piątek, 4 listopada 2011

George W. Johnson - Pierwszy Afroamerykanin nagrany na nośniku.

George Washington Johnson urodził się w niewoli, na plantacji w Virgini w roku 1846, zmarł w 1914. W roku 1853 rodzina George'a została otrzymała prawo wolności. Zamieszkali w pobliżu swojego byłego slave's home, a młody śpiewak utrzymywał nawet bliskie stosunki z białym synem farmera. Mniej więcej w tym okresie, co był dosyć niezwykłe zanim wojna secesyjna przyniosła wielkie zmiany, zaczął pobierać nauki pisania i czytania. Pod koniec siódmej dekady XIX występował na ulicach NY, specjalizował się w wygwizdywaniu popularnych piosenek. Swój pierwszy utwór - The Whistling Coon - nagrał na wałek fonografu za 20 centów. Jednak to utwór The Laughing Song zapewnił artyście status osoby rozpoznawalnej i charakterystycznej. W roku 1895 (18 lat po wynalezieniu gramofonu!) te dwa w/w nagrania były najlepiej sprzedającymi się wałkami/płytami w USA.
Od roku 1905 gdy technologia nagrywania poważnie uległa ulepszeniu, (brak konieczności każdorazowego nagrywania na wałek, płytę utworu) Johnson stracił możliwość stałego zarobku. Przez lata pracował jako portier. W ostateczności przeniósł się do Harlemu gdzie w roku 1914 zmarł na zapalenie płuc.
Ciekawe jest to, że dwie jego żony zostały znalezione martwe w pokojach hotelowych. Winy artyście jednak nie udowodniono.

Brak komentarzy: