niedziela, 1 sierpnia 2021

Zulu Nation: Hip Hop's First Gay Family 2021 Reż. Leila Wills




Prawda powoli staje się bardziej klarowna. Informacje, które rozgłaśniałem lata temu (i część polskiego środowiska hip hopowego ganiła mnie za to) są coraz bardziej powszechne. 

Leila Wills z hip hopem nie ma nic wspólnego co jest wielkim atutem. Jako dziennikarka w oparciu o uzyskane informacje, przedstawia ustami swoich gości zupełnie inną wersję hip hopu.

Osoby, których historię możemy poznać w 40-stu wywiadach nie należą do celebrytów czy osób rozpoznawalnych. Są to jednak osoby autentyczne, o nieprzeciętnej wiedzy. Są świadkami czasów o których mówią - czyli początków hip hopu lub/i znaczenia Universal Zulu Nation. Częśćz nich to byli już członkowie tej organizacji.

Kilka lat temu Afrika Bambaataa - prekursor i osoba uznawana za oficjalne połączenie elementów hip-hopu w jeden żywy organizm - został posądzony o molestowanie seksualne nieletnich. Początkowo informacja była przyjmowana z niedowierzaniem. Z biegiem jednak czasu, gdy kolejne ofiary tych wynaturzeń zaczęły zabierać głos - sprawa nabrała rozpędu.

Afrika Bambaataa zaprzeczył wszystkim tym informacjom. Po niedługim czasie UZN przeprosił ofiary i jednocześnie pozbawił Bambaate funkcji lidera organizacji.

Te 40 wywiadów stanowią bazę potężnej wiedzy dla ludzi lubiących historię. Są też zapowiedzią filmu dokumentalnego.

Jadną z pierwszych osób osób, które udzieliły wywiadu Leali był TC Izlam - prekursor Hip Stepu. Jako osoba z bliskiego grona Bambaaty posiadał potężną wiedzę. W wywiadzie (jak się miało okazać ostatnim jakiego udzielił) poinformował, że otrzymuje groźby od członków UZN. Krótko po udzielonym wywiadzie został zastrzelony. 


Członkowie UZN są zaś zobowiązani, by ...

"Szanować tylko tych, którzy okazują szacunek społeczności Zulu, ale jeżeli ktokolwiek ze społeczności UZN jest atakowany przez kogokolwiek, kto nie dąży do pokoju z Universal Zulu Nation, wówczas jest nakazane wszystkim członkom UZN w imię Allaha, Jehowy… walczyć przeciwko tym, którzy walczą przeciwko Ludziom Zulu."


Powyższy wywiad z Kool DJ Dee i jego bratem stanowi dla mnie olbrzymie pozytywne zaskoczenie. Najlepszym jednak zakończeniem, jest reakcja Kool Dee na słowa KRS One'a ...

niedziela, 18 lipca 2021

Biz Markie R.I.P.

 

08.04.1964 - 16.07.2021

Bardzo barwna postać o nietuzinkowym poczuciu humoru i wielkiej charyzmie scenicznej. Człowiek wielu talentów, kwintesencja hip - hopu.  

Wielki miłośnik płyt winylowych. Pamiętam moje wielkie zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że posiada oddzielny dom - tylko na winyle ...

niedziela, 11 lipca 2021

Judas and the Black Messiah (2021) reż. Shaka King




































Filmowe przedstawienie działalności Freda Hamptona, jednego z liderów partii Czarnych Panter. Podczas gdy organizacja zaczęła nabierać coraz większego rozgłosu i docierać do nizin społecznych, stała się celem FBI. Jako głosząca radykalne treści, groźne dla obecnej władzy Czarne Pantery stały się obiektem inwigilacji i nielegalnych akcji kontrwywiadowczych.

Nielegalne poczynania Cointelpro obejmowały swoim zasięgiem również KKK, osobę Martina Luthera Kinga, Amerykańską Partię Nazistowską a w późniejszym czasie również wszelkie przejawy antywojenne. 

Film jest opowiedziany sprawnie, wciąga. Ogląda się z zainteresowaniem. Jest jednak z jednej strony tendencyjny. Profesjonalizm przygotowania przyćmiewa brak merytorycznego komentarza postaci Freda Hamptona. Mamy więc ignorancję na temat potencjalnych brutalnych morderstw dokonywanych przez członków Czarnych Panter. 

Akuratnie w trakcie oglądania analogicznie pomyślałem o ruchu BLM, dewastującym ulicę NYC oraz wieloletni dobytek - głównie - czarnej społeczności. Nominacja do pokojowego Nobla może być znamienna ...

Należy oglądać z uwagą i ze świadomością, że film ma na celu budowanie nieskazitelnej postaci bohatera.


niedziela, 6 czerwca 2021

Nazywajmy rzeczy po imieniu. Popkiller i jego wkład w kulturę hip hop.


Miałem pisać swoje przemyślenia o tym, ale Sadi zrobił to w punkt. Szkoda, że media i tak nie biorą na poważnie tego typu argumentów. Ja zadałem pytanie czy na gali byli reprezentanci innych elementów hip hopu. Zostałem oskarżony o manipulacje. Tylko, że jako osoba zainteresowana chciałbym zobaczyć tych reprezentantów „na podium” - skoro to impreza hip hopowa. Zamiast tego zobaczyłem lidera zespołu rockowego i popularnego pisarza ... oczywiście sama gala na plus jak dla mnie, ale nie widzę tu i nie czuję hip hopu wcale ... Poniżej kilka słów od prekursora hip hopu w Polsce, Sadiego:

" W 2021 roku na kolejnych Popkillerach, Złoty Popkiller za całokształt i wkład w kulturę hip-hop w Polsce otrzymał Kazik. Zapewne polskie środowisko hip-hop czyli b-boys, b-girls, didżeje, grafficiarze, MC’s, raperzy, a także hip-hopowi aktywiści zastanawiają się jaki wkład miał Kazik w kulturę hip-hop w Polsce? Według gremium Popkillera, Kazik miał swój wkład w kulturę hip-hop w Polsce wydając w 1991 roku album Spalam się. Jednak album ten był jednorazowym eksperymentem muzycznym. Sam Kazik o tym mówił i zawsze podkreślał, że nie jest on hip-hopowcem. Wszyscy, którzy w Polsce w momencie ukazania się albumu Spalam się w 1991 roku, byli poważnymi hip-hopowcami (bo już tacy istnieli) i tworzyli hip-hop mając pojęcie co to jest rap music, nie traktowali poważnie twórczości Kazika i produktu Spalam się. Natomiast wszyscy, którzy wówczas nie wychodzili z domu słuchając tylko polskiego radia i nie wiedzieli, co to jest hip-hop i rap, to nigdy nie będą wiedzieć o co chodzi.

Takie eksperymenty muzyczne przed Kazikiem dokonywało wielu polskich muzyków. Zbigniew Wodecki, punkowa kapela Deuter, estradowy muzyk Andrzej Zaucha, Piotr Fronczewski znany jako Franek Kimono i wisienka na torcie, grupa VOX – na ich teledyskach często można było widzieć b-boys tańczących electric boogie i sam VOX też tańczyli electric boogie, a potem wskakiwali w swoje disco garnitury i wracali do barytonu. Czy to był wkład do kultury hip-hop? Oczywiście, że nie, ponieważ nikt traktujący hip-hop poważnie nie odważył się stwierdzić, że wymienieni artyści mieli wkład w kulturę hip-hop, bo byłaby to parodia w stylu Monthy Paythona. Kazik po koncercie w Sopocie w 1991 roku skończył rymować do suszarki, włożył swoje glany i dalej był punkiem i buntownikiem. Nie chodziło mu o hip-hop. To śmieszne, że ktoś traktuje to poważnie i nazywa wkładem w kulturę hip-hop.

Gdy na podium obok Kazika stanie na przykład Liroy, to tak samo jak Liroyowi, tak samo Kazikowi nagroda jak najbardziej się należy, ale w przypadku Kazika nie za wkład do kultury hip-hop w Polsce. W przypadku Popkillera nastąpiła lekka pomyłka i na przyszłość zalecana jest zmiana nazwy jak już coś to na „Złoty Popkiller za wkład w polską muzykę rap i jej podgatunki”, a nie „Złoty Popkiller za wkład w kulturę hip hop”. Inaczej przez kolejne 50 lat będzie to zalatywać medialną schizofrenią, ponieważ podczas tych imprez pozostałe elementy polskiej kultury hip-hop wiele razy były zamiatane pod dywan. Może dlatego środowisko komercyjno- medialne i jego nagrody przyznawane wewnątrz tego środowiska są często postrzegane przez subkulturowe środowisko hip-hop, jako coś w rodzaju betlejemskiej szopki z kukiełkami. Warto o tym pomyśleć, bo na razie dla poważnych przedstawicieli kultury hip-hop w Polsce, wiarygodność gremium Popkilera spadła do mniej niż zero. Pewnego dnia poważni muzycy wielkich estrad, artyści z ulicy i chwilowi znawcy tematu zaczną traktować eventy Popkillera tak jak traktują Eurowizję czyli wspomnianą szopkę w tym przypadku okraszoną poprawnością polityczną i zakrętami proeuropejskich sztucznie wymuszanych nam na siłę różnych dziwactw.

Niby wszyscy wokół wiedzą, że hip-hop to nie tylko rap, ale również dj-e, b-boys, b-girls, grafficiarze. Jednak dla niektórych osób nadal jest to nie do ogarnięcia. Warto utrzymać chronologię, wiarygodność faktów oraz pewnych wydarzeń. To wszystko powinno mieć wpływ na obraz historii nie tylko polskiej muzyki rap, ale kultury hip-hop w Polsce jako całości. Ale jeżeli ludzie, którzy groźnie dyskutują w sieci na temat kultury hip-hop i jednocześnie zadają pytania typu jaki ma związek hip-hop z subkulturą i co to jest subkultura, a czym nie jest, albo że rap trzeba rozumieć inaczej, to potem mamy zmutowaną popkulturę bez kultury reprezentowaną przez prawdziwie niesmacznych pop przebierańców będących kompletnie nieświadomych co to jest hip-hop. Tacy właśnie ludzie mają mózgi z betonu i nie ma sensu tam pukać czy walić młotem, bo i tak tego betonu nie rozwalisz.

Im bardziej subkultury będą się integrowały z komercją i Internetem, tym mniej będą wyraźne, aż w końcu staną się tłem czegoś zupełnie innego. Będą nieistotne. Te subkultury, których kręgosłupem jest uliczna sztuka, znikną w wirtualnych wojnach między jednymi a drugimi idiotami twierdzącymi, że są atrakcyjniejsi i fajniejsi od innych. Ludzie zapomną, o co tak naprawdę chodziło i o co chodzi w subkulturach ulicznych. Taka właśnie przyszłość może czekać subkultury. Pewnego dnia komercja i cyberkultura internetowych debili spuści wszystko do odmóżdżonego szamba."

środa, 3 marca 2021

CK DOKUMENT - Breakin Forever (2021) - reż. B. Chmielewski, B.Bogucki

Zapowiadany od dawna dokument o kieleckim hip hopie ujrzał światło dzienne. Przyznam, że wciąga mocno, narracja jest przeprowadzona bardzo interesująco. Nie nudzi. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy.


Zabrakło mi jedynie więcej wypowiedzi Batona oraz szerszego spojrzenia na obecną działalność bohaterów. W filmie między innymi Zajka, Bartazz, Pęku.

środa, 24 lutego 2021

U-Roy RIP

Z wielkim opóźnieniem dotarła do mnie informacja o śmierci legendarnego tostera U-Roya. Zmarł w Trench Town, czyli w miejscu dorastania Boba Marleya i DJ Kool Herca. Toasting to forma melodeklamacji, która według wielu źródeł była zaczynem do powstania rapu. Jest to jednak spore naginanie faktów historycznych. Owszem, styl ten mógł w jakimś stopniu wpływać na pierwszych MC's w NYC, jednak nie zapominajmy o prezenterach radiowych, których rytmiczne (i rymowane) "zaśpiewki" bardziej przypominały rap. 



21.09.1942 - 17.02.2021


piątek, 19 lutego 2021

Prince Mark Dee (Fat Boys) RIP

Dzisiaj wczesnym rankiem dotarła do mnie smutna wiadomość. Prince Mark Dee, czyli jeden z trójki najsympatyczniejszej ekipy rapowej Fat Boys, zmarł wczoraj w wieku 52 lat w wyniku niewydolności serca.  



Dzisiaj obchodził by swoje 53-cie urodziny ...


wtorek, 9 lutego 2021

Ronnie D (Disco Four) RIP



Ronnie D, członek oldschoolowej ekipy Disco Four zmarł wczoraj. Syn Bobby Robinsona, właściciela prekursorkiego labelu hip hopowego Enjoy Records. 


niedziela, 7 lutego 2021

DJ Chips Says Something about Dziurawe Sample

Czym jest praca dziennikarza muzycznego ? Nigdy poza nielicznymi recenzjami nie opisałem żadnej płyty czy wydarzenia. Zawsze uważałem, że takie subiektywne relacje są mało rzetelne a z uwagi na w miarę młody wiek, nie godzien byłem (w przeciwieństwie do wielu) pretendować do specjalisty w dziedzinie muzyki. Kolejną dość wrażliwą kwestią była moja zdolność do zapominania, nie sprzyja to w nadążaniu za nowościami. Zresztą od samego początku nie byłem na bieżąco. Zawsze sięgałem wstecz, wyznając wyśmiewaną przez wszystkich zasadę, że jednak wszystko co dziś doświadczamy, już w jakimś stopniu miało miejsce w czasach przeszłych. 

Muzyka również. Od kiedy skończyłem trzynaście lat, zajarałem się rapem. Wtedy każdy mówił hip hop, a ja gówno o nim wiedziałem. To były czasy rozgrywek międzymiastowych, gdzie za przyznanie sympatii do K44, można było wyłapać w ryj. Nie wszędzie oczywiście, ale zdarzały nie takie sytuacje. Zacząłem drążyć ten temat, stałem się w pewnym okresie wręcz "chory na hip-hop". Ten fanatyzm graniczył z metafizyką. W końcu nastąpił czas, gdy słuchając pewnych wyjadaczy w bboyingu, zapadła mi w pamięć pewna treść: "Zrób coś dla hip hopu". Od tamtego czasu zacząłem drążyć temat. Trwało to lata. Setki, tysiące godzin poświęcanych na szperanie w odmętach internetu, książkach, rozmowach ... Gdzieś z tyłu głowy wraz z moim kumplem writerem (Funky Fresh Zorro!) wpadliśmy na naiwny pomysł napisania książki o początkach hip hopu. Naiwny z tego względu, że od samego początku mimo szaleńczej zajawki, nie wierzyłem w jego realizację. Dziś po prawie 15-stu latach, na polskim rynku nie pojawiła się żadna rzetelna książka o początkach polskiego hip hopu. Poza jedną ... 

W pewnym momencie na horyzoncie pojawiła się postać Sadiego i Graffa. Spędziliśmy wraz z Kool Mikem, DJ Fingerem, Cortezem, Kukim , Dj SC1 wiele rozmów. W międzyczasie nastał czas na dołączenie do UZN, rozmowy z DJ Big W, którego uwieńczeniem była wizyta we Wrocławiu. Wtedy zrozumiałem, że to co mówił mi Kool DJ Dee, że hip-hop to polityka, sprawdza się również w naszych polskich realiach. Miałem siłę by namówić Sadiego i Graffa do napisania książki, i tak w końcu 2015 roku pojawiła się jej pierwsza (hardcorowa) wersja. Pamiętam, jak skończyłem czytać jej ostatnie strony gdzieś na francuskim przystanku w Burgundii.

Po powrocie z Francji już na dobre zabrałem się za historię DJ Chipsa (koniecznie przeczytaj tutaj "Nazywano mnie Disco DJ, nawet gdy miksowałem utwory Jamesa Browna" - Historia DJ Chipsa ), na którego trop natrafiłem przypadkowo jakieś 8 lat temu. Internet to niesamowita rzecz pod względem skracania dystansu. Nagle osoba, która odgrywała kluczową rolę w budowaniu fenomenu Mobile DJ w Nowym Jorku, była najczęstszym gościem powiadomień w komunikatorze społecznościowym. Częstszym nawet niż moja ówczesna dziewczyna. Prace nad historią DJ Chipsa i Kool Dee (koniecznie sprawdź pierwszy wywiad z legendą hip hopu Kool DJ Dee Interview (2013)) trwały latami. Moja dociekliwość i wścibskość, stała się podstawą do nadania mi ksywki Mr. Dynamite! Moje pytania wręcz rozwalały głowę Chipsowi. Pamiętam również inne osoby, które swoimi treściami uwierzytelniły moje pracę, tutaj należy wspomnieć Patrica Fabera, kolegę legendarnego Grandmastera Flowersa, z którym również stworzyłem obszerny wywiad. Wszystkie wiadomości starałem się właściwie i wedle moich mocy, weryfikować.

Po jakimś czasie okazało się, że Chips i Kool Dee po blisko 40-stu (sic!) powrócili do działaności DJ-skiej , którą zarzucili w latach 80-tych. Moja praca przyniosła efekty, i Kool DJ Dee wraz z bratem Tyronem The Mixologist (który według wielu źródeł scratchował płyty przed GWT), zaczął pojawiać się w przestrzeni medialnej. W końcu spotkał się się z Bambaatą - swoim dawnym uczniem. Po jakimś czasie Krs One przyznał, że niewłaściwie nauczał o początkach historii hip hopu. Dzisiaj DJ CHips ma za sobą już wiele wizyt między innymi w Australii, gdzie odwiedzał oldschoolowych hip hopowców w Perth, grając imprezy dla bboys i będąc swoistym symbolem początków hip-hopu. Kool DJ Dee również powrócił i z powodzeniem po czterech dekadach, stanął "za konsoletą";

Nie piszę tego, by nie szczycić. Jednak to ludzie, którzy zainspirowali Afrika Bambaatę i są Ojcami Założycielami tworu którego znamy dzisiaj jako hip hop, zaufali komuś z małej dolnośląskiej miejscowości i przekazali informacje, które mają niemałe znaczenie w kontekście historii muzyki. Jako dziennikarz muzyczny zawsze stawiałem na rzetelność i byłem nawet za to ganiony przez wykładowców na studiach. Mam nadzieję jednak, że zarówno Chips i Kool Dee doczekają dni, w których oficjalnie "zawisną" w kanonie pionierów. Podobnie ma się rzecz z Sadi i Graffem. Życzyłbym sobie i innym by poznali ich historię i na przekór treściom, że Skandal rozpoczął polski hip hop, trafili na historię ludzi, którzy tańczyli na polskich ulicach w czasach, gdy po tych ulicach jeździły czołgi.

Tymczasem Dj Chips nagrał krótki filmik, który dla mnie i w moim rozumieniu stanowi o wiele więcej niż niejedna nagroda dziennikarska. Jest to czysta satysfakcja i szacunek przekazany od człowieka, który pamięta wczesne jamy z 1972 roku na Brooklynie. Can you dig it ?!

 

piątek, 15 stycznia 2021

Duke Bootee RIP

                                                                        
            1951 - 2021


Zmarł Duke Bootee, członek Sugar Hill Band. Autor rapowych klasyków, w tym The Message Furious 5. 

Więcej na jego temat przeczytasz w tutaj!

niedziela, 10 stycznia 2021

Dziurawe Sample sprzedaje winyle !


Postanowiłem pozbyć się zbędnych mi płyt. Poniżej zamieszczam zdjęcia niektórych płyt. Stany płyt są opracowane wg japońskiej skali ocen, posiadam wysokie standardy ich oceny. 

Jeśli jesteś zainteresowany, proszę napisz w komentarzu lub znajdź mnie na FB! lub skomentuj post podając na siebie namiar. 

Posiadam LP, 12''. Mam też sporo CD, głównie singli, ale nie tylko. Z uwagi na brak miejsca, chętnie się ich pozbędę.





































Są to głównie pierwsze wydania.

wtorek, 5 stycznia 2021

Kool Moe Dee, Grandmaster Caz & Melle Mel wydają wspólną płytę !



Kool Moe Dee zapowiedział wspólną płytę z Melle Mellem i Cazem. Trójka reprezentantów oldschoolu jest aktywna nieprzerwanie od ponad czterdziestu lat. Mam nadzieję, na kozackie wydanie najlepiej w wersji deluxe box 7' ...