niedziela, 10 stycznia 2016

czwartek, 26 listopada 2015

Polish Drum Breaks mix by Kupuję Winyle



"Polish Drum Breaks" to mix skompilowany i zapętlony przez Kupuję Winyle, w którym możemy usłyszeć utwory ze Złotej Ery polskiej muzyki rozrywkowej, w których na pierwszym planie jest właśnie perkusista. Wśród nich posłuchamy granie takich bębniarzy jak m.in. Andrzej Nebeski (Grupa ABC), Jerzy Skrzypczyk (Czerwone Gitary), Józef Hajdasz (Breakout).

Mix jest dostępny do ściągnięcia za symbolicznego dolara + podatek
https://kupujewinyle.bandcamp.com/releases

piątek, 20 listopada 2015

DJ Shadow & DJ Cut Chemist - Renegades of Rhythm



Po 8-letniej przerwie powrócili. Ten duet DJ-ski powinien już być znany części z Was od czasu premierowego materiału na żywo miksując siódemki w 1999 roku - Brainfreeze. Kolejnymi projektami były kolejno - Product Placement (2001) oraz The Hard Sell (2007).  Tradycji musiało stać się zadość - mamy do czynienia ze 100% winyl setem.

Ich najnowszy show nazywa się Renegade of Rhythm i jest muzyczną genezą Hip Hopu. DJ Shadow i DJ Cut Chemist weszli do magazynu Hip Hop Collection na Uniwersytecie Cornell w Ithaca (stan Nowy Jork), gdzie mogli przeszukać ponad 40,000 płyt winylowych, które podarował sam Afrika Bambaataa, twórca Zulu Nation. Te same płyty rozgrzewały imprezy w parkach w Nowym Jorku w lato 1975 i przez kolejne dekady. W jego kolekcji nie ma tylko rapu, electro i funku, ale również reggae, salsa, soca, calypso, new wave i nie tylko. W latach 70' kultury zaczęły się przenikać na ulicach Rotten Apple i wzajemnie czerpały od siebie inspiracje. To właśnie tytułowy rytm oraz rola DJ-a jako łącznika między kolejnymi utworami są motywami przewodnimi ich tegorocznego występu na 6 gramofonów oraz akcentu w postaci samplingu na żywo za pośrednictwem Vox Percussion King zwanego również jako Beat Box Grandmaster Flash'a. Całości dopełniają wizualizacje z archiwalnymi materiałami ze sceny rapowej, jak i graficiarskiej zmontowane przez Bena Stokesa.

Opowieść otwiera Funkadelic - What Is Soul, który wprowadza nas w klimat tego co ma nadejść w ponad półtora godzinnym wykonie. Pojawia się afrykański rytm, dźwięki dżungli, fala elektronicznej muzyki, oczywiście funk i rap, jak również sekcja z samymi breakami z Apache na czele jako tribute dla bboys (doubling zapożyczony od J Rocca tak na marginesie - przyp. red.). Nie chcę zdradzać całej historii, to trzeba po prostu obejrzeć i przede wszystkim poczuć wsłuchując się w tą muzyczną edukację jaką serwują nam DJ Shadow i Cut. Pozycja obowiązkowa.

"Today on this program you will hear gospel
And rhythm and blues and jazz
All those are just labels we know that music is music"
Jesse Jackson na Festiwalu Wattstax Music w Watts (1972)



poniedziałek, 16 listopada 2015

Spike Lee otrzymał Oskara!

Na zdjęciu Spike Lee trzymający statuetkę - od lewej Wesley Snipes, Denzel Washington i Samuel L. Jackson

W minioną sobotę podczas prestiżowej gali The Governors Awards w Hollywood, Spike Lee, po 29 latach od debiutu w branży w postaci nakręcenia "She's Gotta Have It", otrzymał Honorowego Oskara za całokształt osiągnięć od Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Zanim rozpoczął swoje przemówienie, nie sposób mu było nie wspomnieć o butach, które miał na sobie w ten wieczór czyli Air Jordan 6 Oscar Edition Gold Leaf, jedynej takiej pary butów na świecie, otrzymanej od Michaela Jordana z tejże okazji. Z typową dla siebie manierą i niezwykłą naturalnością pokazał kompleksowość swojej osobowości - opowiedział o swoich początkach czyli sportowych ambicjach, słabych ocenach na prestiżowych studiach dla czarnoskórych w Morehouse College w jego rodzinnej Atlancie, lecie 1977 roku, które zainspirowało go do zakupienia kamery i późniejszego nakręcenia Son of Sam, drewnianym Oskarze za pracę dyplomową Joe’s Bed-Stuy Barbershop: We Cut Heads na Tisch School of Arts na NYU. Na koniec tego niemalże 18-minutowego przemówienia, wymierzył parę ciosów w stronę branży, krytykowanej od lat przez niego jako aktywistę w sprawach afroamerykańskich, jak i ... prezydenta Obamy, oczywiście z przekorą. Spike Lee pod banderą swojej wytwórni filmowej 40 Acres & A Mule promuje ostatnio swój najnowszy manifest w postaci musicalu-satyry "Chi-Raq".


Zdjęcie - officialspikelee

czwartek, 29 października 2015

poniedziałek, 5 października 2015

Fresh Dressed (2015) reż. Sacha Jenkins






Wielokrotnie mówiąc o kulturze Hip Hop i wymieniając 4 fundamenty, wspomina się też o sposobie mówienia, chodzenia, ale robiąc to wszystko zwracamy szczególną uwagę na to jak się ubieramy. Każdy wie jak ważne jest pierwsze wrażenie - to co nosimy na sobie ma nas wyrażać nasz styl, sposób bycia. Zainspirowani modą, takie zespoły jak RUN DMC  napisali numer oddający hołd butom Adidasa, A$AP Rocky w "Fashion Killa" żongluje porównaniami swojej muzy do najlepszych projektantów, a ostatnimi czasy Migos nawija refren, w którym kilkadziesiąt razy pod rząd powtarza nazwę włoskiego domu mody Versace (co skwintował w swoim programie Snoop Dogg). Zaczynając od ery fundamentów, na których tworzyła się ta kultura, trzeba zacząć od inspiracji pierwszych ekip jak Grandmaster Flash & The Furious Five, którzy tak jak Parliament i Funkadelic zakładali skórzane kamizelki i chodzili w ekstrawaganckich strojach. W drugiej połowie lat 80, A Tribe Called Quest nosili afrocentryczny ubiór z Kente czyli naprzeminnie nakładanych warstw jedwabiu i bawełny tworzących kolorowe wzory, a Flava Flav wpadł na scenę z Public Enemy nosząc zegar zawieszony na łańcuchu na szyi. Raperzy jak LL Cool J czy Busta Rhymes nosili szerokie spodnie firmy FUBU założonej na początku lat 90, a w ich ślad poszli w Polsce Moro, Clinic czy Malita. Aktualnie króluje slim fit i przedłużony krój topów u młodych raperów utrzymane w czarnej kolorystyce aka "black fashion". Czy robimy to za pośrednictwem bardziej artystycznych wzorów czy skromnego minimalizmu, najważniejsze aby odzież reprezentowała nas, a nawet może przekazywać na forum publicznym poglądy społeczne czy polityczne. To wszystko znajdziemy w filmie w reżyserii Sacha Jenkins pt. "Fresh Dressed" gdzie usłyszymy wypowiedzi takich ikon jak Pharrell Williams (dzięki niemu Superstary zyskały na wartości w tym roku), Kanye West, Swizz Beatz (wice-prezes marketingu, designu i muzycznego działu w Reeboku), Puff Daddy (Sean John), Damon Dash (Roca Wear), Russell Simmons (Phat Farm), André Leon Talley (magazyn Vogue), Marc Ecko, Nasir "Nas" Jones i wielu innych.

"Fresh dressed like a million bucks
Threw on the Bally shoes and the fly green socks
Stepped out my house stopped short, Oh no!
I went back in, I forgot my Kangol"
Slick Rick w kawałku "La Di Da Di" Doug E. Fresha (1985 rok)

sobota, 3 października 2015

ElectroMoustache #19 w Dwa Światy

Nadszedł czas na kolejną - 19 edycję Electro Moustache.
EM powraca na parkiet Dwóch Światów. Zagrają: Cattolic, Different, Plastic Doll i gościnnie Ratata. Wszyscy są zwolennikami mixowania z czarnej płyty, dlatego tez cała impreza będzie grana w 100% z vinyli. Zapraszamy na dobrą mieszankę:

italo-disco-horror-electro-synth-space-chicago-house

Only Music Survives !!

Zagrają:
Ratata
Cattolic
Different
Plastic Doll


Wstęp 5
22:00 – 05:00
Dwa Światy
Toruń

info organizatora

sobota, 6 czerwca 2015

Gangs of New Zealand - Mongrel Mob photographed by Jono Rotman








© Jono Rotman 

Wracając klimatem do korzeni kalifornijskiej grupy 'Boo Yaa Tribe', oraz samoańskiej kultury z Wysp Salomona, oraz okręgu Oceanii, prezentujemy dziś wgląd do unikatowej sesji zdjęciowej, autorstwa Jono Rotman'a, przedstawiającej obecny stan rzeczy jeśli chodzi o grupy i gangi w Nowej Zelandii. 'Mongrel Mob', obok 'Black Power', stanowią jedną z najliczniejszych tego typu grup, powstałych już we wczesnych latach 60-tych, XX wieku. Tak więc, proces tworzenia gangów, nie tylko tych motocyklowych, zrzeszających fanów dwóch kółek, ale tych ukierunkowanych w stronę innych, bliżej nie określonych nielegalnych, bądź społecznych działalności rodem z filmów "Warriors" czy "Wanderers", pozostaje nie tylko domeną rzeczywistości, zakorzenionej w amerykańskim śnie pt. "The American Dream".

czwartek, 14 maja 2015

Riley B. King R.I.P.

Riley B. King 
16.09.1925 - 14.05.2015

piątek, 8 maja 2015

Electro Moustache #18 w eNeRDe

To już ponad 5 lat Electro Moustache. Po długiej przerwie nadszedł czas na kolejną, juą 18-tą edycje. Tym razem Electro Moustache zawita na parkiet NRD. Na imprezie zagrają Cattolic, Plastic Doll i Different - nikt z nich nie idzie na kompromis. Od samego początku koncepcją imprezy było mixowanie w 100% z vinyli !! Tym razem będzie tak samo. Zapraszamy na dużą dawkę italo disco, horror, electro, synth, space, chicago house.

Only Music Survives !!

16.05.2015
klub eNeRDe, Browarna 6, Toruń 
Start: 22.00
Wstęp: szóstka

© info organizatora 

wtorek, 24 marca 2015

Impreza STARY RAP I FUNK w klubie Niebostan

 W najbliższy piątek w Łodzi odbędzie się impreza STARY RAP I FUNK w klubie Niebostan, a za gramofonami oddany fan undergroundowej wytwórni Stones Throw czyli DJ Jerem oraz nasz człowiek Dj Finger z walizką pełną czarnych płyt. Do zobaczenia na miejscu!

Dj Jerem DJ, czasem VJ. Jego umiejętności można było podziwiać u boku takich dj'i jak Jon Kennedy, Cookie Monster, Disco Bukkake czy Papa Zura i Envee z którymi wspólnie grał w Spalonych Słońcem i Zmianie Tematu. Supportował m.in. Skalpel, Fisz/Tworzywo Sztuczne, Reps i innych. Obecnie jest także koncertowym dj'em Łódzkiej grupy Afront (Jan Wyga, Kas). Jego początki związane z zamiłowaniem do vinyla znalazły swój wyraz w pasji kolekcjonerskiej. Jerem gromadził swoje płyty mając na względzie jeden czynnik - wytwórnie, niezależnie od gatunku. Zwsze inspirowało go alternatywne podejście do aktualnych trendów w muzyce, co na tamtą chwilę reprezentowały wytwórnie takie jak Stones Throw, Ninja Tune, Def Jux, Mo'Wax, Warp czy Tru Thoughts. Na dzień dzisiejszy gra gatunki z pogranicza nu funk, breaks, ghetto funk, disco, jazz, ska, northern soul, electro swing.

Wstęp wolny :)

piątek, 27 lutego 2015

Kool DJ Dee Himself's Interview 2010



Jestem Kool Dee ojciec hip hop'u. Zazwyczaj nie mówię o sobie, ale dlatego dziś tutaj jestem. Wporzo, w 1971 myślę, że wtedy zajarałem się muzyką, zacząłem grać muzę z gramofonów. The Village, ja i moi znajomi chodziliśmy do The Duke, Rasberg Freeze (kluby na Brooklynie, przyp. DziuraweSample), by podziwiać tamtejszych DJ's, grali wtedy oni muzykę z radia. Wtedy nie było hip hop'u, hip hopowych płyt, nic takiego. Wiesz, muzyka, bity...

Masz dobry bit, masz początek nagrania, środek i końcówkę, środek najczęściej jest najlepszy,  stamtąd wychodziły breaki, gdyż Ci wszyscy tancerze czekali właśnie na to. R'n'B najczęściej grali, potem pokazało się Disco. W tym czasie miałem stereo od mamy, miałem gramofon, starałem się podłączyć wszystko ze sobą by zacząć miksować, bo byłem zajarany tymi kolesiami dj's.

Wiec wyprawiłem swoje przyjęcie urodzinowe, nie pamiętam ile wtedy miałem lat i zaprosiłem ludzi z Brooklynu, gdyż w sumie pochodzę z Brooklynu, chodziłem do szkoły na Brooklynie. Od I klasy wzwyż, no może nie od I klasy, ale może od III, IV klasy wzwyż, bo przybyłem z Północnej Karoliny do Harlemu na krótki czas, potem przeniosłem się na Brooklyn, więc wychowałem się na Brooklynie, mój styl to Brooklyn, co sprawiło, że byłem inny gdy przeniosłem się na Bronx.

Poza tym, swoją przygodę DJ'ską zacząłem w grupie Fantasia z Brooklynu. Byłem tam ja czyli Kool Dj Dee, Larry B i DJ Chips. My zaczęliśmy DJ'ska grupę Fantasia. Jednego dnia graliśmy w Jimmy's przy 52th St, czy 54th St., gdzieś tam na Manhattanie, grając przeciwko Plummerowi. Na co nie byliśmy przygotowani. Mieliśmy domowe głośniki, wiesz domowy sprzęt grający, a graliśmy w klubie. Plummer miał profesjonalny sprzęt, 18 calowe głośniki basowe, pełne soprany, po prostu nas zmiótł. To była najgorsza noc jaką miałem jako DJ. Wstyd. Gdy włączyliśmy muzykę i on włączył muzykę, nasz sprzęt nie był oczywiście tak głośny, ale tez nasz wzmacniacz przegrzał się i wystrzelił z gniazdka. Ale dzięki temu widziałem sprzęt Plumera, widziałem co ma, widziałem profesjonalizm i ten sprzęt który ma, to było pierwszy raz jak widziałem mikser z cross faderem. Plummer był z Brooklynu, wiec w tamtym czasie Brooklyn był znacznie przed Bronx jeśli chodzi o elektronikę i sprzet DJ's i o samych DJ's. Mieliśmy Plummer'a, Flowers'a, Maboya, Soul Brothers i ci wszyscy goście byli na Brooklynie.

Więc grałem to tu to tam, na imprezach gejowskich, i w końcu miałem swój sprzęt z pomocą mamy i zacząłem działać na własną rękę, podążając za Pete Dj Jones, to jeden z moich mentorów, i zacząłem działać samemu.



Więc miałem mikser GLI, Plummer miał mikser GLI, miał pełne głośniki bassowe. Ja dorwałem pełne głośniki bassowe, wiesz 18 calowe Cerwin Vega's, kolumny GLI. Z tym sprzętem grałem w klubach. To wtedy po raz pierwszy spotkałem Kool Herc'a. Powód dlaczego o tym teraz mowie, jest taki, że wierzę, że on miał muzykę, ale to ja miałem styl, styl miksowania. Wiec gdy zaczynałem grać, puszczać bity, miksować tak jak ja to robię, to zapoczątkowało boom, ponieważ inni ludzie, inni DJ's, ludzie w których zaiskrzyła myśl o tym by być dj'em usłyszeli mnie. Zaczęli interpretować na swój sposób to co ja robiłem i sposób w jaki to robiłem. Gdy grałem w parkach i na skwerach ludzie podchodzili i patrzyli się na mnie co robię, bałem się tego. Jak stawali w około i dziwili się jak to robię, byli zajarani, zdziwieni, oszołomieni.

Ale to przypomina mi sytuacje, gdy ja bywałem w The Duke czy Rasberg Freeze, by oglądać DJ's i czułem się tak samo zajarany. Czasami bałem się, bo wbiegali za deki by patrzeć, cholera wie... Swego czasu trzymałem 48 z tyłu w skrzynce po mleku na płyty, za ostatnią płytą, przy sprzęcie. Tak na zaś, by szybko odgarnąć płyty i złapać za klamkę. Czasami miałem wrażenie, że gram i mnie wyniosą na zewnątrz. Więc miałem okazję by użyć klamki, ale nikt po za mną i kilkoma kotami o tym nie wiedział. Ale to inna historia.

Wróćmy do muzyki... Więc gdy pierwszy raz usłyszałem Herc'a było to w Exact New Played House, nie wiem w jakim to było czasie, który rok... Siedemdziesiąty jakiś, nie pamiętam. Ale pamiętam, że poszedłem zobaczyć to co on robił. Widziałem co on robi, był to piątek, byłem tam by zobaczyć się z Troy'em (właściciel klubu) bo miałem tam grać w sobotę. Więc sprawdziłem sobie co i jak grał Herc. Jego system, głośniki, dźwięk ulegał zniekształceniu, ponieważ używał sprzętu do żywych instrumentów, używał wzmacniaczy gitarowych, głośników gitarowych, więc wiesz, jego sprzęt był zaprojektowany na potrzeby instrumentów, a nie do grania muzyki. Poza tym on nie miksował, po prostu puszczał muzykę. Wiesz puszczał kawałek z jednego gramofonu, potem zmieniał gramofon wrzucał drugi kawałek, na pierwszym zmieniał stronę i tak dalej. Nie było w tym nic z miksów ani cutów, więc tylko wrzuć płytę na talerz i puszczaj muzykę. Nie było stylu w tym co robił, ani DJ'ingu, wiesz praktycznego DJ'ingu. Nie chce mówić, że nie jest wielkim dj'em, miał swoją świtę, ponieważ to co on robił było czymś nowym, innym, więc nie oto mi chodzi, że chce mu teraz odebrać cokolwiek. Ale gdy w sobotę pojawiłem się w klubie by grać, Kool Herc zjawił się również, tak samo jak ja wpadłem na jego imprezę. Nigdy ze sobą nie gadaliśmy wtedy, ale wiedziałem, że był by mnie sprawdzić i on wiedział, że ja sprawdzałem jego, za co go szanuje.

Więc wpadł do klubu i widział co robię. Klub i imprezy były grane na zasadzie Kool Herc & The Beat's, gdy ja grałem tam imprezę, puszczałem przeróżną muzykę, R'n'B, grałem muzę która była na topie w tamtym czasie, grałem to co leciało w radio, gdyż byłem współczesnym DJ'em. Więc cokolwiek było grane w radio, miałem to na płycie, Disco... Ale ludzie często mówili, że ''a on gra disco, wiec nie jest hip hopowym dj'em". Nie! Byłem hip hopowym DJ'em ponieważ grałem hip hop i wyniosłem to na szerszą wodę. Ponieważ byłem ugruntowanym DJ'em grając na Brooklynie, Queens, Manhattanie, Jersey, Bronksie. Zabrałem hip hop wszędzie, ponieważ hip hop był w muzyce którą gram, w głębi selekcji muzycznej, nie grałem tylko hip hop całą noc. Inne rzeczy które musiałem grać miały wiele wspólnego z publiką dla której grałem, to nie była tylko publika w Bronksie.



Więc jako DJ musiałem zadowolić wszystkich, ale dla mnie miksowanie muzyki w sposób w jaki ja to robiłem, sprawił, że zamknąłem, zawarłem hip hop w tych bitach, w tej muzyce, dzięki czemu stał się atrakcyjny dla wszystkich. Wtedy inni DJ's zjawili się i wkładali w to własną kreatywność. Dużo rozmawiałem z DJ'ami, w około mnie było wielu MC's, gdy grałem w parkach i klubach. W Melgwins przy 46th St. i Park Avenue, 30th St w Super Star, co tydzień w WBLS, WWRL, KTU i wiele innych stacjiach radiowych. Wtedy byłem jednym z wiodących DJ's we wszystkich pięciu sąsiedztwach. Czasami grywałem na południu Delaware, Waszyngton, Maryland, ponieważ ludzie wynajmowali mnie by grać, więc zbierałem się i jechałem tam, zabierałem muzykę wszędzie gdzie jechałem. Wiesz ludzie mają moje kasety na Florydzie, z block parties i takich tam.

Ale wracając do rzeczy. Myślę, że beze mnie i stylu mojej muzyki Hip Hop nie zaszedł by tak daleko jak zaszedł. Ja wypromowałem to. Wiesz Kool Herc, grał w parkach i gdzieś tam, ale w Zachodnim Bronksie, Kiedyś zapytał mnie: "Kool czemu grasz muze w parkach?" - "Bo lubie grać..." - "Nie możesz robić muzy w taki sposób." - "Ja kocham muzę, będę grać cokolwiek lubię gdziekolwiek mogę, i nie muszę mieć za to płacone za każdym razem." Herc był biznesmanem. Więc gdy grałem muzę w parkach, to pomogło ludziom usłyszeć muzę jaką puszczałem i miksowałem w profesjonalny sposób. Dlatego to się tak sprzedało. Miałem MC's wtedy ze sobą, miksowałem dla nich, robiłem cuty, w tył w przód, zapętlałem dla nich bity, by trochę ponawijali. Miałem gościa tj. Love Bug Starski i Busy Bee Starski, obaj rapowali na moim systemie, miałem JJ'a Prince of Soul i jeszcze kilku, nie pamiętam, Disco King Mario był ode mnie.

W historii z Bronksu jest trochę ściemy. Wierzcie czy nie, ale na Bronx River gdy grałem po raz pierwszy, gość znany jako Afrika Bambaataa ogarnął mi zasilanie ze swojej chaty, więc tak zainteresował się DJ'ką, z resztą sam mówi, że jestem jego mentorem. Wiemy, że stoję za Bambaatą, więc jeśli ogarną ten temat Hip Hop Museum, lepiej żebym był tam, nie chce się kłócić ani dyskutować, po prostu chce powiedzieć, że jestem Dj Dee, i byłem tam jeszcze przed Hip Hopem więc jeśli chcecie znać prawdziwa historie, to lepiej znać ja od początku do końca.

Tłumaczenie: Kool Mike

Jeśli interesuje Cię ten temat, zaprasz do przeczytania wywiadu mojego autorstwa z Kool DJ Dee.