piątek, 3 lutego 2012

''7 Eric Burdon & War - Tobacco Road (1970)

Nastrój utworu jest niespokojny, ostry, wręcz bolesny, szczery, odkrywa duszę śpiewającego. Wyraża jego uczucia i stosunek do świata. Autor śpiewa o swoim domu, wspomina, że urodził się na śmietniku, stracił rodzinę i od małego zaznał co to znaczy uliczne życie. Tobacco Road -  jego ulica, dom, mimo złych wspomnień, autor nie potrafi negatywnie myśleć o swoich korzeniach. Pierwsze dwie partie wyrażają złość, spowiedź osoby pochodzącej z rynsztoku. Jest świadom otoczenia, z jakiego wyrósł,a ale jak sam mówi: „Tylko Bóg wie, co ta ulica znaczyła dla tego chłopca”
Amerykańska grupa funkowa działająca w latach siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych XX wieku. Jej korzenie sięgają początku lat sześćdziesiątych, gdy Howard Scott i Harold Brown założyli w Compton w Kalifornii zespół Creators. Później dołączyli Charles Miller (1939-1980), B.B. Dickerson i Lonnie Jordan. Grupa nagrała kilka singli dla wytwórni Dore Records. W 1968 nastąpiły zmiany w składzie - dołączył perkusista Thomas Sylvester "Papa Dee" Allen (grajacy poprzednio z Dizzym Gillespiem, a basista Peter Rosen na krótko zastąpił B.B. Dickersona (Rosen zmarł na skutek przedawkowania narkotyków). Zespół zmienił nazwę na Nightshift i rozpoczął współpracę z Deaconem Jonesem, piłkarzem i piosenkarzem. Punktem zwrotnym w karierze grupy była sugestia Jerry'ego Goldsteina, że istnieje możliwość współpracy z Ericem Burdonem (ex The Animals) oraz Lee Oskarem (właśc. Oskar Levetin Hansen), muzykiem duńskiego pochodzenia grajacym na harmonijce.

Eric Burdon zmienił nazwę zespołu na War i pod tą nazwą w 1970 roku ujrzała światło dzienne pierwsza płyta zespołu, nosząca tytuł Eric Burdon Declares "WAR". Wydane na singlu nagranie "Spill the Wine" osiągnęło sporą popularność, a następny album, The Black-Man's Burdon, powtórzył sukces pierwszego. W 1971 roku Burdon w trakcie europejskiej trasy koncertowej oświadczył, że jest zbyt wyczerpany, by kontynuować występy i opuścił grupę. Wydana bez Burdona płyta zatytułowana po prostu War nie zaliczała się do udanych. Dopiero następna, The World Is a Ghetto (1971), zawierająca przebój "The Cisco Kid" ugruntowała pozycję kapeli jako jednej z najpopularniejszych grup funkowych.

W 1978 roku odszedł B.B. Dickerson, a niedługo potem zamordowany został Charles Miller. Grupa podjęła kilka prób odzyskania popularności, ale częste roszady personalne temu nie sprzyjały. Nie pomogła również zmiana producenta i wytwórni. Wydany w 1982 roku album Outlaw odniósł umiarkowany sukces, podobnie jak i następny Life (Is So Strange). Dokonana po ponad dziesięciu latach, w roku 1994, próba powrotu z albumem kompletnie zawiodła.

Słowa uznania dla Snorliego!

kOOl MiKe:
Ja osobiście polecam każdemu, kto jest zainteresowany tego typu brzmieniem z lat 70., aby sprawdził dyskografię War. Dla fanów filmu "Gone in 60 seconds", kawałek "Low Rider" z 1975, to właśnie produkcja wspomnianej grupy. Peace!

Dziurawe Sample:
Dokładnie. Dodatkowo wspomnę, że Coke La Rock wymienia płyty tej grupy, jako jedne z tych, które grał na pierwszych imprezach z Kool Herc'iem.

Brak komentarzy: