sobota, 13 grudnia 2014

Dj Chips Say Somethin' #1 GM Flowers


Flowers was a mixologist. The best in my humble opinion. I don't think we liked the new style that was taking place in the Bronx. He was a purist. I can scratch records but it doesn't excite me. I like mixing. Don't get me wrong. I like hip-hop. But even since it started to where it is now. It has been watered down just like disco. The best era was the 80's and 90's.

Flowers was the sound man for X-Clan before he passed away. He deserves more credit than Kool Herc in my opinion. Flowers was a pioneer. He inspired a lot of guys to become dee jays. I’m sure I did the same when young guys saw me play.
More info about DJ CHIPS you can find here and here ...

czwartek, 11 grudnia 2014

From Here to Canarsie Dir. Henry Chalfant (1987)

Obok All City druga mniej znana produkcja Henry'ego Chaflanta. Tym razem dyrektor skoncentrował się na postaci Blade'a i Mazy'ego, którzy przy muzyce z boomboxa, na pełnym chillu malują ścianę.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

J.B.'s, The - These Are The J.B.'s (2014)






















Nagrany w roku 1970 materiał, miał mieć swoją premierę rok później, z niewyjaśnionych jednak przyczyn przeleżał w archiwach King Studios kilkadziesiąt lat, by w roku 2014 ukazać się na klasycznym nośniku. Mająca być debiutanckim albumem płyta zespołu Jamesa Browna, zawierała cztery utwory: These Are The J.B.’s (Pt. I & Pt. II); I'll Ze; The Grunt; When You Feel It, Grunt If You Can ...  
















... Po ponad 40-stu latach, mamy szanse usłyszeć jak brzmiała pierwsza płyta J.B's, jednego z najważniejszych funkowych zespołów.


 Keep It Funk !

środa, 26 listopada 2014

Cmoknij Mnie W Pompę - Wczesna Ekipa Rapowa ze Świnoujścia

Kolejna porcja ciekawych informacji z życiorysu Dj Bruno, o którym mogliście przeczytać już wcześniej Tu klik@ oraz Tu klik2@. Tym razem przekazał słów kilka o swoim zespole z roku 1993:

Pora na kilka słów na temat tego składu. Marzenia były wielkie a plan ambitny. Niestety - CMWP nie działało długo. Skończyło się na próbach i na jednym występie. Namówiliśmy do współpracy ojczyma jednego z nas. Pan Jacek Kasperkowicz był (i jest) bardzo doświadczonym muzykiem. Miał nowoczesny syntezator z sekwenserem. Na naszą prośbę nagrał trzy podkłady: Jeden na bazie "My My My" Johny Gill, drugi na podstawie "The Ghetto" Too Short, a trzeci był jego kompozycją. Brzmiały naprawdę fajnie. W owym czasie TVP wyemitowała program o raperze PM COOL LEE z Kielc (po latach raper ten dał się poznać jako LIROJ). Pod wpływem tego programu zainteresował się nami pewien didżej ze Szczecina. Zaproponował nam występ na mistrzostwach w tańcu breakdance w Gorzowie Wlkp. Zgodziliśmy się. W dniu występu zabrał nas swoim autem do Gorzowa. Frekwencja na mistrzostwach dopisała. Klub był wypełniony po brzegi. Podczas naszego występu zmieniliśmy spontanicznie plan działania i zamiast rapować grzecznie do samego końca, to nagle zaczęliśmy zapodawać teksty uliczne, gdzie słowa na literę na taką i owaką rzadkością nie były. Publika nieźle się podekscytowała! Nasz kierowca-didżej także... tylko zgoła inaczej! Płonął ze wstydu! Dostał ponoć spore zje*ki od przedstawicieli (bodaj) rady miasta, obecnych na imprezie. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba podczas drogi powrotnej zbyt często się do nas nie odzywał. Dobrze, że nas w ogóle zabrał! Yo!














Skład Cmoknij Mnie W Pompę (od lewej T Mad, Bruno i Icy M)

czwartek, 20 listopada 2014

Graffiti - Fun or Dumb? (1976) Dir. Helaine Swerdloff



Jest to przeznaczony dla młodzieży film instruktażowy, zwracający uwagę na problem graffiti w amerykańskich miastach.

wtorek, 11 listopada 2014

niedziela, 2 listopada 2014

The Black Man Who Took Part In Warsaw Uprising
















August Agbola O'Brown urodził się w 22 lipca 1895 roku w Królewskiej Kompani Nigru (dzisiejsza Nigeria) z rodziców Wallage oraz Polki - Józefiny. Do ojczyzny swojej matki przybył w roku 1922, zamieszkał w Warszawie przy ulicy Złotej (tj. ścisłe centrum, także tam mieściła się siedziba pierwszej polskiej i trzeciej w Europie wytwórni płyt winylowych Syrena Record). Nim nastały ciężkie lata wojenne August pracował w stołecznych lokalach rozrywkowych jako muzyk jazzowy, konkretnie perkusista. W czasie okupacji, dorabiał handlem sprzętem elektronicznym oraz nauką języków obcych.

Tak wspomina Augusta, niejaki Andrzej Zborski: 

„Opowiadał wszystkim, że jest poliglotą i że zna pięć języków. Przed samą wojną spotykałem go dosyć często, ot tak na ulicy, gdzieś na Marszałkowskiej, bliżej Ogrodu Saskiego. Zapamiętałem go jako faceta dość przystojnego, postawnego i niezwykle eleganckiego. Chodził w jasnych garniturach i kolorowym krawacie..., no i oczywiście nosił stosowne kapelusze, jakieś borsalino. Bez wątpienia był człowiekiem inteligentnym i bystrym. Było to w roku 1942 lub 1943, zdarzyło mi się wejść do sklepu elektrotechnicznego na rogu Marszałkowskiej i dawnej Piusa. Zacząłem wybierać z pudła jakieś potrzebne mi śrubki, kiedy wszedł do sklepu Mr Brown z gustowną walizeczką i spytał sprzedawcę, czy jest potrzebny. Oczywiście panie opalony – odparł kupiec – daj pan. Murzyn otworzył walizkę, sprzedawca w niej pogrzebał, wyciągnął co mu było potrzebne. A teraz chodź pan, panie opalony do kantorku – padła propozycja sprzedawcy. Słychać było na początku szelest liczonych pieniędzy za dostarczony towar, tak zwanych młynarek, po czym czuły i romantyczny ton odbijanej butelki z wódką... Następnie usłyszałem głos chuchnięcia i mlaskanie przy zakąsce. Później było coś na drugą nóżkę i dostawca zabrawszy swoją walizeczkę równym krokiem opuścił sklep”. 

W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego, dołączył do batalionu Iwo. Posługując się pseudonimem Ali, w stopniu strzelca zajmował się kolportażem prasy podziemnej oraz pomocą ukrywającym się żołnierzom Armii Krajowej.

Przeżył wojnę, po której zakończeniu ponownie pracował w branży rozrywkowej, grał w orkiestrze m.in. w knajpie Huragan, mieszczącej się przy ulicy Marszałkowskiej. W 1949 zgłosił się do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. W tym także roku podjął posadę w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. W roku 1953 ożenił się po raz drugi (z poprzednią żoną rozwiódł się, miał z nią syna Ryszarda oraz córkę Aleksandrę) z Olgą Miechowicz.














Nie by jedynym Afrykanem walczącym w Wojsku Polskim, wielu z nich bowiem towarzyszyło Polakom już w trakcie trwania Kampanii Wrześniowej. Podczas Powstania walczyło wielu emigrantów: Słowacy, Włosi a nawet Chińczycy, najbardziej egzotycznym był jednak on, August Agbola O'Brown.














Pod koniec lat '50-tych wyemigrował do Wielkiej Brytanii, gdzie około roku 1976 zmarł.