poniedziałek, 19 października 2009

Orange Krush Story - Davy DMX


Ekipa "Orange Krush" czyli DJ Davy DMX (gitara) do spółki z Larrym Smith'em (bass) i Trevor'em Gale (drums), zaproponowali nowy kierunek. W latach 81-82 współpracował z nimi Kurtis Blow. Podobnie jak wiele kawałków tego okresu były przesiąknięte funkiem, a Bambaataa pracował nad połączeniem rapu z electro, tak właśnie ekipa "Orange Krush" skierowała się w stronę rocka. Nagrali kilkanaście podkładów dla powstałej niedawno wytwórni "Def Jam", przez co ich managerem został Russell Simmons. Był rok 1981. Niedługo potem za jego namową zespół rozrósł się o wokalistkę Alyson Williams, co w efekcie zaowocowało singlem "Action". Grupie planowano naprawdę wielką karierę, lecz w efekcie nastąpił rozłam, a nagrań w starym składzie nie opublikowano. Kurtis i Davy poświecili się własnym projektom. Tym czasem Russell poprosił brata by ten nagrał trochę rymów, a za podkłady odpowiedzialni stali się "Orange Krush" (Smith, Simmons i Gale). Na pierwszej płycie Run DMC - "Run DMC" oraz na "King of Rock" w podkładach słychać właśnie ich. Do innych projektów w które zaangażowała się grupa należą:

"Love Bug Starski - You Gotta Belive" Fever (1983)
"Sweet G - Games People Play" Fever (1983)
(w składzie z Kurtis'em Blow)


Sam Davy (David Reeves a.k.a. Davy DMX, przydomek "DMX" przyjął od "Oberheima DMX", maszyny syntezującej dźwięki perkusyjne). Zaczynał swoją przygodę z muzyką jako szesnastolatek w grupie "Rhythm And Creation". Później zainteresował się pracą DJ'a. Opanował nową przybyłą z Bronxu technikę "scratch" i stał się pierwszym DJ'em w Queens, który stosował technikę "cut & mix". Swoje umiejętności doskonalił grywając na okolicznych przyjęciach, przede wszystkim dlatego, że zbyt młody wiek nie pozwalał mu na przebywanie w prawdziwych klubach. Davy założył własną formację "Solar Sound" w drugiej połowie lat 70, rozwiązał jednak grupę gdy pojawiła się możliwość pracy z Kurtisem Blow. Związał się z nim zawodowo na kilka lat, grając na gitarze we wspomnianym "Orange Krush", zajmował się produkcją dla "Run DMC". Po przygodzie z "Orange Krush", Davy wrócił ponownie do "wheels of steel", co przynosiło mu dużo radości i prócz gitary w tym czuł się najlepiej. W 1984 roku wypuścił "One For The Treble" (Tuff City), który zdobył uznanie i wpisał się na stałe w klimaty electro breaka. Później w tym samym roku ponownie podjął współprace z Kurtisem Blow, między innymi przy singlu "America" promując płytę o tym samym tytule, która ukazała się w 1985 roku. Solowy LP Davy'ego D (zmienił "DMX" na "D") "Davy's Ride" (Def Jam) z 1987 roku trzymał poziom i styl autora, choć żaden z kawałków nie osiągnął oszałamiającego sukcesu. Album przeszedł bez echa. Davy D przypomniał o sobie LP "FFFFresh" w 1995, który jest zbiorem jego kawałków, jednocześnie podsumowując karierę solową artysty.



Dziś Davy jest prezesem stowarzyszenia "Street Credit Music Group" zajmującym się wyszukiwaniem i promowaniem młodych talentów muzycznych. Respect!

Brak komentarzy: