Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Post Punk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Post Punk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 marca 2014

Neon Romance - Midnight Stories Album

Historia Neon Romance ma początek w czasie jednej z gorących, deszczowych lipcowych nocy roku 1984, kiedy to światło kolorowych neonów kładło się blaskiem na mokrych chodnikach, a ciepłe wieczorne powietrze niosło zapach lakieru do włosów i frytek. Wtedy to pewnej soboty, dwójka przyjaciół z jednej przecznicy, postanowiła wybrać się do kina, na premierę Purple Rain, na Sunset Strip. Jeden z nich spostrzegł opartą o odrapaną, wyplakatowaną ścianę, palącą różowego Pall Malla, krótkowłosą dziewczynę w błyszczących Wayfarer'ach. Wtedy stało się jasne, że choćby nie umiała śpiewać - ona zostanie wokalistka ich nowego zespołu.

Marika Tomczyk - wokal

Michał Kapuściński - syntezatory

Bartłomiej Salamon - syntezatory


Neon Romance to jedna z pierwszych polskich grup tworzących muzykę tego gatunku, która zawiązała się na Śląsku w lipcu 1984 roku...


Na szczęście okazało się że śpiewać umie i to całkiem nieźle. Tym sposobem fellas mieli swoją wokalistkę, a voicegirl znalazła swój zespół. Było to niewiele ponad rok temu, a aktualnie cała trójka pochłonięta jest produkcją swojego debiutanckiego LP. Romantyczne, melancholijne, taneczne kompozycje powstają inspirowane rzeczywistością w której na co dzień żyją nasi bohaterowie, tak więc często tematyka ich obraca się wokół atmosfery nocnego życia, miasta, osamotnienia wśród rozbłyskujących złudnych obietnic i sloganów, pędzących taksówek, niepewności uczuć i seksualności. Ich nazwa po dziś dzień jest ukłonem w stronę okoliczności, w jakich poznała się cała trójka...



Nazywamy się NEON ROMANCE i gramy melancholijną muzykę taneczną, opartą na brzmieniu starych instrumentów elektronicznych. Interesuje nas punkowa prostota przekazu, romantyczne i nostalgiczne melodie oraz emocje, które nie zawsze wywołują uśmiech na twarzy. To co robimy wynika z tęsknoty za czasami kiedy ludzie pisali listy, słuchali long play, oglądali kasety vhs, chodzili na randki i pili wina na prywatkach.

Autorski opis zespołu Neon Romance.

more info: facebook.com/NeonRomance

poniedziałek, 28 października 2013

"Soft Cell - Young Guns Go For It" - The Story of Soft Cell (2010)



Historia w pigułce, brytyjskiego zespołu "Soft Cell", rodzącego się stylu "New Romantic", oraz transformacji post-punkowej sceny lat 70., w synth-popowy świeży nurt lat 80., w Wielkiej Brytanii, który do 85 roku osiągnął niewyobrażalną popularność, rozprzestrzeniając się na cały świat, w każdym miejscu tworząc swoją indywidualną historię i oryginalny smak.

piątek, 23 sierpnia 2013

New York Style - The Hunger (1983) reż. Tony Scott

Tony Scott, realizując "The Hunger", był tak naprawdę na starcie swojej reżyserskiej kariery, która na początku lat 80., nabrała tempa dzięki czemu, Tony mógł rozpocząć swoją przygodę z filmem pełnometrażowym. Młodszy brat Ridley'a, znany do tej pory z reżyserowania spotów reklamowych, miał do zaoferowania dużo więcej niż się na początku mogło wydawać... Do dziś dziękuję za to, że otrzymał swoją szanse i w mojej opinii w pełni na nią zasłużył tym właśnie filmem.


Podstawą historii opowiedzianej w filmie, jest powieść Whitley'a Strieber'a o tym samym tytule. (Popularny autor, fikcji opartych na opowiadaniach o wilkołakach, wampirach i innych bliskich tej formie horrorach).  Strieber jest autorem powieści "The Wolfen"(1978), która w 1981 roku doczekała się pełnometrażowej ekranizacji.



Historia "The Wolfen" jest o tyle ciekawa, ponieważ akcja rozgrywa się na obszarach Południowego Bronksu, przez co stanowi nie lada gradkę, dla wszystkich zainteresowanych realiami życia w nowojorskich slumsach i gettach, w połączeniu z początkami Kultury Hip Hop w mieście Nowy Jork, z którą można dość dokładnie się zapoznać, właśnie dzięki niemu, mimo tematyki horrorystycznej tego filmu. Wkrótce więcej dot. "The Wolfen" (1981) reż. Michael Wadleigh.


Kolejną ekranizacją powieści Strieber'a jest właśnie "The Hunger - Zagadka nieśmiertelności" (tytuł w polskim tłumaczeniu). Ten spójny i osobliwy obraz przede wszystkim, za swój klimat, na który składają się charakteryzacja bohaterów i stylizacja otoczenia, postpunkowa muzyka oraz sposób uchwycenia zdjęć przez Stephen'a Goldblatt'a, oferuję coś nietuzinkowego, momentami do złudzenia przypominając formę znaną z Łowcy Androidów uchwyconą przez Jordana Cronenweth'a.
Czy Tony Scott pozazdrościł swojemu starszemu bratu Blade Runner'a? Całkiem możliwe... Zarówno w jednym jak i w drugim filmie, można znaleźć wiele podobieństw, w stylizacji, formie przekazu tj. sposób doświetlania scen m.in. w rezydencji państwa Blaylock czy po prostu w ponurym mieście, uchwyconym nocą... Wprawdzie Nowy Jork lat 80. i wyimaginowane Los Angeles roku 2019, mają ze sobą wiele wspólnego, chociaż tematyka obu, może na pierwszy rzut oka, wydawać się dość odległa od siebie.

Głownym wątkiem filmu jest para nieśmiertelnych (świetne kreację grają Denevue oraz Bowie), która stara zmierzyć się z długowiecznością, oraz jak to w przypadku wampirów, uwodzić swoje ofiary... Tematyka okazuje się bardziej złożona, z każdą chwilą oglądania filmu, a wątek ukazywania relacji pomiędzy wampirem i jego ofiarą, plus budowanie wokół wyjątkowego napięcia, dodaje całości niezwykłej pikanterii, mając również na względzie wątek homoseksualny, brawurowo rozegrany między Denevue i Sarandon.

Na koniec warto wspomnieć o wyjątkowej scenie, która na samym starcie ma za zadanie wprowadzić widza w świat przedstawiony przez reżysera. Otwierająca sekwencja, gdzie w ponurym nowojorskim punkowym klubie, na pierwszym planie, występuje frontman grupy "Bauhaus" Peter Murphy, który prezentuje znakomity singiel "Bela Lugosi's Dead", wydany w 1979. Ponad to oprócz klasyka Bauhaus, w filmie możemy usłyszeć również Bowie'go wraz z Iggy'm Pop'em, oraz największych mistrzów klasyki tj. Maurice Ravel czy Franz Schubert.

Do ciekawostek dodam, że Dawid Bowie przyznał, że aby mieć odpowiednio zachrypnięty głos, kiedy grana przez niego postać gwałtownie się starzeje, co wieczór stał na moście George'a Waszyngtona i wykrzykiwał wszystkie punkowe piosenki jakie znał.

W ujęciu gdy postać grana przez Susan Sarandon, dzwoni z budki telefonicznej, możemy zobaczyć Willem'a Dafoe, który ucharakteryzowany na członka ulicznego gangu, zagrał jedną ze swoich pierwszych ról w karierze.

czwartek, 14 lutego 2013

Liquid Sky (1982) reż. Slava Tsukerman

Liquid Sky jest dość osobliwą pozycją. Albo się go pokocha, albo przejdzie się obok niego, tak jakby w ogóle nie istniał. Niewątpliwie jest obowiązkiem dla każdego, kto chciałby zrozumieć świat rządzący się prawami lat 80., w niezwykle kolorowym wydaniu...


Liqiud Sky na pierwszy rzut oka, to świat mody i niezwykle barwnego stylu, gdzie bohaterowie i ich kreacje, są jak żywe rysunki z portfolio projektantów domów mody...

Dość banalna historia przybyszów z kosmosu, odwiedzających nowojorskie społeczeństwo, w poszukiwaniu używek i narkotyków jest tłem dla zdjęć autorstwa Yury Neyman, oraz klimatu miasta które nigdy nie śpi...




Muzyka, kluby, nocne życie w stylu new wave, połączone z operą mydlaną i subkulturą punk, przechodzącą reinkarnację w nowej formie, która pod koniec lat 70, miała swój szczytowy okres w historii gatunku, jest tutaj nakreślona bardzo wyraziście...

Całość w dość oryginalnej formie, rzetelnie oddaje realia tamtych lat, gdzie w świetle neonów, narkotyków i seksu zatracały się całe pokolenia młodych ludzi żyjących w sztucznym blasku wielkiej metropolii, oraz kolorowym świecie ich własnej tworzonej wyobraźni...