Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 90s R'n'B. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 90s R'n'B. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 listopada 2012

The Last Days Of Left Eye (2007) reż. Lauren Lazin

Lisa "Left Eye" Lopez, członkini najlepiej sprzedającej się grupy RnB wszech czasów - TLC zginęła 10 lat temu w wypadku samochodowym podczas pobytu w Hondurasie. Okazało się, że zachowały się taśmy z nagrań video, które dokumentowały różne wydarzenia, z planowanego na miesiąc pobytu. VH1 wykorzystało te materiały i nakręciło półtoragodzinny film dokumentalny o Lisie. Wyszedł z tego zabiegu film bardzo ciekawy. Jak sama Left Eye twierdziła, poleciała do Hondurasu poukładać swoje sprawy i uspokoić wewnętrznie. Przed kamerą opowiadała o swoim dzieciństwie, formowaniu się TLC, sukcesach i porażkach zawodowych, pobycie na odwyku jak i o kontrowersjach związanych z podpaleniem przez nią domu jej partnera. Opowieści, które przedstawia widzom Lisa (bez makijażu, wymyślnych strojów) przeplatane są obrazami archiwalnymi z domowego archiwum jak i materiałami ze stacji muzycznych. Dzięki temu możemy wiele dowiedzieć się o raperce, o jej rozlicznych talentach, czy zobaczyć ją rapującą jeszcze w latach 80. Dodatkowo widzimy wiele ciekawych smutnych jak i pozytywnych rzeczy z pobytu Lisy w Hondurasie. M.in. ,że zabiła przypadkiem dziecko, które wybiegło jej przed maskę auta, a z drugiej strony, że wraz z lokalną grupą Egypt, której była managerem pojechała do więzienia dać koncert dla osadzonych, wśród których możemy ujrzeć członków złowrogiej Mara Salvatrucha. Prócz tego dowiadujemy się o jej rozterkach, pasjach, są to szczere zwierzenia. Niestety film kończy się uwiecznieniem fatalnego wypadku...i mimo, że wiemy, jak zginęła Lisa to nijak nie można się na to przygotować. Polecam nie tylko fanom TLC i Lisy! RIP Left Eye. 

sobota, 28 lipca 2012

OutKast's 1st apperance - TLC's "What About Ya Friend" REMIX

OutKast nie trzeba nikomu przedstawiać, lecz pewnie niewiele osób wie, że Andre 3000 i Big Boi mieli swój pierwszy występ na nagraniu 2 lata przed "Southernplayalisticadillacmusic" bo na remixie "What About Your Fiends" zdobywającego popularność tria RnB TLC. Cóż obie ekipy są z Atlanty i zaczynały zaznaczać się na amerykańskiej scenie muzycznej. Poza tym OutKast to pierwsza rap drużyna w szeregach LaFace Records, która wydawała TLC. TLC i OutKast również współpracowali w późniejszym czasie. Ale cóż od New Jack Swingu na beacie zaczynał karierę jeden z najbardziej oryginalnych rapowych duetów wszech czasów.
  

poniedziałek, 14 listopada 2011

West Coast Boogie with Home-Girl Shello

Siemacie! Przedstawiam Wam kobietę, której twórczość absolutnie mnie zaszokowała i wciągnęła. Nie wiadomo o niej nic prócz tego, że w 1994 wydała album pt. "The Home-Girl", pochodzi z Zachodniego Wybrzeża i miała pseudonim Shello. 11 piosenek z albumu Shello to idealna mieszanka New Jack Swingu i G-Funku, są tam momenty typowe gangsta (rapowane przez nią!) jak i super melodyjny śpiew na konkretnych bitach (niektóre autorstwa Dj Quika). Oto jedyny klip promujący płytę pt. "West Coast Boogie":

I kawałek, który katuję bez przerwy od dwóch dni:

Obczajcie resztę!

piątek, 11 listopada 2011

Right Here...With SWV!


Zdecydowanie jestem w New Jack Swingowym nastroju! Tym razem przybliżę jeden z najbardziej znanych i zasłużonych zespołów RnB i NJS czyli Sisters With Voices, skupiając się na ich debiucie. Trio zostało założone w 1990 roku w Nowym Jorku a w jego skład wchodziły Cheryl "Coko" Gamble, Tamara "Taj" Johnson oraz Leanne "Lelee" Lyons. Jak wiele wokalistek i SWV zaczynały śpiewać w chórze kościelnym ich demo przykuło uwagę Teddy'ego Riley'a, który pomógł dziewczętom przy ich pierwszym albumie "It's About Time" z 1992 roku. Płyta jest utrzymana w typowo New Jack Swingowym stylu a promowało ją aż 6 singli (pierwsze 6 utworów z płyty)! Nie będę przybliżał tu wszystkich ale zacznę od najbardziej znanego "Right Here (Human's Nature REMIX)",zaznaczę, że oryginał też jest świetny!:

Jako drugi zaprezentuję także remix do "Anything". Do oryginału został nakręcony klip, jednak w remiksie udzielają się Method Man, ODB i U-God z Wu-Tangu!

I jako trzeci mój ulubiony klip i numer czyli "Downtown
Pozostałe single to: "I'm So Into You", "Weak", "You're Always On My Mind". Płyta okazała się sukcesem, osiągnęła 2X platynę w pierwszym roku sprzedaży. Na kolejną płytę fanom SWV przyszło czekać do 1996 "New Beginning" jednak nie posiada ona NJS klimatu, dalej "Release Some Tension" z 1997 i Gwiazdkowy "A Special Christmas" z 1999. Sisters With Voices to zdecydowanie jeden z najlepszych i najważniejszych zespołów RnB lat 90! Sprawdzajcie w ciemno!

wtorek, 8 listopada 2011

New Jack Swing Creator - Teddy Riley


Teddy Riley (a właściwie Edward Theodore Riley) urodził się 8 października 1967 w Harlemie. Już od piątego roku życia zaczął interesować się muzyką i nauką gry na instrumentach. Talent muzyczno - wokalny pozwoliły mu się później zapisać w historii muzyki jako twórcę podgatunku RnB - New Jack Swing. Zanim jednak zajął się śpiewem wyprodukował dla Kool Moe Dee 12" "Go See The Doctor", była to pierwsza piosenka, której produkcją zajął się Teddy.

Jeśli chodzi o Old School Rap, Riley brał udział w produkcji płyty Doug E. Gresh And The get Fresh Crew "The Show".

Oczywiście najbardziej znanym przedsięwzięciem Riley'a była grupa Guy, którą tworzył z Timmym Gatlingiem i Aaronem Haalem (ten pan jest doskonale znany fanom 2Paca za sprawą udziału w piosence "Toss it Up"). Kariera grupy rozpoczęła się w 1987 albumem pt. "Guy", z którego pochodzi ich najbardziej znany hit (także graczom GTA San Andreas) zatytułowany "Groove Me":

Był to pierwszy New Jack Swingowy przebój, który nadał w dużej mierze styl muzyce RnB w latach 90. Następnym albumem był "the Future" z 1990 i "Guy III" z 1999. Po wydaniu drugiej płyty jak widać drogi panów się rozeszły a Teddy Riley rozpoczął karierę producencką pracując z takimi legendami miejskiej muzyki jak: Keith Sweat, Heavy D, Wreckx-N-Effect, Bobby Brown, Johnny Kemp i... Michael Jackson (praca nad LP "Dangerous").

W 1991 roku Riley założył nową grupę - Blackstreet wraz z Thomasem Taliaferro, znaną dzięki wielkiemu hitowi "No Diggity" (1996) z Dr.Dre i Queen Pen:

Grupa zmieniała skład osobowy wielokrotne i dopiero w 1994 udało jej się wydać z sukcesem płytę pt. "Blackstreet". Hit z Dre pochodzi z rok później wydanej "Another Level".
Teddy Riley to człowiek, który zmienił brzmienie RnB z typowo balladowego na mocniejsze, rapowe za sprawą mocnych podkładów. Estetyka ta miała gigantyczny wpływ na rzeszę twórców muzyki Rhytm And Bluesowej. Sprawdzajcie albumy Guy i Blackstreet, skoro sam MJ wziął go do pomocy to musi coś w tym być. Jest to Dr. Dre RnB!

środa, 1 czerwca 2011

Girls From Thug Life Posse-Y?N-Vee


W pierwszej połowie lat 90ych nastąpił istny wysyp żeńskich grup RnB. Większość z nich nie wydała więcej niż 1ą góra 2 płyty. Niewiele jednak z nich może teraz opowiadać swoim dzieciom, że współpracowała z legendarnym 2Paciem a jedną z nich jest kwartet Y?N-Vee. Yesz, Nic-Nam, Sonshine i Vayne pierwszy raz wystąpiły na jedynym solowym albumie legendarnego już producenta Johnny'ego "J" pt. "I Gotta Be Me" a jako, że "J" trzymał się z 2paciem, dziewczęta udzieliły się na albumie "Thug Life vol.1" z 1994 roku w utworze "Shit Don't Stop", do którego został nagrany teledysk:

Wiadomo, że na album Thug Life nie trafiło kilka utworów z dema, w tym bardzo ciekawy przerywnik, w którym Y?N-Vee grają pierwszoplanowe skrzypce pt. "Time To Get My Drink On":

W tym samym roku dziewczyny podpisały kontrakt płytowy z wytwórnią Island Def Jam i wydały album zatytułowany po prostu "Y?N-Vee". Jest to klasyczny New Jack Swingowy album, na którym rap beaty przeplatają się z balladami. Dziewczęta obrały sobie lekko gangsterski image czyli szerokie spodnie, łańcuchy zamiast pasków, rozpięte koszule pod którymi jeno stanik (BŁAGAM niech ten styl wróci, halo drogie czytelniczki ;)) czyli w sam raz na miarę G-Funkowych czasów. Płytę promowały 3 klipy "Chocolate":

"I'm Going Down":

i "4 Play" ale nie mogę umieścić.
Y?N-Vee udzieliły się w piosence-manifeście "Freedom" z OST "Panther" z 1995 u boku m.in. takich div jak Aaliyah, Mary J Blige, En Vogue czy TLC.

Niestety po tym słuch po owym zespole zaginął... działały krótko ale za to zdążyły poznać wiele legend.

wtorek, 5 kwietnia 2011

The Beginnings of Aaliyah RIP


Witam ponownie! Od jakiegoś czasu nie piszę nic o muzyce rap, jednak biorąc pod uwagę, że NJS już nie ma a muzyka "czarna" zmienia się w niebezpiecznie szybkim tempie w techniawki (przynajmniej w "czołowych" muzycznych mediach) uważam, że należałoby przypomnieć jak to się kiedyś śpiewało. Z pewnością większość czytelników zna twórczość Aaliyah Dany Haughton. Do dziś można trafić na teledyski do "More Than A Woman" czy "Try Again" w TV. Jednak są to utwory z późniejszego etapu kariery. Kiedy dowiedziałem się o jej śmierci (z toruńskich "Nowości"!) o dziwo bardzo mnie to poruszyło ponieważ w owym czasie nie byłem jej wielkim fanem, a to za sprawą nowoczesnych brzmień (oprócz "Rock The Boat") z albumu "Aaliyah", które wówczas szalały na Vivie, a ja poszukiwałem jeszcze po omacku G-Funku za wszelką cenę. Poza tym była pierwszą artystką, której śmierć mogłem na bieżąco "śledzić", ponieważ kiedy ginęli 2Pac, Biggie czy umierał Eazy-E nie miałem zielonego pojęcia o muzyce rap. Jednak moje podejście do muzyki Aaliyah miało się zmienić ponieważ z początkiem września Viva puściła maraton teledysków Aaliyah w tym kawałki z jej debiutu "Age Ain't Nothing But A Number" z 1994...już wiedziałem, która płyta będzie moją ulubioną.
15 letnia Aaliyah wydała swój debiut dzięki pomocy R.Kelly'ego, który zadbał aby płyta ta miała brzmienie typowo New Jack Swingowe, ocierające się też o G-Funk. Nie braknie mocnych bębnów i piszczałek. Dodatkowo co się rzuca w oczy? Image! Myślę, że nie miał wiek nań wpływu bo biorąc go pod uwagę to powinien być mega słodki. A tu mamy ciemne okulary, bandany, wielkie bluzy Karl Kani, szerokie spodnie i Timberlandy! I nie można nie przyznać, że Aaliyah miała większe "deeeez nutz" niż większość współczesnych "hardocore'owych" raperów! Płytę promowały teledyski:
"Age Ain't Nothing But A Number"

"At Your Best(You Are Love)":


Z tego okresu pochodzi również kawałek "The Things I Like":

Na tym zakończę wpis dotyczący mojej ulubionej solowej wykonawczyni RnB z lat 90ych. Zginęła 25 sierpnia 2001 roku w wypadku lotniczym w wieku 21 lat, w około miesiąc po ukazaniu się jej 3 płyty... w tym czasie jej kariera nabierała rozpędu jak nigdy dotąd. Wielka szkoda. RIP Baby Girl!

środa, 30 marca 2011

Oooooohhh...on The Legendary Tip-TLC's History & Tribute 2 Lisa


Dzisiejszy wpis porusza szereg zagadnień - new jack swing, RnB z 90ych, żeński rap i oddanie hołdu. TLC bo o tym zespole mowa jest jednym z najbardziej rozpoznawanych jeśli chodzi o muzykę RnB, swego czasu był również najlepiej sprzedającym się, żeńskim zespołem, który łączył świetne podkłady z ciekawymi treściami, które przekazywane były na 3 odmienne sposoby. 2 wokalistki o zupełnie różnym stylu plus raperka? Tego po za TLC nie było! Nie zamierzam opisywać całości kariery i przeróżnych, osobistych zawirowań, z którymi borykały się członkinie zespołu. Nie będę poruszał dokonań z "CrazySexyCool" czy "Fanmail" ponieważ single z owych krążków nadal tkwią w pamięci ludzi. Skupię się na początkach grupy i pierwszej płycie TLC "Oooooohhhh..On The TLC Tip", która to jest najmniej znana lecz nie ustępuje w niczym swoim następczyniom.
Początkowo w roku 1990 2 dziewczyny z Atlanty: Tione "T-Boz" Watkins i Crystal Jones i jedna z Filadelfii: Lisa "Left Eye" Lopez, założyły trio o nazwie 2Nd Nature, ówczesny manager zmienił nazwę na TLC od pierwszych liter imion dziewcząt, jednakże Crystal musiała odejść, grupa postanowiła przyjąć Rozondę Thomas, która aby utrzymać nazwę TLC otrzymała od Left Eye przydomek "Chilli".
Grupa otrzymała kontrakt z wytwórnią LaFace Records założoną przez producentów L.A. Reida i Babyface'a w 91 i rok później wydała debiutancki LP pod tytułem "Oooooohhh...On The TLC Tip".
Ich piosenki charakteryzowała świadomość siebie jako kobiet, nie bały się mówić o antykoncepcji, pewności siebie i poczuciu wartości oraz trudnych, międzyludzkich relacjach na różnych płaszczyznach. Również ich image odbiegał od zmysłowych, poważnych div, TLC kreowały się na zwykłe dziewczyny z osiedla nosząc szerokie, kolorowe ciuchy i przypinając do nich kondomy. Energetyczne podkłady dziewczyny ozdabiały swoimi wokalami T-Boz jako liderka z zachrypniętym głosem, Chilli zmysłowym i łagodnym no i charakterystyczny, lekko piskliwy rap Left Eye. "Oooooohhh...On The TLC Tip" okrył się platyną, do czego z pewnością przyczyniły się single "Ain't 2 Proud 2 Beg": "Hat 2Da back" i "What About Your Friends:

Do którego powstało alternatywne, nie wydane oficjalnie video! (Nie mogłem umieścić ale wpiszcie sobie tytuł z dopiskiem unreleased).
i "Baby Baby Baby":

W podobnej stylistyce został nagrany klip promujący soundtrack do filmu "Poetic Justice" z 1993 pt. "Get It Up":

Z klipów emanuje zabawa, luz kontrastująca z treściami nie pasującymi do luźnego, kolorowego wizerunku. Jak wiadomo temperamentu dziewczynom z TLC nie brakowało i były uwikłane w różne sprawy karne. Również prywatnie los TLC nie oszczędzał, Chilli zaszła w ciążę na początku kariery i postanowiła dokonać aborcji, T-Boz w tym okresie była poważnie chora i nie wróżono jej więcej niż pół roku życia. Na szczęście te zawirowania nie zatrzymały TLC w drodze nas szczyty list przebojów i kobiecego new jack swingu. Zagrały również w 3 części "House Party". Koncerty tej grupy zaś charakteryzowały się wielką energią i świetną choreografią. Niestety 25 kwietnia 2002 roku zginęła w wypadku Left Eye. Jedna z najbardziej charakterystycznych kobiecych MC's, świetna pisarka tekstów, która nagrywała z Willem Smithem i Method Manem oraz mogła być odpowiedzialna za renesans Death Row w 2000cznych... . Zapraszam wszystkich do sprawdzania rozlicznych koncertów na YT a także kupna płyt, które na allegro można znaleźć za grosze. TLC to grupa legendarna, która pokazywała, że różne style mogą się połączyć aby stworzyć mieszankę wybuchową!RIP LEFT EYE!

środa, 16 marca 2011

Nate Dogg RIP....


Myślałem, że ten rok oszczędzi nam dramatów, niestety uderza tuż przed wiosną i to w jednego z najbardziej utalentowanych artystów Zachodniego Wybrzeża w Nathaniela "Nate Dogga" Hale'a. Zmarł wczoraj w wieku 41 lat. Kim był Nate nie trzeba nikomu wyjaśniać, jego głos sprawiał, że niejeden raper ma na swoim koncie hit niezależnie od wybrzeża. Szokuje mnie to ilu artystów i to wieku dopiero co średnim dopadły choroby... Pamięć o "królu refrenów" nigdy nie umrze dla przypomnienia umieszczam pierwsze hity z jego udziałem "Indo Smoke" z Mista Grimmem i Warrenem G, oraz "How Long Will They Mourn Me" (o ironio) z Thug Life. Spoczywaj w pokoju!


wtorek, 11 stycznia 2011

Let's start that swingers party-New Jack Swing Style-chapter 1 D.R.S.

Witam ponownie! 

Na blogu tym nie tylko rapem się żyje, ja też dla odmiany pragnę rozpocząć nowy cykl wpisów dotyczący stylu New Jack Swing-odmiany RnB, która miała swój rozkwit w latach 90, czyli śpiewu RnB opartym na mocnych, stricte rapowych podkładach. Podobnie jak rap tak i New Jack ma swój początek w NY, za sprawą producenta Teddy'ego Riley'a. Dlaczego postanowiłem poruszyć ten temat? Ponieważ styl ten nie ma zbyt wielu fanów w Polsce, pytacie się o reprezentantów? TLC, Montell Jordan, Jodeci, Jade, R. Kelly to tylko kilkoro z nich. Gra się zmieniła, niektórzy twórcy nagrywają dotąd porzucając jednak charakterystyczne mocne brzmienie... No ale jedziemy!

Jako pierwszą grupę postanowiłem przedstawić D.R.S. z Californii. Dirty Rotten Scoundrels (bo tak należy rozumieć skrót) to pięciu kolesi: Endo, Juice Juice, Pic, JailBait, Blint, którzy zaproponowali nową jakość New Jack Swingu a mianowicie, jest to jedyna grupa RnB, która... śpiewa o gangsterce! Powiecie "A Nate, a Butch Cassidy czy TQ?", owszem ale to soliści, a tu mamy 5 gangsterów, którzy zamiast rapować to śpiewają. D.R.S. wydali w 1993 płytę "Gangsta Lean" i jest ona na prawdę mocna, niech o tym poświadczą tytuły piosenek "Mama Didn't Raise No Punk", "Ni..a With A Badge", "Strip" hmmm nie są to tytuły sugerujące ody ku nie przemijającemu pięknu jedynej żony. Płytę promowały dwa klipy "Gangsta Lean" dedykowany zmarłym:


i "Skoundrels Get Lonely":

Płyta ta niestety nie odniosła wielkiego sukcesu, mimo konkretnych wokali, tekstów i kapitalnych podkładów. Szkoda ale ja fan typowego gangsta rapu mogę polecić "Gangsta Lean". Jeśli bawiliście się dobrze słuchając "Ain't No Fun" Snoop Doggy Dogga, gdzie jednym z najjaśniejszych punktów jest zwrotka Nate Dogga to płyta D.R.S. na pewno się Wam spodoba!