środa, 26 listopada 2014

Cmoknij Mnie W Pompę - Wczesna Ekipa Rapowa ze Świnoujścia


Kolejna porcja ciekawych informacji z życiorysu Dj Bruno, o którym mogliście przeczytać już wcześniej Tu klik@ oraz Tu klik2@. Tym razem przekazał słów kilka o swoim zespole z roku 1993:


Skład Cmoknij Mnie W Pompę (od lewej T Mad, Bruno i Icy M)
Pora na kilka słów na temat tego składu. Marzenia były wielkie a plan ambitny. Niestety - CMWP nie działało długo. Skończyło się na próbach i na jednym występie. Namówiliśmy do współpracy ojczyma jednego z nas. Pan Jacek Kasperkowicz był (i jest) bardzo doświadczonym muzykiem. Miał nowoczesny syntezator z sekwenserem. Na naszą prośbę nagrał trzy podkłady: Jeden na bazie "My My My" Johny Gill, drugi na podstawie "The Ghetto" Too Short, a trzeci był jego kompozycją. Brzmiały naprawdę fajnie. W owym czasie TVP wyemitowała program o raperze PM COOL LEE z Kielc (po latach raper ten dał się poznać jako LIROJ). Pod wpływem tego programu zainteresował się nami pewien didżej ze Szczecina. Zaproponował nam występ na mistrzostwach w tańcu breakdance w Gorzowie Wlkp. Zgodziliśmy się. W dniu występu zabrał nas swoim autem do Gorzowa. Frekwencja na mistrzostwach dopisała. Klub był wypełniony po brzegi. Podczas naszego występu zmieniliśmy spontanicznie plan działania i zamiast rapować grzecznie do samego końca, to nagle zaczęliśmy zapodawać teksty uliczne, gdzie słowa na literę na taką i owaką rzadkością nie były. Publika nieźle się podekscytowała! Nasz kierowca-didżej także... tylko zgoła inaczej! Płonął ze wstydu! Dostał ponoć spore zje*ki od przedstawicieli (bodaj) rady miasta, obecnych na imprezie. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba podczas drogi powrotnej zbyt często się do nas nie odzywał. Dobrze, że nas w ogóle zabrał! Yo!

Końcówka 1992 lub początek 1993 roku. Bruno i Andrzej Kielar. Sesja nagraniowa w wynajętej chacie przy ulicy Matejki w Świnoujściu. Zarejestrowano wtedy m.in. Cmoknijcie mnie w pompę.

czwartek, 20 listopada 2014

Graffiti - Fun or Dumb? (1976) Dir. Helaine Swerdloff



Jest to przeznaczony dla młodzieży film instruktażowy, zwracający uwagę na problem graffiti w amerykańskich miastach.

wtorek, 11 listopada 2014

niedziela, 2 listopada 2014

The Black Man Who Took Part In Warsaw Uprising
















August Agbola O'Brown urodził się w 22 lipca 1895 roku w Królewskiej Kompani Nigru (dzisiejsza Nigeria) z rodziców Wallage oraz Polki - Józefiny. Do ojczyzny swojej matki przybył w roku 1922, zamieszkał w Warszawie przy ulicy Złotej (tj. ścisłe centrum, także tam mieściła się siedziba pierwszej polskiej i trzeciej w Europie wytwórni płyt winylowych Syrena Record). Nim nastały ciężkie lata wojenne August pracował w stołecznych lokalach rozrywkowych jako muzyk jazzowy, konkretnie perkusista. W czasie okupacji, dorabiał handlem sprzętem elektronicznym oraz nauką języków obcych.

Tak wspomina Augusta, niejaki Andrzej Zborski: 

„Opowiadał wszystkim, że jest poliglotą i że zna pięć języków. Przed samą wojną spotykałem go dosyć często, ot tak na ulicy, gdzieś na Marszałkowskiej, bliżej Ogrodu Saskiego. Zapamiętałem go jako faceta dość przystojnego, postawnego i niezwykle eleganckiego. Chodził w jasnych garniturach i kolorowym krawacie..., no i oczywiście nosił stosowne kapelusze, jakieś borsalino. Bez wątpienia był człowiekiem inteligentnym i bystrym. Było to w roku 1942 lub 1943, zdarzyło mi się wejść do sklepu elektrotechnicznego na rogu Marszałkowskiej i dawnej Piusa. Zacząłem wybierać z pudła jakieś potrzebne mi śrubki, kiedy wszedł do sklepu Mr Brown z gustowną walizeczką i spytał sprzedawcę, czy jest potrzebny. Oczywiście panie opalony – odparł kupiec – daj pan. Murzyn otworzył walizkę, sprzedawca w niej pogrzebał, wyciągnął co mu było potrzebne. A teraz chodź pan, panie opalony do kantorku – padła propozycja sprzedawcy. Słychać było na początku szelest liczonych pieniędzy za dostarczony towar, tak zwanych młynarek, po czym czuły i romantyczny ton odbijanej butelki z wódką... Następnie usłyszałem głos chuchnięcia i mlaskanie przy zakąsce. Później było coś na drugą nóżkę i dostawca zabrawszy swoją walizeczkę równym krokiem opuścił sklep”. 

W momencie wybuchu Powstania Warszawskiego, dołączył do batalionu Iwo. Posługując się pseudonimem Ali, w stopniu strzelca zajmował się kolportażem prasy podziemnej oraz pomocą ukrywającym się żołnierzom Armii Krajowej.

Przeżył wojnę, po której zakończeniu ponownie pracował w branży rozrywkowej, grał w orkiestrze m.in. w knajpie Huragan, mieszczącej się przy ulicy Marszałkowskiej. W 1949 zgłosił się do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. W tym także roku podjął posadę w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. W roku 1953 ożenił się po raz drugi (z poprzednią żoną rozwiódł się, miał z nią syna Ryszarda oraz córkę Aleksandrę) z Olgą Miechowicz.














Nie by jedynym Afrykanem walczącym w Wojsku Polskim, wielu z nich bowiem towarzyszyło Polakom już w trakcie trwania Kampanii Wrześniowej. Podczas Powstania walczyło wielu emigrantów: Słowacy, Włosi a nawet Chińczycy, najbardziej egzotycznym był jednak on, August Agbola O'Brown.














Pod koniec lat '50-tych wyemigrował do Wielkiej Brytanii, gdzie około roku 1976 zmarł.