niedziela, 18 kwietnia 2010

Sanyo M9994LU & JVC RC-M70

Tina Weymouth (Tom Tom Club) & Grandmaster Flash


SANYO M9994LU

Power source:
AC 110-120/200/240V, 50/60Hz DC 12V (UM/SUM-1, R-20, HP-2, or "D" battery [ 8, or external DC supply]

Pięknie wykonany, solidny magnetofon japońskiej firmy Sanyo. Czterozakresowe radio odbierające na falach (FM, LW, MW, SW).

JVC RC-M70

Jest to kontynuacja sukcesu jaki firma JVC zawdzięcza modelowi RC-550. Projektując jego następcę dziś już wiadomo że, RC-M70 to kolejny kultowy model, który zyskał sobie wielu wielbicieli. Stereofoniczny odtwarzacz, klasyczny "czterogłośnikowiec" z wbudowanymi 2x 6,5'' woofers oraz 2x 2'' horn tweeters. Panel regulacji oraz wszystkie inne gadżety znajdowały się w górnej części, tj. funkcję regulacji dźwięku czy loudness.

Świetne brzmiąca (40 watt poboru mocy) i wyglądający ghettoblaster dawał niesłychaną przyjemność. Gdy tylko ukazał się na rynku, z miejsca stał się modelem-klasykiem. Mocne podbicie basowe, jak najbardziej nadawało się na ulicę by nieść pierwsze numery rapowe i rozpocząć nową falę. Można śmiało powiedzieć, że JVC wiedziała co wypuszcza na rynek... Za każdym razem, kolejne i kolejne modele pozostawały na najwyższej półce. Ponadto ten model został wyposażony w poręczny sposób mocowania, który umożliwiał przenoszenie jego na zasadzie torby na ramię...

more info: stereo80s

TCR in full effect #9


dedication 4 Finger & kOOl MiKe from TCR Crew!

Szacunek! Chłopaki! Dzięki!

