

Jeden z fundamentalnych modeli jeżeli chodzi o historię sneakerów do breaka. Jak zostało powiedziane we Freshest Kids, za czasów rozłożonych kartonów na ulicach Rotten Apple, nie preferowano Superstar'ów. Wtedy na rynku dominowały w wersji skórzanej, z przednią częścią zbudowaną z tworzywa, przez co stanowiły one zbyt wielkie wyzwanie dla stóp ze wzgledu na ich sztywność. Beatboy'om potrzebne były buty pozwalające na swobodę ruchu, o wiele bardziej elastyczne i komfortowe - zamszowe buty wydane na rynek w 1973 roku - Clyde'y. Jest to pierwszy model na rynku obuwniczym sygnowany przez koszykarza, a wybór padł na Walta "Clyde'a" Fraziera, oczywiście grającego w tamtych latach dla Knicks'ów. Klasyczny fason bez zbędnych dodatków. Powstało wiele wariancji stylistycznych jak Flavour Of The Month, Clydezilla. Po latach zaprojektowano re-edycje ku czci Doug E Fresh'a, MC Shan'a czy Ed Lover'a. Wszystko w ramach serii z motywem przewodnim kultowego programu Yo! MTV Raps. Szczególnie ciekawy model to Big Daddy Kane'a, do wyboru w kolorze czerwonym oraz czarnym, z takimi detalami jak m.in. złoty łańcuch, tak charakterystyczny dla raperów z lat '80 pływających w dobrobycie.

Była to zapomniana i najbiedniejsza, częściowo opustoszała i bardzo zaniedbana część Nowego Jorku, położona z dala od lśniących "High Scrapers" Manhattanu. Myślę że ludzie tam mieszkający byli zmuszeni do takich działań, gdyż całe miasto było podzielone, na perspektywy i ich brak, na możliwości bogatych i bezsilność biednych. Zresztą w każdym większym mieście, są slumsy toczące własny żywot i historię zamkniętych społeczności.
Wracając do tematu gangów, w początkach lat 70' w samym Bronksie było ich ponad 40. Sam Afrika Bambaataa, przed założeniem organizacji "Zulu Nation" był liderem "The Black Spades" gangu z działającym na terenie Bronx River Houses. Inne gangi Bronksu jak "Savage Skulls" głową której był Philipe "Blackie" Mercado czy "Young Lords" toczyły walki o wpływy i szacunek nie tylko miedzy sobą ale i z NYPD, w szczególności z posterunkiem "Fort Apache", po zajściu gdy został pobity jeden z jej członków. Rok rocznie w walkach między gangami ginęło kilkadziesiąt osób. Inne grupy jak "Ghetto Brothers" (założona ok. 1967 roku przez Benjamina "Yellow Benjy" Melendeza), ewoluowały.
Byli nie tylko gangiem ale zespołem. Z narastającego napięcia i strachu, gdyż w takim środowisku zawsze trzeba było uważać by nie stracić życia, (paradoksalnie: "Sami sobie zgotowaliśmy taki żywot" wspomina "Yellow Benjy") grupa pod jego wpływem przeistoczyła się z wrogo nastawionego gangu w organizacje działającą na rzecz społeczeństwa, wnoszącą dużo dobrego w życie dzielnicy. Po latach wspominają: "Zaczęliśmy po porostu działać w dobrej sprawie". Charyzma, rychły powrót do wiary i religijność lidera "Ghetto Bros." wniosła wiele w środowisko organizacji. Zyskali oni powszechny szacunek. Uliczne prawo nie zezwalało na naruszanie terenu, gdyż każdy gang miał swoje własne terytorium działania. Jeśli przekraczałeś granicę w swoich barwach prosiłeś się o wojnę. "Ghetto Brothers" jako pierwsi nie podlegali temu prawu, gdyż reprezentowali pokój. Punktem zwrotnym w ich historii, jak i historii gangów był zgon jednego z głównych członków grupy Cornella "Black Benjyego" Benjamina, powołanego jako osoba odpowiedzialna za szerzenie pokoju (później pośmiertnie ogłoszony ambasadorem pokoju, za uświadamianie innych klanów jaką organizacją kierują, o co walczą oraz jakie są jej priorytety). Został pobity na śmierć podczas próby załagodzenia sprawy między walczącymi grupami: "Seven Immortals", "Black Spades" i "Mongols".
Na nekrologach oraz w wycinkach z gazet widniał napis: "Died in peace effort" (Zginał w sprawie pokoju). Po tym zdarzeniu doszło do pokojowego spotkania członków większości klanów z całej dzielnicy w siedzibie "Ghetto Bros." przy Hoe Avenue. Event przebiegł bez udziału policji (jej członkowie zostali wyproszeni z sali), a towarzyszące uczestnikom emocje zostały wsparte rozwagą i obiektywnym podejściem do codzienności i jej problemów, w jakimi borykali się młodzi ludzie. Członkowie GB zdecydowali nie brać odwetu za śmierć Cornella. Tej decyzji podjął się jego brat i zarazem główna postać "Yellow Benjy". Cała sytuacja zwróciła gangi w stronę pokoju. Z czasem przekształciły się w organizacje pozytywne a wiele z nich się po prostu rozpadło, pozostawiając temat wojny i przemocy za sobą. Walczono o lepszą przyszłość, o godniejsze warunki do życia, o powszechną dostępność do edukacji, służby zdrowia czy prawa obywatelskie, prawa do życia, a chore społeczeństwo zdawało się dochodzić do zdrowia. Afroamerykanie i inne nacje, mniejszości Bronksu miały swoich nieletnich, często niemianowanych samozwańczych przedstawicieli, a ich nowym wrogiem stał się system oraz środowisko w którym żyją. Zaczęli rozumieć co się dzieje a tragedia "Black Benjyego", skłoniła ludzi do myślenia i miała swoją dobrą stronę.
Media błyskawicznie zainteresowały się tym problemem społecznym, dziś możemy zobaczyć filmy dokumentalne "Flyin' Cut Sleeves" produkcji Henryego Chalfanta i Rity Fecher zawierające oryginalne materiały i wywiady po latach z członkami grup, czy "80 Blocks from Tiffanys" w reżyserii Garyego Weisa. Pierwszy bokserski mistrz świata latynoskiego pochodzenia Jose Torres, zapoznawszy się z nową ideą młodych ludzi o z resocjalizowanych umysłach, postanowił wspierać ich swoją osobą w walce nie tylko o niepodległość Puerto Rico (o której wtedy było głośno), którego ludność została na siłę przesiedlona do Nowego Jorku (obietnice rządowe gwarantowały amerykański sen, można wywnioskować jak ta historia się skończyła), ale i czynna walkę z systemem (podobną walkę prowadził Muhammad Ali, który własną krucjatą wspierał społeczność Afroamerykańską. Cassius Clay był uważany za pierwszego medialnego rapera).
Dziś ta organizacja zrzesza ludzi z całego świata, pod hasłem: "Peace, Love, Unity". Myślę, że równie ważna historia "Graffiti", ma swój początek w tym miejscu "The Bronx". Dziś jest jednym z niepowtarzalnych elementów kultury. Jestem przekonany, że pierwsze "tagi" określały granice, bądź teren gangów, które z czasem przekształciły się w malowidła na ścianach zdobiąc otaczające budynki jak i wagony nowojorskiego metra, które ruszyły w świat zapoczątkowując coś unikalnego...
Na rynky wydawniczym pojawił się ostatnio bezpłatny magazyn Flava. Opis stylów tanecznych, wywiady, relacje z zawodów, a wszystko spod pióra, a raczej klawiatury, osób, które są mocno związani z tańcem i nie plamią swojej twórczości komercyjnymi pokusami publicystycznymi. Kto był to zdobył go na ostatnich event'ach breakowych, ale nic straconego jeżeli mieszkasz lub przejeżdżasz przez miasto stołeczne - Harlem, Warszawska Nike, 55. Dostępna jest też wersja pdf. Pobierz

20 Kox Videobiography (Warsaw Challenge2008) teaster from TwentyKox on Vimeo.

OldSchoolers Crew to ekipa założona przez Dj'a Fingera i kOOl MiKe'a w 2008 roku. Idea organizowanych przez nich event'ów poświęcona jest promowaniu i rozpowszechnianiu prawdy o korzeniach Kultury Hip Hop. Edukowanie poprzez muzykę, film, taniec, słowo, a to wszystko w pozytywnym klimacie ''block parties'', prosto z czarnoskórych dzielnic Nowego Jorku lat 70-80 minionego stulecia. Na ich żywiołowe sety składa się oldschool rap / funk&soul / bboy breaks / electro / 80s pop / disco oraz zapomniane taneczne kawałki z dobrym brzmieniem Starej Szkoły.

We stand for Dj's, Mc's, Breakdance & knowledge...