wtorek, 26 marca 2013

Interview with Grandmaster Flash (2002)



Zapraszam do wywiadu z Flashem, któremu przydomek 'Grandmaster' nie jak mylnie twierdziłem Grandmaster Flowers, lecz jeden z fanów Flasha ...


Właściwie to jak poznałeś się z Mean Genem  & Grandwizard Theodorem ( Brother L ) ?

Więc, zanim poświeciłem 3-4 lata na tworzenie sztuki didżejskiej, którą to nazywam szybką teorią miksu, w skład której wchodzą: cuty, kręcenie do tyłu itd. byłem poszukującym naukowcem. Znosiłem różne rzeczy wytargane z podwórek, opuszczonych samochodów – elektryczne rzeczy takie jak głośniki, – ponieważ szukałem czegoś. Doszedłem do wieku, w którym moja rodzina naprawdę zaczęła się wściekać na mnie za to zbieractwo. Zdecydowałem się zrobić krok, wziąłem swój sprzęt i poszedłem spotkać się z pewnym dżentelmenem o imieniu Gane Livingstone. Mieszkałem na skrzyżowaniu 138’ Cypress Ave.. On mieszkał przy 168’ i bostońskiej. Spotkałem tam Meana Gena znanego osiedlowego brutala – naprawdę nie chciałbyś go wkurzyć. On zgodził się być moim partnerem. Większa część sprzętu była jego, ja dodałem swój. Pasowało mi to, że trzymaliśmy wszystko u niego. Jego mama, pani Maria Livingstone była bardzo dobra, traktowała mnie jak swojego własnego syna. Ćwiczyłem w jego domu szkoląc swój talent. Mieszkali w jednym, z tych oldschoolowych apartamentów, które były bardzo duże. Pokój Gane'a był na samym końcu mieszkania, musiałeś przejść przez pokój gościny by się tam dostać. Gdy pewnego razu szedłem przez pokój gościny był tam ten mały dzieciak, który bawił się matki stereo. Zauważyłem, że był zdolny do znalezienia początku breka w utworze … Tylko dzięki pomocy jednego talerza !!!
Podnosił igłę gramofonu dokładnie w miejscu, gdy break miał się właśnie skończyć i opuszczał ją w dokładnym momencie zaczynania breaka. Byłem zaszokowany i zafascynowany tym!!! Ja nie potrafiłem czegoś takiego zrobić. Musiałem więc wymyślić teorie matematyczną, że ilość obróceń płyty po początku breka będzie odpowiadała jej końcowi, musiałem to zaznaczać na płycie. W tym czasie ten dzieciak potrafił zrobić dokładnie to samo bez jakichkolwiek wskazówek na płycie. Byłem zdumiony!!! Powiedziałem Gene’owi, że jego brat robi coś, co ja też bym chciał umieć. Próbowałem pokazać Gane’owi ten nowy sposób Didżejingu… Nazwałem go puszczaniem igły (needle drop). Zapytałem, czy nie moglibyśmy wcielić jego brata do grupy, bo w tamtym czasie chcieliśmy zrobić wszystko żeby zaistnieć. Osobą, która miała posłuch i była rozpoznawalna w ówczesnym świecie był Kool Herc. On był osobą, do którego warto było uderzyć. Myślałem, że skoro pokazałem paru osobom ten trick z igłą i one też nie mogły tego powtórzyć, nie tylko była to dla mnie ulga, że ja też tak nie umiem, ale również okazja, że udało mi się wychwycić talent mimo jego młodego wieku. Gene powiedział „ Flash jeśli złapie Cię z moim małym bratem na scenie będziemy mieli porachunki”. Oczywiście zgodziłem się, to był Mean Gene Livingstone osiedlowy oprych – nie chciałem zadzierać z nim. Na początku respektowałem jego życzenie, ale jak tylko opuścił osiedle wziąłem jego brata, postawiłem skrzynkę na mleko, kazałem mu na nim stanąć z racji jego niskiego wzrostu i  powtórzyć to, co robił z igłą. Trzymaliśmy nasze próby przez dłuższy czas w tajemnicy. Po pewnym czasie musiałem powiedzieć Genowi, że jego brat opanował technikę do perfekcji i że zabieram go ze sobą do parku na 63-ciej. Ludzie byli zachwyceni. On wyglądał znacznie lepiej ode mnie skreczując, ponieważ był młody i niski. Gene się wściekł, nie mogliśmy już razem występować w tej samej grupie, więc odszedłem. Wtedy właśnie stworzyłem własny zespół.

Jakie były twoje 3 ulubione breakbity w tamtych czasach?

Apache, Star Wars i to trudne … Mardis Gras (dzwonki) napisane przez Boba Jamesa.

Jak wyglądały twoje relacje z EZ Mike & Disco Bee ?

Whoooaaaaa dobre pytanie! EZ Mike to mój kumpel z dzieciństwa. Znałem go przez większość mojego życia. Po tym jak styl djingu stał się popularny, on był w środowisku niewielkiej grupy osób, które się tym interesowały, jednak zagubił się. On prowadził inne życie, które wpakowało go w pewne kłopoty. Zostaliśmy rozdzieleni na dziesięć albo dwanaście lat i znowu się połączyliśmy. Mike jest na zdjęciu z nami. Jest na okładce albumu ‘Message’. Ma bardzo czysty umysł, jest mocno skoncentrowany. Disco Bee jest w Greensdborough, ale zawsze, gdy potrzebuje jego pomocy, to dzwonie do niego. Ma rodzinę i mieszka na zachodzie, ale cały czas buja się ze mną. Obaj byli moimi… byli moimi pomocnikami.

Jakie były relacja Ez Mike'a z Melem gdy grupa się rozpadła?

Tak, w tym czasie życie nie rozpieszczało Mike'a i myślę, że Mel, złożył mu ofertę zajęcia mojego miejsca  Odszedłem, bo nie podobała mi się cała ta sytuacja. Ciągle były koncerty do zagrania i kasa do zgarnięcia, ale ja nie chciałem już tego robić. Najbliższą osoba, która potrafiła kręcić kulkami jak ja był Mike, ponieważ Disco Bee nie miał tyle wytrzymałości, więc zaprosili Mike’a żeby pojechał z nimi w drogę, nie wściekłem się, bo wiedziałem ze musi zarabiać pieniądze żeby jakoś żyć.

Jakie jest Twoje ulubione wydawnictwo GMF i F5 ze stajni  Sugarhill?

Freedom. (Jest to ulubione nagranie każdego z członków F5, przyp. Dziurawe Sample)

Zdawałeś sobie sprawę ze „Adventures On The Wheels” zrobi rozgłos również poza NY?

W Ameryce nikogo to nie obchodziło. Jedynym człowiekiem, który dawał nagraniu szanse był Frankie Crocker. Nikt tak naprawdę go nie rozumiał. Kiedy został wydany w Europie, w Niemczech i Japonii pojechaliśmy tam a na miejscu było tak: „ oooo Boże to on”. Byłem bohaterem tylu ludzi, że to mnie przerażało. Spodziewałem się takiej reakcji w Ameryce, ale tak się niestety nie stało.

Czy Twoja wytwórnia miała jakieś zażalenia z powodu tego utworu?

Nie, Sylwia zachęcała mnie do tego. Wiele razy jej o tym aprobowałem. Mówiłem jej do ucha: "Sylvia, mogę zrobić nagranie turntbalistyczne?" Na chwile przed zakończeniem naszej trasy, podeszła do mnie wraz z Melem i powiedziała żebym zrobił te nagranie. Powiedziała mi żebym poukładam wszystko jak chce i zostanie to nagrane.

Czy zrobiłeś to w jednym podejściu?

Nie.. za 3 razem. Za pierwszym razem obywałem się w przeskakiwaniu z jednego talerza na inny- sprawność. Za drugim razem byłem już bardziej obyty. Za trzecim zamykałem temat.

Czy wersja Bozo Meko „Flash to the beat” była zatwierdzona przez Ciebie?

Nie, po prostu ktoś przegrał ją na imprezie. Jest to bootleg.

A co z ‘We Rap More Mellow'?

Więc Furiousi i ja doszliśmy do naprawdę wielkiego nieporozumienia i rozeszliśmy się na pewien czas. Terry Lewis nagrywał z chłopakami przez pewien czas. Nagrali utwór, ale nie mogli użyć prawdziwej nazwy wiec użyli nazwy Younger Generation.