piątek, 9 kwietnia 2010

Malcolm "Impresario" McLaren 1946 - 2010

"Ostatnimi czasy żałoba goni żałobę... ale i tak trzeba robić swoje". Długo zastanawiałem się jak przedstawić sylwetkę McLaren'a i do dziś nie bardzo wiem co powinienem napisać... Czytając biografię Siouxie and The Banshees, wielu artystów pokroju Sex Pistols, Billy'ego Idol'a czy właśnie Sioux było pod jego bezpośrednim wpływem. Wierzę, że scena punk ma dużo wspólnego z wczesnym hip hop'em z lat siedemdziesiątych, ten sam bunt i outsider'owska postawa, wiążą oba te nurty muzyczne. McLaren przede wszystkim z muzyką miał wiele wspólnego, nikt temu nie zaprzeczy... Od lat studenckich gdy uczył się w londyńskich szkołach artystycznych, przyjmował radykalną postawę, podsyconą po trochu surrealistycznym wyobrażeniem i własnym spojrzeniem na świat, fascynował się wydarzeniami związanymi z Paryżem 68'. Z początkiem lat 70. wraz z życiową partnerką Vivienne Westwood, otworzył sklep z odzieżą "Let It Rock", w stylu Teddy boy, inspirację dla którego doszukiwał się we własnym burzliwym dzieciństwie. Vivienne natomiast tworzyła odzież na potrzeby teatru i filmu. Po przygodzie z Nowym Jorkiem, gdzie wyjechał szukać inspiracji jako menadżer amerykańskiej protopunkowej grupy New York Dolls, wrócił do Anglii. Angażując się coraz głębiej w scenę punk, zmienił wystrój i asortyment swojego sklepu (zmienił nazwę miejsca na "SeX", który stał się pierwowzorem nazwy SeX Pistols), na bardziej odważny radykalny, pionierski styl... Wykorzystując doświadczenia i nowojorskie emocje. Gdy obejmował pieczę nad zespołem The Strand (późniejsi SeX Pistols), nikt się nie spodziewał jaka przyszłość czeka grupę i ich menadżera. Wielkie skandale towarzyszące grupie od samego początku tj. podpisywanie kontraktu na płytę "God Save The Queen" pod Buckingham Palace czy późniejsza jej promocja podczas rejsu po Tamizie, która przerodziła się w bijatykę i libację na statku... Nie wspominając, o wielu wystąpieniach w TV, które musiały zejść z anteny spowodowane cenzurą... To wszystko składało się na sukces i porażkę zespołu ale i wielką popularność. Pod skrzydłami McLaren'a grupa przybrała formę która dała jej sławę, rozpowszechniając punkowy ruch, ale z drugiej strony przyniosła również kłopoty i zgorszenie wśród opinii publicznej. Niestety jeśli nie wiadomo o co chodzi, zapewne chodzi o pieniądze ... Grupa SeX Pistols, rozpadła się pod wpływem życiowych doświadczeń jej członków, których nie chciałbym tutaj przytaczać. Dla McLaren'a oznaczało to koniec przygody. Warto zaznaczyć jednak że doszło do nieudanych prób reaktywacji grupy, z jego inicjatywy... Ale to co najlepsze jeszcze miało nadejść... (LP) Malcolm McLaren - Duck Rock (1983) (12'') Malcolm McLaren & World's Famous Supreme Team - D' Ya Like Scratchin' (1984) Kolejna wyprawa do Nowego Jorku z początkiem lat 80., przyniosła nowe doznania i nowe emocje w życiu McLaren'a. Współpraca z Adamem Antem i formacją Bow Wow Wow, była na pewno efektem, wspomnianych nowych doświadczeń. Zafascynowany rodzącą się Kulturą Hip Hop, spróbował swoich sił jako producent i wokalista, angażując innych artystów we wspólny projekt tj.Thomas Dolby, graffiti artist Dondi White czy formację World's Famous Supreme Team. Efekt równał się krążkowi Duck Rock z 1983 roku. Grafiką projektu zajął się świętej pamięci Keith Haring, kolejna uznana postać. Sama płyta zaskakiwała różnorodnością i połączeniem tak wielu różnych nurtów od hiphopu, przez operę do korzennych brzmień prosto z "czarnego lądu". Zdecydowanie można powiedzieć, że jego debiut był eksperymentalny ale i udany. Do dziś Duck Rock pozostaje najbardziej wartościowym i uznanym krążkiem McLarena (być może konkurować z nim może tylko singiel Paris, Paris z longplay'a Paris wykonany wspólnie z Catherine Deneuve w 1993 roku). Wspominając Duck Rock, single Double Dutch czy Buffalo Gals okazały się strzałem w 10'tkę. Powiązanie wspomnianych afrykańskich rytmów i zmieszanie ich z muzyką amerykańskich gett, okazało się bardzo istotnym punktem w drodze Kultury Hip Hop z Nowego Jorku na europejskie sceny i rynek. McLaren wykorzystał swoją osobę by przybliżyć w Europie ten fenomen: "Syndrom Bronx'u" (czyli zmaganie się z otaczającą rzeczywistością w pozytywnym znaczeniu) i innych dzielnicach Nowego Jorku (za oceanem był często porównywany do Andy'ego Warhol'a). Jako jeden z pierwszych osób związanych ze sceną punk czy new wave, nie bał się użyć swojego wizerunku by przekazać to co niosła kultura murzyńskich ulic... Przypominając obraz Beat This!, w którym wziął udział razem z wszystkimi wielkimi "oldschoolowej" sceny można dostrzec to jaką był postacią, jakim był człowiekiem... Myślę, że nie tylko dla mnie Malcolm McLaren to jeden z "Renegatów Atomowej Ery" ... "Renegade of Atomic Age" R.I.P.! Malcolm McLaren & World's Famous Supreme Team 

Podczas konduktu pogrzebowego, na ulicach londyńskiej Camden Town zebrało się niezliczona ilość fanów i osób które chciały pożegnać McLaren'a... Co równało się uznaniu, a przede wszystkim znaczyło: "Szacunek". Gdyby nie mój trip do kraju, zapewne również znalazł bym się tam gdzie powinienem... Peace!

środa, 7 kwietnia 2010

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

niedziela, 4 kwietnia 2010

All City: An Experimental Documentary (1983)

Jest to eksperymentalny film dokumentalny o Kulturze Hip-Hop w South Bronx streight from 80's. Ten dokument został wyprodukowany przez Henry'ego Chalfant'a, który również jest znany z produkcji takich dokumentów jak Style Wars czy From Mambo To Hip Hop: A South Bronx Tale.

Enjoy! Peace!

sobota, 3 kwietnia 2010

"12 John ''JellyBean'' Benitez feat Madonna - Sidewalk Talk (1984)



Korzenie Beniteza to Karaiby a dokładniej Puerto Rico. Jego matka osiedliła się w Bronksie w latach 50. Przybyła razem z falą imigrantów z innych regionów, która nawiedzała w tamtych latach ulicę nie tylko Nowego Jorku. John przyszedł na świat w kilka lat później (07.10.57) w miejscu, które stało się jego przeznaczeniem. John był drugim z trojga dzieci, często korzystał z płytowej kolekcji starszej siostry Debbie, która po latach znalazła dla niego przydomek JellyBean (JB od imienia i nazwiska)...

Do You know what I mean, Jellybean?

Dorastając John uczył się w nowojorskich licech De Witt Clinton i John F. Kennedy High School, których nie ukończył...

W 1975 roku przeprowadził się na Manhattan, widywany coraz częściej w nocnych klubach z muzyką disco, zainteresował się Dj'ingiem, zdobywając etat w klubie Experiment 4. Z początkiem lat 80. John wrócił do nauki w Community Bronx College. Tam zdobył znajomości i już w rok później pracował w Electric Circus i Studio 54, zajmując się tworzeniem muzyki, dorabiając jako Dj w klubie Funhouse. Jego show w stacji WKTU, zyskał spore grono słuchaczy...

Tworząc mixy i remixy Jellybean, korzytał m.in. z utworów Jimmi'ego Spicer'a, Rocker's Revenge, Afrika Bambaataa. Stephen Bray z grupy Breakfast Club poprosił Beniteza o remix. Tak John został przedstawiony członkom zespołu oraz zaprzyjaźnionej z zespołem Madonnie. Ich związek trwał ponad dwa lata, wniósł wiele świeżości i przede wszystkim dobrej muzyki w postaci debiutanckich krążków obojga artystów w 1983 roku Madonny, rok później Jellybean'a.

John Jellybean Benitez - Wotupski!?! LP

zawiera single: w/w "Sidewalk Talk" czy bboy break "The Mexican"

Madonna - Madonna LP

zawiera single które zremiksował i wyprodukował Benitez: "Everybody", "Borderline" oraz "Lucky Star" i "Holiday".

Peace!

wtorek, 30 marca 2010

The Rise and Fall of The Boombox

Kane in the game

The Beginnings Of Westside Connection-Low Profile

Low Profile, to duet raper-dj a tworzył go w 1988 roku W.C. i DJ Alladin. W.C. to jeden z najbardziej utalentowanych a zarazem najbardziej niedocenianych raperów Zachodniego Wybrzeża, tworzył grupy takie jak W.C. and the MAAD Circle czy Westside Connection. DJ'a Alladina znamy ze współtworzenia ekipy Rhyme Syndicate i ścisłej współpracy z Ice-T. Zanim jednak drogi Dub C i Alladina rozeszły się, nagrali i wydali płytę pt. "We're In This Together". Promowały ten album trzy klipy "Funky Song", "Pay Ya Dues", "That's Y They Do It", jak możecie się spodziewać utrzymane w typowo Old Schoolowym klimacie, słychać że Westside wyrabiało sobie dopiero styl. W wymienionych teledyskach możemy ujrzeć takie postaci jak DJ Crazy Toones, Coolio czy Ice Cube, którzy wtedy dopiero zaczynali się wybijać, na uwagę zasługują podziękowania dla Ice-T w klipie "Pay Ya Dues", co wskazuje, że już w 1988 roku Ice miał wyrobioną markę. Niestety duet Low Profile rozpadł się wkrótce po wydaniu krążka. West Up!

środa, 17 marca 2010

The Freshest sitcom! "The Fresh Prince of Bel-Air"


Siema! Teraz dla odmiany napiszę o czymś z zupełnie innej beczki, a mianowicie o moim ulubionym serialu pt. „The Fresh Prince of Bel-Air”. Mój stosunek do owego serialu jest niezwykle sentymentalny, gdyż to przezeń zacząłem się interesować rapem, a w miarę poszerzania wiedzy w aspekcie owej muzyki, zacząłem dostrzegać niezwykłą wartość tego dzieła.

Ale od początku, „Bajer z Bel-Air” (polskie tłumaczenie) to sześć sezonów kapitalnej rozrywki, był emitowany w latach 90-96 czyli w szczytowej fazie dominacji rapu, miał on swój początek jak i definitywny koniec fabularny, więc nie było nagłego urwania wątków.

Cała historia rozpoczyna się od przyjazdu siedemnastoletniego Willa Smitha (w tej roli The Fresh Prince), pochodzącego z ubogiej dzielnicy w Filadelfii na wychowanie do bogatego wujostwa Banksów zamieszkałego bogate osiedle Bel-Air w Kalifornii. Na rodzinę składają się: wujek Phil, który jest prawnikiem, ciotka Vivian, ich dzieci: rezolutna Ashley, gamoniowaty „biały” Carlton i rozpuszczona, niezbyt inteligenta Hilary oraz namłodszy, pojawiąjący się w 4 serii Nicky. Domowym porządkiem zajmuje się dopiekający wszystkim lokaj „Geoeffrey”.

Głównym wątkiem jest konflikt postaw i obyczajów na linii Will-Banksowie, lecz prócz komediowego wymiaru serial ten poruszał niezwykle ważkie tematy. Mianowicie narkotyki, przemoc z użyciem broni, dorastanie, utrzymywanie kontaktów, odpowiedzialność w stałym związku, rasizm, zgubny wpływ popularności i wiele, wiele innych. Poważne tematy są jednak przedstawione na tyle przystępnie i z taką dozą humoru, że nie przytłaczają, a można z historii bohaterów wyciągać bardzo ciekawe wnioski.

Lecz Was drodzy czytelnicy powinien zaciekawić fakt, że w serialu tym pojawiały się bardzo ważne postacie ze środowiska rapowego jak i showbuisnessu w ogóle. A mianowicie jako adorator Hilary i nieporadny kumpel Willa „Jazz” w „Bajerze” występuje sam Dj Jazzy Jeff, prócz niego epizodyczne role zaliczyli Doctor Dre (z Yo! MTV Raps) czy Queen Latifah. Prócz muzyków wystąpili też Evander Holyfield, Naomi Campbell, Tommy Lister Jr.,Tyra Banks, Nia Long, Oprah Winfrey, Donald Trump, Tom Jones zaś producentem serialu był sam Quincy Jones. Nie trzeba wspominać, że od tego serialu zaczęła się wielka kariera aktorska Willa Smitha, który ówcześnie był znany jedynie jako raper „The Fresh Prince”. Co do muzyki, to pełni ona ważną rolę, gdyż czołówką jest piosenka JJFP, między scenami można usłyszeć ciekawe loopy w wykonaniu Jazzy Jeffa, a w niektórych epizodach nawet usłyszeć beaty takie jak „OPP” Naughty By Nature” czy „They Want EFX” Das EFX. Odniesień do rapu jest mnóstwo zwłaszcza we wcześniejszych sezonach. Oldschoolowców powinien ucieszyć zwłaszcza sezon 1, osadzony w klimatach hi-topów, ciuchów Kross Colours, kropiastych koszul i wielkich boom-boxów.

Podsumowując „Świeży Książę Bel-Air” to kapitalna, niebanalna rozrywka, która przewyższa poziomem większość współczesnych sitcomów. W Polsce najpierw emitował ten serial Canal +, później TVN. Do kupienia na DVD w Polsce jest tylko jeden sezon i to na dodatek trzeci. Miejmy nadzieję, że nie znającym tego serialu osobom, ktoś umożliwi zapoznanie się z nim w całości!

niedziela, 14 marca 2010

Compton's Most Known Sample

Wielbicielom rapu z CPT doskonale znane jest często samplowane zdanie "Compton's In The House". Użyli go chyba wszyscy raperzy pochodzący z Compton, przez wszystkie czasy od Mixmastera Spade'a i NWA, przez Dj Quika i CMW, aż po The Game'a. To przesławne zdanie pochodzi z kawałka Dezo Daz'a pt. "It's My Turn", który pochodzi z 1987 roku, a którego produkcją zajął się Dj Slip. Wydała go wytwórnia Techno Hop Records. Zapraszam więc do przesłuchania tego nie przesiąkniętego gangsterską manierą, oldschoolowego numeru!