Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hip Hop Movies - Influences. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hip Hop Movies - Influences. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

Network (1976) reż. Sidney Lumet - I Want You To Get Mad!

I don't have to tell you things are bad. Everybody knows things are bad. It's a depression. Everybody's out of work or scared of losing their job. The dollar buys a nickel's worth, banks are going bust, shopkeepers keep a gun under the counter. Punks are running wild in the street and there's nobody anywhere who seems to know what to do, and there's no end to it. We know the air is unfit to breathe and our food is unfit to eat, and we sit watching our TV's while some local newscaster tells us that today we had fifteen homicides and sixty-three violent crimes, as if that's the way it's supposed to be. We know things are bad - worse than bad. They're crazy. It's like everything everywhere is going crazy, so we don't go out anymore. We sit in the house, and slowly the world we are living in is getting smaller, and all we say is, 'Please, at least leave us alone in our living rooms. Let me have my toaster and my TV and my steel-belted radials and I won't say anything. Just leave us alone.' Well, I'm not gonna leave you alone. I want you to get mad! I don't want you to protest. I don't want you to riot - I don't want you to write to your congressman because I wouldn't know what to tell you to write. I don't know what to do about the depression and the inflation and the Russians and the crime in the street. All I know is that first you've got to get mad. You've got to say, 'I'm a HUMAN BEING, God damn it! My life has VALUE!' 
So I want you to get up now. I want all of you to get up out of your chairs. I want you to get up right now and go to the window. Open it, and stick your head out, and yell, 'I'M AS MAD AS HELL, AND I'M NOT GOING TO TAKE THIS ANYMORE!' I want you to get up right now, sit up, go to your windows, open them and stick your head out and yell - 'I'm as mad as hell and I'm not going to take this anymore!' Things have got to change. But first, you've gotta get mad!... You've got to say, 'I'm as mad as hell, and I'm not going to take this anymore!' Then we'll figure out what to do about the depression and the inflation and the oil crisis. But first get up out of your chairs, open the window, stick your head out, and yell, and say it: "I'M AS MAD AS HELL, AND I'M NOT GOING TO TAKE THIS ANYMORE!"
Nie muszę wam chyba mówić, że jest źle. Wszyscy wiemy, że jest źle. Mamy kryzys. Wszyscy nie mają pracy, albo boją się że ją stracą. Dolar nie jest nic warty. Banki notują spadek. Sklepikarze trzymają broń pod ladą. Chuligani biegają po ulicach i nie ma nikogo kto wiedziałby co z tym zrobić, i co więcej, nie widać końca tego. Wiemy, że powietrze nie nadaje się do oddychania, a jedzenie nie nadaje się do jedzenia, i siedzimy tak oglądając telewizję, gdzie jakiś lokalny prowadzący opowiada nam, że dzisiaj miało miejsce piętnaście samobójstw i sześćdziesiąt trzy akty przemocy, tak jakby to miało być normalne. Wiemy, że jest źle, gorzej niż źle. To szaleństwo. Jakby wszystko i wszędzie zapanował chaos, więc nie wychodzimy już z domów. Siedzimy w domach i powoli nasz świat w którym żyjemy powoli staje się coraz mniejszy, i to na co nas stać to: Proszę, przynajmniej dajcie nam spokój w czterech ścianach. Pozwólcie mi nieć mój toster, telewizor, opony ze stalowym podszyciem w samochodzie i nie będę nic mówić. Zostawcie nas w spokoju. Więc Ja nie zostawię was w spokoju. Chce byście się wkurzyli. Nie chce byście protestowali, nie chce byście wszczynali zamieszki. Nie chce byście pisali do waszego kongresmena, ponieważ nie wiedziałbym co byście mieli do niego napisać. Nie wiem co należy zrobić z kryzysem, inflacją czy Rosjanami i z przestępczością na ulicach. Wszystko co wiem, to wpierw macie się wkurzyć. Macie powiedzieć' Jestem człowiekiem do jasnej cholery, moje życie ma jakąś wartość!




niedziela, 17 listopada 2013

Tuff Turf (1985) reż. Fritz Kiersch


Nareszcie, po dłuższym czasie nadszedł moment by przedstawić kolejny klasyk z amerykańskiego kina 80's. Tym razem, mam przyjemność zaprezentować "Tuff Turf". Fabuła skupia się na losach głównego bohatera, granego przez młodego James'a Spader'a. Morgan, przeprowadza się w nowe miejsce i od samego początku popada w konflikt z lokalnym gangiem, przy czym wpada w oko dziewczynie szefa całej grupki.  


Ulice metropolii zachodniego wybrzeża. Palące słońce w dzień i ponure ulice, które po zmroku nabierają dwuznacznego wyrazu, to typowy świat amerykańskich przedmieść z lat 80.


Kim Richards, bo o niej mowa, szybko zaczyna ulegać urokowi młodego buntownika, licząc na odmianę swojej trudnej sytuacji. Dzięki uczuciu rodzącemu się między młodym buntownikiem a dziewczyną ulicznego gangstera, Morgan będzie miał okazję pokazać, że bycie indywidualistą w zaszufladkowanym świecie, ma wyjątkowe znaczenie dla młodego człowieka. Unikalne podejście poprowadzi go w sytuację, których kompletnie się nie spodziewał. Polecam gorąco ten obraz, głównie ze względu na wspaniałą stylizację i klimat, z którego pełnymi garściami można czerpać inspirację. 


Wytarte jeansy, skórzane kurtki z naszywkami, przybrudzone sneakersy... Tak samo jak leginsy w panterkę, natapirowane włosy czy dość obficie występująca damska biżuteria, to motywy przewodnie 80's Style, tak doskonale ukazane w Tuff Turf. 


Dodatkowym atutem w filmie, jest obecność popularnego aktora jakim niewątpliwie dziś jest już Robert Downey Jr., który z początkiem lat 80. rozpoczynał swoją karierę aktora. 

środa, 3 lipca 2013

American History X (1998) reż. Tony Kaye

Czym jest historia Ameryki sprzed dwóch dekad ? W 1992 roku miałem możliwość zobaczyć jej reperkusje z bliska, patrząc z perspektywy 8-letniego dziecka na Los Angeles, krótko po rozruchach na tle rasowym spowodowanych niesprawiedliwą decyzją w sprawie czterech funkcjonariuszy policji, którzy pobili Rodney Kinga. Niezbitym dowodem była taśma VHS z uchwyconą przez obserwatora brutalną napaścią na bezbronnego, czarnoskórego obywatela Stanów Zjednoczonych. King nie był bez winy, bo uciekał przed policją swoim wozem, wiedząc że ma koncie zwolnienie warunkowe za napad, jednak forma jego aresztowania wychodziła mocno poza procedurę. Ta aura uprzedzeń nadal się unosiła w powietrzu na ulicach LA, a sam bałem się kiedy ojciec powiedział, że chce przejechać przez dzielnicę zwaną South Central. To właśnie dwa bieguny ludzkich uczuć - nienawiść i miłość są motywami przewodnimi filmu Tony'ego Kaye - American History X.

Edward Norton zbudował kreację głównego bohatera - inteligentnego, radykalnego w swoich poglądach Derek'a Vinyard'a, aby potem przejść metamorfozę pod wpływem konsekwencji swej tragicznej decyzji. Jego postać to od początku filmu oddany swojej sprawie neonazista walczący w imię tego co uważa za słuszne.


Często powtarzamy , że w każdym człowieku jest dobro, jednak zapomina się, że zło również ma swoje miejsce w nas i od nas zależy jaką drogę wybierzemy...

wtorek, 17 stycznia 2012

Standing in the Shadows of Motown (2002) reż. Paul Justman






"Documentary about the Funk Brothers, a group of Detroit musicians who backed up dozens of Motown artists." - IMDb

sobota, 15 października 2011

Deadly Art Of Survival (1979) reż. Charlie Ahearn


Everybody was kung-fu fighting
Those cats were fast as lightning
In fact it was a little bit frightning
But they fought with expert timing

They were funky China men from funky Chinatown
They were chopping them up and they were chopping them down
It's an ancient Chineese art and everybody knew their part
From a feint into a slip, and kicking from the hip...


Jest to opowieść inspirowana filmami kung fu z Bruce'm Lee, które w latach 70. zyskały sobie sporą liczbę fanów na całym świecie, docierając również do Nowojorskich gett. Pod koniec lat 70., Charlie Ahearn znany z realizacji "Wild Style", chwycił za 8mm kamerę by zrealizować historię którą zatytułował "Deadly Art Of Survival". Z tego co się orientuję jest to pierwszy projekt Charliego... Rzecz dzieje się w południowo wschodniej części Manhattanu... Lower East Side (na wschód od Chinatown), gdzie panują warunki bliskie okolicy i klimatom z biedniejszych dzielnic Nowego Jorku, przepełnionych przemocą. Z pkt. widzenia środowiska w którym rozwijała się Kultura Hip Hop lat 70. ten obraz z pewnością swoim klimatem i wykonaniem należy do nielicznych dzieł, gdzie tak naprawdę możemy skosztować korzeni od strony socjologiczno-społenczej. Może nie jest to top pozycja i można w niej znaleźć wiele niedociągnięć... Ale z pewnością w jakimś stopniu właśnie dzięki "Deadly Art Of Survival", powstał epicki "Wild Style". Peace!

niedziela, 9 października 2011

CZYM JEST HIP HOP?


Afrika Bambaataa - definicja HIP HOPU:

Hip Hop to cały ruch kulturowy. Kiedy mówisz o rapie masz na myśli Rap, który ​​jest częścią kultury hip hop. MC-ing. DJ-ing są częścią kultury hip hop. Graffiti Art jest jednym z elementów kultury hip hop. Specyficzny język jest również częścią kultury hip hop..Breakdance (b-boys, b-girls) są częścią kultury hip hop. Sposób w jaki się zachowujesz, chodzisz, patrzysz, rozmawiasz są częścią kultury hip hop, a muzyka hip hop jest nie określona. Natomiast jest wykonywana z połączenia wielu różnych nurtów muzycznych, którego gruntem jest funk, a to z kolei jest ścieżką dla tej muzyki. Wszystko to jest częścią hip hopu.


CZY HIP HOP JEST RELIGIĄ?

środa, 6 lipca 2011

La Haine (1995) reż. Mathieu Kassovitz




















 

Vinz: Who made you a preacher? You know what's right and wrong? Why do you side with the assholes?

Hubert: Who's the asshole? If you hate stayed in school, you'd know that hate breeds hate, Vinz.

środa, 1 czerwca 2011

Gangsta Classic - Menace II Society


"Zagrożenie dla społeczeństwa" - chyba nie ma wśród czytelników naszego bloga kogoś, kto nie widział tego filmu. Uważam za bezsensowne opisywanie historii przedstawionej w filmie, podzielę się więc kilkoma uwagami dotyczącymi owego dzieła. Bracia Hughes nakręcili w 1993 roku film o codziennym życiu czarnej młodzieży na Zachodnim Wybrzeżu. Ich obraz został z miejsca klasykiem wśród fanów rapu zapewne przyczynił się do tego czas premiery czyli super szybki wzrost popularności nurtu gangsta. Oglądamy perypetie dwóch kolegów z dzielnicy Watts Kaydie "Caine'a" Lawsona i "O-Doga" (odpowiednio Tyrin Turner i Larenz Tate, co ciekawe propozycje zagrania tych ról dostali 2Pac i Spice 1). Chłopaki w wieku 18-19 lat zdążyli się już napatrzeć na upadek ich rodzin i całego osiedla. Fala popularności cracku w latach 70 przyczyniła się w znacznym stopniu do wyniszczenia czarnych społeczności ubogich dzielnic aglomeracji LA. 

Ojcowie najczęściej ginęli, a matki ćpały nie dbając o potomstwo. Rosła też przestępczość i w takich oto warunkach przyszło żyć głównym bohaterom. Po około 20 latach niewiele się zmienia - przykład młodej matki Ronnie (Jada Pinkett jeszcze nie Smith) świetnie to ukazuje - sama wychowuje dziecko, kiedy to jej facet siedzi w pace, chociaż jako jedyna próbuje pozytywnie wpłynąć na dziecko i samego Caine'a słownie jak i przykładem - zdobywając wykształcenie. Jednak jej osoba jak i dziadków Caine'a na niewiele się zdaje, gdyż najbliższy jego przyjaciel O-Dog jest tytułowym "Zagrożeniem dla społeczeństwa" - młody, czarny, uzbrojony i nie dbający o nic, nie mówiąc o rozsądku. Lecz czemu się dziwić skoro dla większości postaci wzorem do naśladowania jest OG A-Wax (w tej roli MC Eiht), bezwzględny zabójca? 

Obserwujemy więc ponury obraz "Miasta Aniołów", Watts jest największym osiedlem socjalnym w USA gdzie młodzież gnieździ się w ciasnych mieszkankach, trudni się handlem prochami albo kradzionymi samochodami, a śmierć codziennie zabiera najbliższych. Niewielu z osobników z "MIIS" ma jakiekolwiek chęci by poprawić swe życie, większość nie myśli perspektywicznie, żyją z dnia na dzień nie wiedząc czy zaraz nie zostaną obrabowani lub zabici w obronie swego mienia, ponieważ tam nie walczy się na pięści tylko strzela. 

W filmie tym szokuje swoiste przyzwyczajenie się do śmierci i brak jakiejkolwiek pomocy ze strony stworzonych przecież do tego instytucji. W szpitalu każą wypełniać ankiety podczas, gdy postrzelony człowiek krwawi jak zarzynana świnia, zaś policja... cóż z tego, że spiszą Cię lub wlepią mandat, najpierw pobiją, by potem wywieźć na terytorium wrogiego gangu i pozostawią na śmierć."Zagrożenie" ukazuje wstydliwy obraz Ameryki, której rząd biadoli o pokoju na świecie, wszędzie się pchając ze swoim sztandarem zamiast zaprowadzić porządek na własnych ulicach. Młodzież wielkich aglomeracji jest pozostawiona sama sobie, cały czas grzęznąc w coraz to nowych problemach, niektóre pochodzą z zewnątrz, inne sami sobie z czystej głupoty bohaterowie opowieści zwalają na głowy. Jednakże jedno wiąże się z drugim sprowadzając życia Caine'a i O-Doga do finału bez happy endu i to w niejednoznacznym wymiarze. 

Film jest bardzo dobry, nie bez kozery jest klasykiem, świetny obraz przedstawiający ponure i dołujące sceny z życia w "Kraju możliwości", który próbuje narzucać wszystkim swój styl życia. Wielka szkoda, że zapewne wielu widzów "MIIS" z USA może się dosłownie identyfikować ze scenami w nim przedstawionymi. "Zagrożenie dla społeczeństwa" to jeden z najcięższych filmów jakie miałem okazję oglądać, poza tym pokazuje od środka środowiska, z których pochodzi wielu raperów. Na uwagę zasługuje soundtrack, na którym usłyszymy Dj Quika, MC Eihta, KRS-1, UGK czy Ant Banksa. Kawał porządnego rapu!

niedziela, 12 września 2010

"Jungle Fever" A Spike Lee Joint (1991)


I've got jungle fever, she's got jungle fever
We've got jungle fever, we're in love...


poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Rebound - The Legend Of Earl "The Goat" Manigault reż Eric La Salle (1996)


Reżyserem tego obrazu jest Eric La Salle. Film opowiada pełną dramatu i nadziei historię życia Earl'a Manigault'a. Jego legenda jest żywa do dziś... Polecam fanom koszykówki i nowojorskiego klimatu.



From the mean streets of Harlem come the greatest basketball player the world has never known...

niedziela, 28 lutego 2010

White Man Can't Jump! reż. Ron Shelton (1992)


Polecam wszystkim tym którzy chcą zgłębić wiedzę o ulicznej koszykówce, realiach i ulicach Kalifornii, ale przede wszystkim polecam ten film tym którzy nie mają pojęcia jak się ubrać na Oldschool Street Beatz! Znajdziecie tam nie tylko Freeesh! Outfit w postaci czapeczek, sneakerów i innych gadżetów ale wiele, wiele ciekawych drobiazgów!

Aha, zapomniałem dodać, że film naprawdę świetnie się ogląda...


Jeśli nadal nie czujecie tego... Mam nadzieję, że Main Source pomoże wam się zdecydować! W klipie wykorzystano oczywiście wstawki z filmu White Man Can't Jump!

White Man Can't Jump Trailer
Peace! & Enjoy!

niedziela, 21 lutego 2010

Malcolm X reż. Spike Lee (1992)


Malcolm X jest filmem biograficznym w reżyserii Spike Lee o afro-amerykańskim działaczu nacjonalistycznym, opartym na Autobiography of Malcolm X, która powstała dzięki Alex Haley. Odtwórca głównej roli Denzel Washington otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego aktora za rolę Malcolma X i przez wielu ta rola uważana jest za najlepszą w jego karierze aktorskiej.

Obraz dzieli życie afro-amerykańskiego działacza Malcolma X na trzy sekcje. Pierwsza sekcja zajmuje się problemami z dzieciństwa... Malcolm Little, którego ojciec, kaznodzieja, członek Universal Negro Improvement Association (UNIA) został zamordowany przez Czarny Legion (odłam Ku Klux Klanu). Ponadto pokazana jest historia matki która popada w chorobę i zostaje zinstytucjonalizowana do obłędu. Malcolm dorasta po za domem, kształci się i dostaje pracę jako portier linii kolei, zmienia imię na Detroit Red. Rzuca pracę, angażując się w współpracę z gangsterem z Harlemu West Indian Archiem i zostaje Hustlerem. Uciekając do Bostonu, decyduje się na zmianę zajęcia na włamywacza. On i jego najlepszy przyjaciel, Shorty (grany przez Spike Lee) zostają aresztowani przez policję i zotają są skazani na dziesięć lat pozbawienia wolności. Chociaż zarzuty obejmują nie tyle samą profesję skazanych co i styl życia (spanie z białymi kobietami) co wtedy było traktowane jako przestępstwo.

W rozdziale drugim głównym motywem życia Malcolma jest więzienie, gdzie zapoznaję się z więźniem o imieniu Baines (złożony charakter), który wprowadza go w tajniki Narodu Islamu. Malcolm ostatecznie przekształca się pod wpływem religii i staje się uczniem Elijah Muhammada, przyjmując imię Malcolm X Shabazz. Po wyjściu na wolność coraz bardziej poświęca się organizacji Narodu Islamu (Nation of Islam), staje się mówcą i reprezentantem... Wkrótce poślubia Betty Dean Sanders a.k.a. Betty X Shabazz. Malcolm, głosi doktryny rozłąki z białym społeczeństwem i krytykuje bez użycia przemocy, zintegrowane podejście do praw obywatelskich czarnych społeczności Ameryki. Później, Malcolm odkrywa prawdziwą naturę Narodu Islamu, dociera do spraw i tajemnic organizacji przez co staje się niebezpieczny w oczach sekretarzy i innych wysoko postawionych członków Narodu. Staje się obiektem spisku, ze względu na szeroką ekspozycję w mediach własnej osoby oraz możliwości jego coraz większej postury jako nieskazitelnego mówcy proroka.


W trzeciej części Malcolm zostaje zawieszony w obowiązkach Ministra organizacji i udaję się na pielgrzymkę do Mekki (zmienia imię na El-Hajj Malik El-Shabazz) co znacznie łagodzi jego przekonania. Ucząc się, że muzułmanie pochodzą ze wszystkich ras... Nawet biali, stara się uwolnić od ścisłego dogmat Narodu Islamu, co doprowadza do tragicznych rezultatów. Malcolm i jego rodzina otrzymują pogróżki, ich dom zostaję podpalony. W dniu 21.02.65 roku w salach The Audubon Ballroom Hall, zostaję zamordowany na oczach żony i córek, wygłaszając przemówienie. Po scenie zabójstwa, prezentowane jest czarno-białe nagranie z wiadomości. Widać na nim drogę z Audubon Ballroom na noszach do szpitala, gdzie mężczyzna stwierdza, że Malcolm X jest martwy.

Film zamyka autentyczne zdjęcie Malcolm X, podczas gdy Ossie Davis odczytuje pochwałę, na Jego pogrzebie. Końcowy materiał w filmie to sytuacja dnia dzisiejszego, prezentujący dzieci pochodzenia afrykańskiego, zarówno w Stanach Zjednoczonych i Afryce, oświadczające: "Ja jestem Malcolm X" Ostatnia scena odbywa się w klasie w mieście Soweto w Republice Południowej Afryki, gdzie anty-apartheidowy działacz, a w przyszłości (dzisiaj już w przeszłości) prezydent RPA Nelson Mandela cytuje jedną z wypowiedzi Malcolma X.

Gorąco polecam ten obraz, który z pewnością pomoże wam zrozumieć i przybliżyć jego sylwetkę oraz sytuację społeczeństwa afro-amerykanów, których wcześniej po prostu nazywano "czarnuchami". Malcolm X był pierwszym Afroamerykaninem Ameryki, zmieniał spojrzenie i wprowadzał je w życie i za to wieczny szacunek! Peace!

Polecam: Keith LeBlanc - No Sell Out 12''

środa, 9 grudnia 2009

Lean On Me (1989) reż. John G. Avildsen



Bardzo ciekawa pozycja! Prawdziwa historia opowiadająca o życiu i dążeniu do wyznaczonego celu. Bohaterem jej jest autentyczna postać... Joe Clark (którego świetnie zagrał Morgan Freeman), usiłujący przywrócić dawną świetność jednej ze szkół średnich w New Jersey opanowanej przez problemy społeczne, narkotyki i przemoc. Polecam!

Więcej w temacie opowie wam Big Daddy Kane! Peace!

czwartek, 19 listopada 2009

The Wanderers (1979) reż. Philip Kaufman



Fundamentalny obraz Philip'a Kaufmana, opowiadający o szalonych latach 60 w Bronksie, genezie tworzenia się gangów i innych grup...

W rolach głównych występują m.in.:
tytułowi The Wanderers,
The Fordham Baldies,
The Del Bombers,
The Ducky Boys
i The Wongs.










Scenariusz do filmu, powstał na podstawie opowiadania autorstwa Richard'a Price'a o tym samym tytule, dzięki temu zachowując swoją wiarygodność (Price urodził się w Bronksie, gdzie w latach 50./60. dorastał. The Wanderers ukazała się gdy nie miał jeszcze ukończonych 25 lat). Obraz jest podsycany bardzo dobrą muzyką (oczywiście głównie to rock 'n' roll), dobrymi zdjęciami (w niektórych momentach naprawdę można się przyjrzeć jak wyglądała dzielnica w okresie tworzenia się kultury hiphopowej, zdjęcia do filmu oczywiście powstały pod koniec lat 70.), które zachowują mroczny klimat ulicy.


Tytułowi "The Wanderers" liczyli nieco ponad 20 członków. Charakterystycznie ubrani w niebieskie jeansy i brązowo-żółtą kurtkę. W 90% byli z pochodzenia włochami.


The Fordham Baldies byli liczniejszą grupą niż Wanderersi. Widoczni ja zdjęciu gang był swego rodzaju odpowiednikiem dzisiejszej subkultury "Skinheadów". Łyse głowy, skórzane ciuchy... Co tu więcej mówić...

Stawkę uzupełniają:

The Del Bombers tworzyli czarnoskórzy mieszkańcy dzielnicy (m.in. brali udział w meczu footballu amerykańskiego z Wanderersami).

The Ducky Boys była grupą licząca ponad 100 osób, nigdy nie używali kolorów. Mówiło się o nich ale nikt tak naprawdę ich nie widział. Jedyny gang nastawiony na bezpośrednie eliminowanie przeciwnika, składał się głównie z imigrantów z Irlandii. Brali udział w wielkiej bitwie na boisku footballowym.

The Wongs czyli jak sama nazwa wskazuję, azjatycka grupa. Charakteryzują się czarnymi kapturami i tatuażami z wizerunkiem smoka... Ich motto brzmi: "Don't F*ck With The Wongs". Na pewno bardzo ciekawe...



W filmie kilkakrotnie można usłyszeć klasyk w wykonaniu "Dion - The Wanderer" czyli po prostu włóczędzy... Ten kawałek symbolicznie został wykorzystany kilka lat później w "Style Wars", dzięki czemu na stałe wpisał się w archiwa klasyki historii z Bronksu. Peace!

czwartek, 15 października 2009

A Spike Lee Joint "Mo' Better Blues" (1990)



("12) Gang Starr - Jazz Thing

 

 Klasyyk! Ze ścieżki dźwiękowej A Spike Lee Joint "Mo' Better Blues". Gdy Hip-Hop jeszcze nie istniał Jazz bujał najbardziej!

piątek, 2 października 2009

A Spike Lee Joint - "Do the Right Thing"

Historia jak gdyby z życia wzięta ale i nie tylko... Moje własne spostrzeżenia, analizy, do których dotarłem po kolejnej i kolejnej odsłonie tego obrazu. Nie będę was zanudzał tym, że film jest świetny czy jaki jest wyjątkowy... Za to z czystym sercem mogę powiedzieć, że jest to niewątpliwie bardzo ważny film dla środowiska kultury Hip-Hop, społeczności afroamerykańskiej i z tej perspektywy postaram się wam przybliżyć to wszystko co w sobie zawiera.

Soo let's go! A Spike Lee Joint "Do the Right Thing"


Na samym wejściu podczas otwierających scen, w tle słychać "Fight the Power" Public Enemy + tańcząca Rosie Perez (ówczesna debiutantka na dużym ekranie). Miejsce... Czyli wielokulturowa dzielnica "Brooklyn" NY, a dokładnie ulice niewielkiej części "Bedford-Stuyvesant" (zdjęcia dosłownie ograniczają się do dwóch, trzech przecznic) podczas jednego z najgorętszych dni w roku... Przekrój społeczno-urbanistyczny stanowią w większości Afroamerykanie i Portorykańczycy chociaż i jakiś białas się znajdzie, ale o tym później...



W ekranizacji zawartych jest kilka wątków, przeplatających się za sobą tworząc ciągłość historii. Na końcu ulicy mieści się pizzeria prowadzona przez Amerykanów, włoskiego pochodzenia (Frangiones Family). Naprzeciw włoskiego lokalu stoi koreański sklep wielobranżowy (Korean Store), jak się domyślacie na utrzymaniu rodziny koreańskich imigrantów. Główną rolę odgrywa "Mookie" (koleś grany przez Spike'a Lee). Mookie, mieszka z siostrą Jade (graną przez Joie Lee, prawdziwą siostrę Spikea) i dorabia w pizzerii jako goniec, dostarczyciel pizzy. Na co warto zwrócić uwagę, to koszulka (na samym początku licząc kasę ma koszulkę Chicago Bulls #23) drużyny "Dodgers" #42 Jackie Robinson (uważany za pierwszego afroamerykański gracza zawodowej ligi baseballa w USA, który przełamał bariery rasowe i segregację w tej dyscyplinie sportu) w jakiej przez prawie pół filmu przechadza się po osiedlu z pizzą. Prawdziwy "Tribute" dla JR.

Salvatore "Sal" (Danny Aiello) właściciel pizzerii wraz ze swoimi synami, otwiera swój biznes... Rutyna. Jak sam mówi: "Day like everyday" (prowadzi lokal od ponad dwudziestu pięciu lat - przyp. Kool Mike). Jego starszy syn Giuseppe "Pino" (John Turturro), nienawidzi "czarnuchów" i tego miejsca... Jak sam mówi: "It taste like a sickness", utrzymując rasistowskie stosunki z czarnymi mieszkańcami. Młodszy syn Sala Vitorio "Vito" (Edson) jest inny... Trzyma z Mookiem, co Pino odbiera jako słabość między braterskimi więzami. Wiele razy dochodzi do wymiany zdań między bohaterami, w gruncie rzeczy i tak wychodzi na to, że każdy ma swoje racje. Przed otwarciem upał daję się we znaki... Bracia ścinają się razem z ojcem o pozamiatanie chodnika (świetne dialogi i "gestykulacyjna" gra aktorska). Na co zjawia się osiedlowy pijaczyna i rozwiązuje problem...


Ponad to w filmie przewija się kilkanaście innych postaci, które jak co dzień zajmują się różnymi rzeczami dla zabicia czasu... Mamy wspomnianego, flirtującego, podstarzałego pijaka "Mayor" (Ossie Davis, prywatnie świętej pamięci mąż Ruby Dee), który za wszelką cenę stara się zwrócić na siebie uwagę osiedlowej matrony "Mother-Sister" (Ruby Dee). Trzech bezrobotnych kolesi: M.L. (Paul Benjamin), Sweet "Dick" Wille (świetny, niestety nieżyjący już Robin Harris) oraz Coconut Sid (Framkie Faison, ich ksywki mówią same za siebie), siedzących i nawijających o osiedlowych sprawach, kobietach, genezie swoich imion czy problemach życia codziennego tj. "F*ck Mike Tyson" czy "Korean Store ... it's a M.F. shame". Dziewczynę Mookiego "Tina" (rewelacyjna debiutantka Rosie Peraz), która non-stop marudzi o ojcowskich powinnościach swojej drugiej połowy... Przy czym jest jak przysłowiowy "wrzut na ... (wiadomo)". Młodego chłopaka "Radio Raheem" (Bill Nunn) obnoszącego się w koszulce "Bed-Stuy Do or Die" i wielkim ghettoblasterem "Promax - Super Jumbo (największy z możliwych)". Słucha "only one thing" (bo niczego innego nie trawi) = "Fight the Power", nosząc do tego złote pierścienie z napisem "Love" na palcach prawej dłoni i "Hate" na palcach lewej, odwołując się do filmu "The Night of the Hunter" Charlesa Laughtona. Symboliczna jest scena z jego udziałem opowiadająca o miłości i nienawiści (Love & Hate) oraz o równowadze życia. Idąc dalej na pewno ciekawą i dość trudną rolę upośledzonego "Smiley'a" gra Roger Guenveur Smith, który wałęsa się po ulicach ze zdjęciami Dr. M.L. Kinga Jr'a i Malcolm'a X, własnoręcznie dekorując je mazakami...



Listę zamykają "Mr. Senior Love Daddy" (Samuel L. Jackson) gospodarz lokalnej rozgłośni "We Love FM 108", który od czasu do czasu bierze czynny udział w akcji serwuje konkretne hity i komentarze na temat rzeczy dziejących się w obrębie jego pola widzenia (siedzi za wielką szybą na parterze budynku swojej rozgłośni) oraz grupka dzieciaków: "Ahmad", "Ella", "Punchy", "Cee"(Martin Lawrence, debiutował tą rolą na dużym ekranie), które zajmują się po prostu niczym, wałęsając się po ulicach w poszukiwaniu biernych atrakcji, warto zwrócić uwagę na ich fresh style, ubiór i gadżety na szyi m.in. koszulka L.A. Lakers#32 Erwin "Magic" Johnson, którą nosi Ahmad, niczym odwołanie się do tematu koszykówka = 100% sportu Afroamerykanów!


Głównym motywem w filmie, prócz urozmaiconego życia dzielnicy jest ściana ze zdjęciami włoskich sław "Wall of Fame" w pizzerii Sal'a. Cała akcja nabiera wyrazu gdy "Buggin Out" (Giancarlo Esposito), zamawiając "slice" kawałek pizzy protestuje co do ceny za dodatkowy ser...



Buggin':
How much?
Sal:
You come in here at least three times a day.
You a retard? It's a dollar fifty.
Buggin':
Yo Sal! Put some more cheese on that motherfucker, man!
Sal:
Extra cheese is two dollars.
Buggin':
Two Dollars?
Sal:
Ye! Two dollars.
Buggin':
You can forget that s*it! (...)
Damn Sal!
I didn't know you cheat man!

...jak i wspomnianej ściany. Chce widzieć na niej "Some Black Folks" sławnych afro-amerykanów a nie włochów, tłumacząc to czarną klientelą i okolicą.


Sal:
You lookin' for trouble?
Are you a Troublemaker?
That's what you are?
(szykując kij baseballowy)
Buggin':
Yee! I'm a Troublemaker!
I'm making trouble!


Dochodzi do scysji pomiędzy włoskimi właścicielami, a niesfornym klientem...


Buggin':
You're kickin' me out?
Sal:
I'm not kickin' you out...
You're kickin' yourself out!
Buggin':
Look! We want some brothers upon the wall...
You know ...Malcolm X!
Nelson Mandella!
You know... Yo! Michael Jordan! Tomorrow!


Sal:
You get him out! Alright!
Mookie:
I'm tryin' get him out!
I know you paid for it.
Come on let's go!
Buggin':
Damn!Man! Ok kick me out!
Beat me in the head or kick me out! Yee! Ok! Bet!
Look! I paid... Boycott Sal's! Yo! Boycott Sal's!
Sal:
I got your boycott swing (...)


(Mookie wyprowadza gościa, za drzwi... uświadamiając...)


Mookie:
What you tryin' to do? Man! I gotta work here, man! You f*ckin' my s*it up, man!
Buggin':
It's between Me and Sal, man! I ain't tryin' f*ck You up, Mook. You know. I'm sorry!
Mookie:
You sorry? Come back in a week. It will be squashed.

Po zażegnaniu całego zajścia Mookie dostarczając pizze spotyka Mayor'a siedzącego na schodach...


Mayor:
Mook! Come here doc...
Mookie:
Man! I gotta go. I'm workin'!
Mayor:
Doctor... This is the Mayor talkin'
Mookie:
Alright! Alright!
Mayor:
Doctor...
Mookie:
Come on... What? What?!
Mayor:
Always do the right thing!
Mookie: That's it?
Mayor: That's it!
Mookie: I got it! I'm gone!

Ten moment jest bardzo istotny dla tematów, które zostały poruszone w filmie, odnosząc się nie tylko do codzienności ale i do tytułu.



Całą atmosferę podziałów miedzy-kulturowych i rasowych podsyca, szereg innych wypadków jak brak odpowiedniego trunku ("Miller" - wyśmienite piwo przyp. Kool Mike) i poprawnej angielszczyzny w koreańskim sklepie (historia "20C or 20D Enegizers" z Radio Raheem'em w roli głównej) czy też zalanie samochodu przypadkowo przejeżdżającego Włocha (Frank Vincent) wodą z hydrantu... Który piekli się na "NY's Finest" (jak potocznie mówi się na funkcjonariuszy policji miasta, granych przez Ricka Aiello & Miguela Sandoval), winiąc ich za brak ujęcia domniemanych sprawców...


Clifton (John Savage, w koszulce Boston Celtics) biały rowerzysta, mieszkający w sąsiedztwie dolewa oliwy do ognia... Buggin' Out, wybucha gdy Clif potrąca jego sneakery ("Brand New White Air Jordans"). Dochodzi do konfrontacji... (w tle słychać kubańskie rytmy ale o tym później)


Buggin': Yoo! Yooo!
Clif:
Yee?
Buggin':
You almost knocked me down. The word is "excuse me."
Clif:
Excuse me. I'm sorry.
(W tym czasie zbierała się już spora widownia)
Buggin':
Not only did you knock me down, you stepped on my new white Air Jordans that I just bought and that's all you can say, "Excuse me?"...
Clif:
Are you serious?
Buggin':
Yee, man I'm serious! I'll f*ck you up quick two times! TWO TIMES! (...)



Who told you to step on my sneakers?
Who told you to walk on my side of the block?
Who told you to be in my neighborhood?
Clif:
I own this brownstone
Buggin':
Who told you to buy a brownstone on my block, in my neighborhood on my side of the street?
Yo! What you want to live in a Black neighborhood for anyway? Motherfuck gentrification!
Clif:
As I understand this is a free country. Man can live wherever he wants.
Buggin':
A free country? Man! I should fuck you up for sayin' that stupid shit alone. (...)




Wspominając kubańskie rytmy = pojedynek na Ghettoblastery! Czyli pojedynek niczym "Street Dj's" na brzmienia... Public Enemy reprezentuję (w przenośni i dosłownie) Radio Raheem vs Stevie (Luis Antonio Ramos) i jego radio z kawałkiem Rubena Blades, czyli wydanie najlepszych ulicznych latynoskich rytmów panujących na ulicach tamtych lat, które serwuje Seńor Love Daddy, ze swojej rozgłośni kilka bloków dalej... Po za tym całe zajście to kolejny przykład ideologicznego (w tym wypadku muzycznego) sporu i kontrastu panującego w przesyconym społeczeństwie sąsiedztwa, na brak których w obrazie nie można narzekać. Chociaż nie radio jest tutaj przedmiotem różnicy, w kulturze Hip-Hop tak samo jak Dj's czy B-boy's, "Walks in Stereo" dbali o swoją reputację, renomę dzielnicy której pochodzili jak i własnych rytmów... Zwani potocznie "Ghettoblasters boys", których reprezentantem jest postać jak "Livin' Large" Radio Raheem.

Rozgłośnia "We Love 108 Fm" serwując nie tylko Anitę Baker, Curtisa Mayfielda, zachowuję również poprawność polityczno-wyznaniową. Solidaryzując się za każdym razem z otoczeniem i swoimi znajomymi "Seńor Love Daddy", żywiołowo reaguje zmieniając nakrycia głowy w zależności od tego co się dzieje w jego polu widzenia.

Wyszywany beret, w afrykańskich barwach "Afrocentric", mówi wszystko o przekonaniach i jest kolejnym przejawem praw i wierzeń zawartych w filmie...

Więcej nie będę opowiadać, to poprostu trzeba zobaczyć! Peace!