Scorpio powiedział mi, zacytuje: "To było dobra częścią naszego zespołu, lecz czasami myślałem sobie, że GMF & F5 są najgłupszymi skurwielami na tym świecie. Mel i Flash nie przepadali za sobą, co było głównym powodem, dlaczego nie mogliśmy mieć pieniędzy jak Rolling Stones, Kiss czy Aerosmith. Mel i Flash żywią do siebie urazę od 15 lat – to, dlaczego nie możemy się ponownie spotkać razem". Jak się do tego ustosunkujesz?

To prawda. Sądzę, że Mel był złotym dzieckiem dzięki moim pomysłom, kiedy jednak stanął po stronie  Sylvi, w sekundę zniszczył to co było między nami. Kiedy realizowaliśmy nasz projekt wspólnie, nie był w centrum zainteresowania. Był jedynie rozgrywającym. Był jednak ważną osobą w naszym teamie. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co Sylvia mu powiedziała, że zupełnie zmienił pojęcie na przyszłość zespołu. Kiedy zmienił naszą wspólną wizję zespołu wszystko zaczęło się rozpadać. Kiedy byliśmy naprawdę skoncentrowani, byliśmy nie do zatrzymania. Natomiast, gdy przestaliśmy dążyć do wspólnego celu, powiedziałem  że to koniec.

Czy myślisz, że będąc mocnym w latach 82' i 83' mógłbyś zapobiec rośnięciu w siłę Run DMC oraz kolejnej szkole?

Myślę, że skończyło się to w dobrym momencie, bo zaczynało to zmierzać w niepożądanym kierunku. Oni nie skorzystali z niczego- dlatego to się zatrzymało. Jeśli oglądałeś mecze Chicago Bulls, niespodziewanie Pippen i Jordan przestali się rozumieć na boisku, to kto inny zajął ich miejsce. Poniekąd Jordan i Pippen skończyli w dobrym momencie, bo nie byli w stanie dogadywać się już na boisku.
Chcę żebyś to zawarł w wywiadzie, beatbox to ręcznie obsługiwana maszyna, której używałem podczas mojego djingu. To była maszyna wyprodukowana w Angli przez firmę Vox. Posiadała pady basu, werbla, hi hats i hand claps. Grałem na niej prawie jak na maszynie do pisania. Wyraźny beat box został osiągniety przeze mnie, ale nie osiągnął zainteresowania. Poszedł w zapomnienie, kiedy ludzie zaczęli robić to za pomocą ust. Więc human beat box, to goście emulujący coś co ja wymyśliłem – chcę jedynie, żeby ludzie o tym wiedzieli. W moim sąsiedztwie mieszkał perkusista, który korzystał z tej maszyny, by nie wyjść z wprawy. Gdy nie mógł zagrać czegoś na perkusji  używał tej maszyny. Żył na osiedlu 149th & Jackson Ave. Błagałem go, by sprzedał mi tę maszynę, co w końcu uczynił za $125.   

Skąd pochodzili zmiennicy Chłopaków z B Team po rozpadzie?

Lavon i Broadway byli dobrymi kumplami z Rahiem’em. On i Creole mieli dobre stosunki wraz z członkami B Teamu. Byli naprawdę dobrzy, ale nigdy jakoś mnie nie przekonywali. Jednak wszystko było OK o ile nazwa mojego zespołu była pod ochroną. Oczywiście oryginalna nazwa F5 była nietykalna. Gdy grupa się rozpadła, spotkałem Bob’a Krasnow’a – grubą rybę w Electra Record. Rozmawiałem z nim o mojej sytuacji. Dopiero uczyłem się jak poruszać się w tym całym biznesie. Nagrania, które mieliśmy na koncie były ok, jednak oczekiwano od nas czegoś oryginalnego. Powiedziałem Bobowi, że będzie to nie łatwe i dość drogie. Kiedy wspomniałem o tym zespołowi, byli wniebowzięci. Powiedzieli, że potrzebują wielu rzeczy. Był to czas, kiedy dobrze żyłem z jednym dilerem samochodowym z Long Island. Rahiem pragnął BMW, Scorpio, Mel i Creole Benz’a. Cowboy zaś nie chciał w ogóle samochodu. Cowboy jeździł ze Scorpio lub Melem. Kiedy zawarliśmy umowę z Elektra, pojechaliśmy na Long Island, skąd wyjechaliśmy łącznie 2 BMW’s oraz 3 Mercedesami. Kierowaliśmy się na Bronx, na nasze stare śmiecie. To było jak reklama! Ale to była moja zasługa i wielu ludzi zapomniało o tym. Mogliśmy zawrzeć tak korzystną umowę, ponieważ Bob był moim przyjacielem. 

Czy aktualnie utrzymujesz kontakty z pozostałymi członkami F5?

Czasami widuję się z Rahiem’em, jesteśmy blisko. Nie widuję Creola, Mele Mel przebywa na zachodnim wybrzeżu. Widziałem Skorpio jakieś półtora roku temu, mieszka w Atlancie. W głębi serca tęsknie za Cowboy’em. Był moim motorem napędowym do ulepszenia swoich możliwości. Był jedynym, który wierzył. Kiedy tworzyłem swoją formę jako Dj’s, starałem się dość do takiej wprawy by jednocześnie móc miksować i mówić do mikrofonu. Jeżeli byłbym w stanie przesunąć break do tyłu w innym czasie – ludzie w parku by zwariowali. Park był jak seminarium – każdy obserwował, co robisz. Płakałem przez tydzień, kiedy nie wychodziło mi jednoczesne miksowanie z mówieniem. Było wtedy tak wiele porażek i błędów, ale Cowboy miał głos jak prezenter telewizyjny, którym wprowadził technikę opartą na pytaniu i odpowiedzi. To była świetna sprawa, ponieważ ludzie przestawali wtedy patrzyć na to, co robię. Dało mi to szanse na finalne sprawdzenie mojej techniki. W pewnym sensie uratowało to moje życie. On i Theodore wspierali mnie. Tak bardzo kocham Cowboy’a, brakuje mi go tak bardzo, że nic nie jest w stanie tego zastąpić. Był pierwszym, coś jak mój pierworodny. Czuję się jakbym utracił swojego syna. Byliśmy bardzo głupi, że nie trzymaliśmy się razem, to co mówił Cowboy było esencją. Ale jak to bywa w życiu, nim dokończymy żywota to staramy się godnie żyć – mamy dzieci, wierzymy w swoje możliwości. Pchasz to wszystko do przodu i nie czekasz na nikogo, by ci coś dał. Dzięki boskiej łasce jestem szczęśliwy. Pragnę jedynie by druga osoba – Mele Mel – wciąż wierzył we mnie i to, co robię. 

Yeah, zabolało mnie kiedy Twój zespół się rozpadł. To smutne, że kiedy ludzie wspominali GMF&5 znali tylko "The Message. Robiliście dużo więcej zanim powstał "The Message"

Ten utwór zadał śmiertelny cios mojej artystycznej formule. Cena, jaką przyszło nam zapłacić na ten utwór była za wysoka. Był to początek końca. Walczyłem z Sylvią i płakałem, wciąż płakałem, wtedy zacząłem używać narkotyków, jako sposobu ucieczki od rzeczywistości. Kiedy straciłem miłość i zaufanie Mel’a, nie mogłem odnaleźć właściwej drogi na przetrwane. Nie byliśmy w stanie się zrozumieć, usiąść w tym samym pomieszczeniu. Kiedy byliśmy w trasie nie mogliśmy niczego zaplanować, usiąść jak kiedyś jak jedna ekipa. Ja i Mel od zawsze wspólnie konsultowaliśmy wiele spraw. Kiedy pojawiła się Sylvia i dodała Grandmaster do jego ksywki, ból powrócił. Ja byłem jedynym Grandmasterem, dzięki czemu mogłem wykarmić swoje dzieci. Nie mogliśmy wspólnie tytułować się na jednym krążku tym samym tytułem – ‘Grandmaster’. Obydwoje z nas to dotknęło. Także naszą publiczność. Ludzie chcieli zobaczyć Grandmastera, ale był ten jako Dj czy ten koleś z długimi włosami, czy ten z  muskułami? 

Wywiad przeprowadził JayQuan w 2002 roku.
Tłumaczenie: Dziurawe Sample
Korekta: Czexen

Brak komentarzy: