każdy mógł dźwigać ze sobą 10kg blastera, powoli na rynek wchodziła nowa moda na przenośne odtwarzacze jak walkman. Większość z nich miała wyjścia na parę słuchawek, co umożliwiało odsłuch dwóm osobom na raz.

Hip Hop to więcej niż możesz sobie wyobrazić! Peace!

środa, 25 stycznia 2012

Bill Bailey - Moonwalk in Apollo Theatre



Kto wierzy w to, że Michael Jackson był pierwszym tancerzem który stosował technikę znaną później jako "moonwalk", na pewno się zździwi... Nie ujmując tutaj niczego wielkiemu mistrzowy sceny, wraz z albumem Thriller i panującymi standardami w popkulturze lat 80., potrafił w pewnym sensie wypromować ten styl na cały świat. Co prawda byli wcześniej tacy którzy potrafili to robić i to całkiem nieźle... Lecz skąd tak na prawdę, wywodzi się ten niezwykle pomysłowy krok? Cóż każda idea związana z czymkolwiek, musi czerpać z czegoś i czymś się inspirować... Niewykluczone, że to właśnie MJ, pokusił się o to podpatrując stepujące legendy lat 50. Peace!

niedziela, 22 stycznia 2012

Grundig C2600 Automatic


Każdy szanujący się "obywatel" i nie mówię tu tylko o członkach PZPR, jeszcze 20-30 lat temu, dokładnie wiedział co to za "cacko". Polska precyzja na niemieckiej licencji, którą w tamtych czasach nie łatwo było dostać na naszym rynku, zyskała status kultowy. Wcześniej opisując w większości japońskie dokonania techniki, płynące z nowojorskich gett, nadszedł czas by spojrzeć na to, co działo się na rodzimym rynku.

Grundig C2600 Automatic, to skromny "monobox", można powiedzieć młodszy, czy też mniejszy brat ryczących blasterów. Bardzo skromna konstrukcja umożliwiała odsłuch i zapis na taśmie. Regulacja głowicy, podobnie jak w starych magnetofonach komputerów "Commodore", za pomocą malutkiego śrubokrętu to tylko niektóre smaczki które pamiętają dzieci lat 80. Cztero zakresowe radio LW, M, AM, U/FM, bez problemu odbierało i odbiera dowolne fale, przyjemnie do tego szumiąc w głośniku. Regulacja głośności, niskich i wysokich tonów, odbywała się za pomocą charakterystycznych suwaków, na podobnej zasadzie jak Sharp GF-9090. Opcja przewiń, to również suwak, którego przytrzymując w prawo (przód) bądź lewo (tył), zwalniał blokadę silnika i przewijał taśmę, mając po bokach większe przyciski Stop i Play. Stare gniazda gramofonowe, w tylnej ścianie oraz wyjście na słuchawki to jedyna opcja aby skonfigurować je z czymkolwiek. Niestety skromnie, ale trzeba mierzyć siłę na zamiary. Na pewno plusem jest tylko 5, a nie jak w przypadku większych braci, 10 sztuk baterii R20, aby skorzystać z niego na świeżym powietrzu, co przekłada się na moc wyjściową (do 7 watt).

wtorek, 17 stycznia 2012

Standing in the Shadows of Motown (2002) reż. Paul Justman






"Documentary about the Funk Brothers, a group of Detroit musicians who backed up dozens of Motown artists." - IMDb

niedziela, 15 stycznia 2012

''12 Cosmic Cat - Be A Cosmic Cat (1985)

Be a cosmic cat, not a cool cat! Happy B-day C-Tix!


Cosmic Cat, to kolejne wydanie z cyklu "rare", sklasyfikowane w gatunku electro, które masowo ukazywały się na rynku amerykańskim w latach 80. Podobne single łącząc w sobie elementy synth pop, electro, hip hop i wiele innych, były wyznacznikiem parkietów, estetyki i sztuki lat 80. Enjoy!

czwartek, 12 stycznia 2012

''12 Stevie Wonder & Michael Jackson - Get It (1987)


Miss Lady Girl
Is putting her love on the shelf
Cause she don't want
To be hurt by nobody else

She's taken her heart
And put it away under lock and key
But its high time
Miss Lady Girl sets her heart free and gives her love to me...



Pracując wspólnie nad albumem "Bad" i utworem "Just Good Friends", Michael i Stevie, nagrali również, kawałek który ukazał się nakładem nowego albumu Wonder'a "Characters". Od lat starzy przyjaciele, od lat świetna muzyka... Gdy ktoś z was, czasami zastanawia się przed imprezą, co na siebie włożyć? Albo chce zgłębić nowy styl poruszania się na parkiecie by zyskać szacunek albo partnera czy partnekrę... Proszę bardzo! Stevie Wonder & Michael Jackson... Soul Train!

Xaviera Simmons - How To Break Your Own Heart (Warsaw, Poland) 2006


W 2006 w warszawskiej galerii "Zachęta", odbyła się wystawa "How To Break Your Own Heart", nowojorskiej artystki Xaviery Simmons. Prezentując w/w fotografię, tematem przewodnim była muzyka w kulturze Afroamerykańskiej... Rozpoczynając od bluesa, jazz, funk & soul, po new school'owy rap. Przedmiotem w tle, ścian wypełnionej okładkami płyt, był "turntablizm" czyli przyszłość, w którym niewątpliwie zmierza ten podgatunek tworzenia dźwięku, zapoczątkowany przez mistrzów klubowej ery disco lat 60. i 70. Obok Hank'a Willis Thomas'a i właśnie Xaviery Simmons, warto zastanowić się nad formą i znaczeniem przekazu, który nadal płynie do nas zza oceanu... Peace!

Czarno na białym - Afroamerykanie, którzy poruszyli Amerykę


Na rynku polskim nie było do tej pory tego typu publikacji, co jest całkiem zaskakujące, biorąc pod uwagę popularność kultury amerykańskiej w naszym kraju. Od dziesięcioleci polska publiczność styka się z jej rozmaitymi przejawami, miała więc wielokrotnie okazję stwierdzić, jak ważnym i zarazem złożonym problemem w rzeczywistości Stanów Zjednoczonych jest problem rasowy. Niestety produkty kultury popularnej dają często powierzchowny i wyrywkowy, a przez to niekompletny bądź wręcz zafałszowany, obraz historii i teraźniejszości "Czarnej Ameryki". Z tego punktu widzenia "Czarno na białym", może odegrać ważną rolę porządkującą ten obraz poprzez pokazanie palety zjawisk na przykładzie dokonań jednostek, które wywarły istotny wpływ zarówno na kształtowanie pozycji Afroamerykanów jako jednej z najważniejszych mniejszości w wielokulturowym tyglu, jak i na sposób, w jaki postrzegają sami siebie i są postrzegani przez innych... [...]

Książka może nie jest encyklopedią, historią czy kompendium, lecz raczej przykładowym "otwarciem" pola, które do tej pory prezentowane było wyłącznie w wymiarze cząstkowym.

prof. dr. hab. Jerzy Kutnik

Hank Willis Thomas


@ hankwillisthomas.com

sobota, 7 stycznia 2012

FUNKY DUCK


Funk wraca na dobre do toruńskiego klubu NRD! Chcielibyśmy zaprosić Was na cykl zupełnie świeżych imprez pod szyldem FUNKY DUCK który jest równocześnie nowym projektem muzycznym FINGERa i FREEDOMa. Funkowa Kaczka będzie was bawić, serwować pyszne dźwięki i promować takie style muzyczne jak funk, soul, nu funk, disco, afrobeat, latin, groove. Na każdą z imprez zostanie zaproszony gość specjalny co na pewno nie pozwoli nudzić się na FUNKY DUCK. Podczas imprez oprócz djs możecie liczyć także na muzyków, żywe instrumenty, b-boys, artystów, wokalistów, projekcje wielu ciekawych filmów oraz inne niespodzianki. Dla spragnionych pozytywnych klimatów prezentujemy release'y z wytwórni takich jak m.in.: Stax, Motown, Daptone, Jazzman, z czego dużo numerów zostało odkrytych dopiero po dekadach od premiery, tylko na FUNKY DUCK!
Z częścią pierwszą ruszamy już w piątek 13 stycznia 2012 roku.

Profil FUNKY DUCK
Myspace

Na pierwszej edycji oprócz pomysłodawców i organizatorów projektu oraz cyklu czyli FINGERa i FREEDOMa zagra gość specjalny: działa aktywnie jako dj od połowy lat 90, twórca serii płytowej „Polish Funk”, prowadzi co tygodniową audycję w radiu Roxy, współpracuje z wytwórnią Mamas And Papas, swoje sety prezentował na znanych festiwalach i w klubach w kilkunastu krajach - PAPA ZURA (Soul Service). Podczas tego wieczoru wystąpią również młody dj i miłośnik muzyki funk - FURIA oraz młody i utalentowany muzyk MATEUSZ SOBIECHOWSKI (Piano). Imprezie kolorytu dodadzą specjalnie przygotowane wizualizacje i filmy o tematyce funk.



PAPA ZURA (Soul Service)

Papa Zura - działa aktywnie jako dj od połowy lat 90. Należy do kolektywu SOUL SERVICE - odpowiedzialnego m. in. za stworzenie wspólnie z wydawnictwem Polskie Nagrania serii płytowej "Polish Funk" , albumów "Why Not Samba" i "Off Season" czy cotygodniową audycję muzyczną w radiu Roxy. Współpracuje z wytwórnią płytową Funky Mamas And Papas, specjalizującą się w wydawaniu siedmiocalowych singli winylowych. Występował na znanych festiwalach np. Heineken Opener, w najbardziej prestiżowych klubach jak londyński Jazz Cafe czy podczas Expo w Szanghaju. Swoje sety djskie prezentował w kilkunastu krajach. Poza setami klubowymi tworzy nieregularne projekty muzyczne (np. trio TRYKI z Dominikiem Trębskim i Gerardem Lebikiem.) Od 2009 jest kierownikiem muzycznym warszawskiego klubu Huśtawka.

Strona SOUL SERVICE

Papa Zura - Papa Is A Rolling Stone DJ set

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Hiphopowa Świadomość - Zulu Style


Wiele ludzi pytało nas i nadal pyta... Sadi, Graff... Co to jest Old School w hip hopie? O co chodzi w Old School? Trudno odpowiedzieć na te pytania komuś, kogo nie znamy lub komuś, o kim nie wiele wiemy. Dlatego ważna jest świadomość.

Graff:
Tańczyliśmy aktywnie breakdance już w czasach, kiedy w polskich mediach zaczęły pojawiać się pierwsze przebłyski na temat tego widowiskowego i z pewnością jakże dynamicznego tańca na świecie. Taniec ten dał nam wiele: dyscyplinę poprzez treningi, wytrwałość, determinację. Ukształtował środowisko, w którym poruszaliśmy się, a ja moje zdolności plastyczne skierowałem później w stronę sztuki graffiti dopingowaną muzyką elektro-funk.

Sadi:
W 1983r. usłyszeliśmy o grupie ludzi z USA podróżującej po Europie Zachodniej, skupiającej „Hip Hop Freaks” i propagującej Zulu Style - Universal Zulu Nation. Lecz bariera tamtejszego ustroju politycznego w Polsce, nie dawała żadnych szans na kontakt z tą grupą ludzi, takim młodzikom jak my. Znikome informacje w prasie, telewizji i długo, długo potem kasety video (VHS), to jedyne co posiadaliśmy na ten temat.

Graff:
Tak było przez całe lata 80-te, kiedy to działaliśmy osobno mieszkając w innych miastach nie wiedząc jeden o drugim. Jednak na początku lat 90-tych w naszej Hip Hop społeczności informacje na jej temat szybko się rozpowszechniały. Dzięki temu usłyszeliśmy o sobie. W 1992r. doszło do naszego spotkania i postanowiliśmy działać razem. Rozpoczęliśmy próby nawiązania kontaktu z głównym oddziałem Universal Zulu Nation w USA, mając za cel utworzenie Zulu Nation Poland. Jednak nasze wspólne założenia stanęły pod znakiem zapytania. W 1995r. wystąpiły u mnie poważne problemy zdrowotne i musiałem wybrać: treningi, taniec, dobra zabawa i szybki koniec z powodu choroby, czy też spokojne życie bez większych wysiłków fizycznych. Lecz nic mnie nie powstrzymało i ostatecznie wybrałem taniec i dobrą zabawę, bez większych wysiłków fizycznych. W okresie tym podczas podejmowania wielu życiowych decyzji pomagaliśmy sobie wzajemnie, dążąc do naszego wspólnego celu.

Sadi:
Wielokrotnie dyskutowaliśmy, czy nasza idea jest możliwa do zrealizowania. W 1998r. po wielu latach oczekiwań oraz kilku lat starań i obustronnej korespondencji uzyskaliśmy akceptację z USA, aby przystąpić do społeczności Universal Zulu Nation i utworzyć Zulu Nation Poland, co też poprzez kolejne lata zostało zrealizowane. Nadal jesteśmy tancerzami i wiemy: to dzięki breakdance przekonaliśmy się, że lekcje zdyscyplinowanych treningów wyrobiły w nas ducha „Zulu Warriors” i mimo, że wiele osób hip hopu zrezygnowało w momencie kiedy informacje w Polsce na temat świata kultury hip hop przygasały np. okres 1987-1990 i nieco później, to nieliczni przetrwali i to oni obecnie tworzą "Polską Starą Szkołę", nie musząc nikomu udowadniać, że wciąż są na topie, bo ten etap mają za sobą. Poprzez dawne działania, zaangażowanie w poszczególne elementy hip hopu, wytrwałość są oni wtajemniczeni i wiedzą o co chodzi. Nowe pokolenia też dorosną i w skutek selekcji naturalnej zostaną najbardziej wytrwali. Oni nas ocenią, bo będą mieli świadomość.

Graff:
My żyjemy kulturą hip hop od czasu, kiedy nasz kraj (Polska), był jednym wielkim „gettem” znajdującym się na zupełnie innej „planecie” – komunistycznej: zamknięte granice, brak dostępu do czegokolwiek, cenzura w mediach. Obecnie na całym świecie są ludzie tacy jak my, którzy reprezentują Old School w USA, Europie, Afryce i Azji. Mówią oni o ocenach jakie stawia im New School, mówią o pozerach w hip hopie i młodym pokoleniu, o pytaniach i problemach. Opowiadają podobne historie do tej, która została Wam tutaj przedstawiona.

Sadi:
Nikt ,kto zaczął interesować się kulturą hip hop np., poprzez gangsta rap, czy poprzez wzorowanie się na prezentowanym komercyjnym wizerunku kultury hip hop w teledyskach typu: bikini ladies, szampany, baseny, samochody, śmieszne futra prezentowane w 30 stopniowym upale, w środku lata i pozerstwo. Nikt kto twierdzi, że sztuka graffiti to wyłącznie wandalizm, że muzyka rap zapoczątkowana została albumem „Raising Hell” z 1986 r. grupy Run DMC nie zrozumie na czym polega Hiphopowa Świadomość. Czy wreszcie ci, którzy do dziś są przekonani, że breakdance zaistniał razem z niemieckimi edycjami BOTY w połowie lat 90-tych nie są w stanie wyobrazić sobie jak to jest uczyć się breakdance z okładek płyt vinilowych używając wyłącznie swojej wyobraźni nie kopiując nikogo, bo nie było kogo kopiować, a mimo to i tak byliśmy najlepsi na swoich terenach szanując się wzajemnie. Nikt kto uważa, że hiphopowy DJ to w zasadzie to samo, co prezenter dyskotekowy, niestety nie będzie wiedział o co tak naprawdę chodzi w hip hopie. Wszyscy ci ludzie, którzy myślą w ten sposób nie zrozumieją znaczenia tej właśnie Hiphopowej Świadomości.

Graff:
Nikt, kto wychował się na lekcjach breakdance z youtube nie zrozumie kogoś, kto uczył się tańczyć breakdance z pamięci i skrawków fotek z czarno-białej gazety. Nikt, kto maluje graffiti sprayem kupionym po prostu w sklepie już z kompletem odpowiednich końcówek nawet nie zastanawia się nad tym, że pionierzy tacy jak ja robili prymitywne kompresory z odkurzaczy i malowali wrzuty graffiti rozcieńczonym tuszem. Bo puszka sprayu jak święty grall stała na najwyższej półce w pokoju i nawet moja mama (RIP) zabraniała mi jej używać „bo szkoda takiej relikwii" mawiała. Sadiego, ZOMO goniło, jak w 1985r. w święto 1 Maja wyskoczył na ulicę z magnetofonem i zaczął tańczyć breakdance, a mnie w 1991r., kiedy już prawie 10 lat wiedziałem co to jest breakdance, milicja zabrała z klubu Baltona w pięciogwiazdkowym hotelu Diament w Jastrzębiu Zdroju i wywiozła na sygnale, bo stwierdzili, że się biję, a ja tańczyłem breakdance.

Zaczęliśmy tworzyć Zulu Nation Poland w 1998r, bo była ona dla nas PRAWDZIWYM HIP HOPEM, PRAWDZIWĄ SZKOŁĄ, gdzie każdy uczy każdego - OLD SCHOOL. Szkołą składającą się z ludzi otwartych na różne tematy i ambitnych w swoim działaniu. Ludzi, którzy posiadają tą właśnie ŚWIADOMOŚĆ - HIPHOPOWĄ ŚWIADOMOŚĆ.



Sadi & Graff - Zulu Style 1998