poniedziałek, 21 stycznia 2013

DJ Bruno - Get Fonky (1991)



Polskie korzenie podobnie zresztą niczym amerykańskie początki, wciąż pozostają nieodkrytą kartą a wiele kwestii, w miarę ich upubliczniania będzie rodzić napływ emocji. Mając na myśli tych prekursorów, nie ograniczam się jedynie do osób znanych masowo, lecz szczególnie do tych, których wkład w undergroundową scenę, jest znany nielicznym a wywarł niebagatelną rolę w rozwój, propagowanie nowej na naszych ziemiach, kultury.


Zadałem jemu kilka pytań, odnośnie pierwszego nagranego przez siebie utworu rapowego.

Kiedy nagrałeś swój pierwszy kawałek?
Kawałek (Get Fonky, przyp. DzS) nagrałem w domu, na "wieży" ojca. Miałem wtedy 18 lat. Za podkład muzyczny posłużyła mi strona "b" singla winylowego "If Only I Could" - Sydney Youngblood. Na stronie "b" właśnie był instrumentalny numer pod tytułem "Spooky", który idealnie pasował do takiego funkowego rapowania. Musiałem to zrobić za jednym podejściem, gdyż ten sprzęt nie dawał możliwości poprawek, nakładek... 
Odtworzyłem winyl na gramofonie i nawijałem do majka.
Jesteś autorem textu?
Tekst napisałem sam. Jest na miarę mojej ówczesnej zajomości języka angielskiego. Są pewnie błędy. Proszę o wyrozumiałość  Dlaczego po angielsku? W owym czasie wątpiłem jeszcze w polskojęzyczny rap. Dopiero troszkę później (miesiąc? dwa? nie pamiętam) popełniłem kawałek "Stan rzeczy" i wszystko się zmieniło. Okazało się, że jest możliwy dobry polski flow. Ale to temat na inny odcinek opowieści.
Czym inspirowałeś się nagrywając swój pierwszy kawałek?
Co mnie inspirowało poczas nagrywania "Get Fonky"? Nie pamiętam dokładnie. Byłem wtedy pod wrażeniem płyty Quincy Jonesa "Back On The Block". W tytułowym utworze wystąpili m.in. Ice-T i Kool Moe Dee. Oni mają bardzo charakterystyczne wokale. Pewnie chciałem brzmieć trochę podobnie  Potem, gdy zorientowałem się, że nie jestem hardkorowcem, obrałem inny - naturalny dla mnie kierunek. Trzeba być sobą. Znów wracam do "Get Fonky".
Wykonywałem to podczas dyskotek, które prowadziłem. Puszczałem instrumental i rapowałem za konsolą. Zdarzało się, że wychodziłem z majkiem na parkiet. Kiedyś, latem 1992 wykonałem to w towarzystwie kolegi-tancerza. Muzyk z Rosji - bardzo ceniony przeze mnie - widział ten występ. Podszedł do mnie po i stwierdził, że nie widział na żywo nic lepszego. Hm... Utwór "Get Fonky" otwierał moją kasetę o tytule "Move On", na której znajdowało się siedem nagrań. Kaseta ukazała się na początku roku 1991. Powieliłem ją domowym sposobem, porobiłem okładki i rozprowadziłem wśród znajomych. Była popularna na maksa. NA MAKSA. Do dzisiaj ludzie wspominają te kawałki. Mój kolega Marcin, napisał mi niedawno, że utwór "Get Fonky" obok stacji MTV był dla niego największą inspiracją w owym czasie. Marcin oraz jeszcze kilku innych chłopaków poszło wtedy w moje ślady. Byli bardzo zafascynowani moim rapowaniem na dyskotekach i postanowili dołączyć. To także temat na kolejny odcinek.  "Get Fonky" po latach nadal brzmi całkiem, całkiem... Mimo pewnych niedoskonałości mojej angielszczyzny, czy umiejętności raperskich. Czasami nawet daję radę wysłuchać w całości! 
Pamiętasz jaki był nakład kasety Move On?
Nie. Ja rozprowadziłem kilkadziesiąt egzemplarzy. Wiem, że powstało BARDZO dużo kopii. Niezliczona ilość. Wiem także, że ludzie zarabiali na tych nagraniach. Przegrywali i opylali na rynku, tudzież gdzieś indziej. To był początek lat 90. - przypominam. Piractwo wtedy to normalka. Ja nie chciałem zarabiać na tych nagraniach, dlatego że podkłady muzyczne nie były mojego autorstwa - korzystałem z instrumentali znajdujących się na singlach winylowych innych artystów.

1 komentarz:

Jarosław Radzewicz pisze...

Sprostownie: Warza (znany jako DJ Bruno) pochodzi i do dziś dnia mieszka w Świnoujściu a nie w Szczecinie, więc jest to raper,producent itd Świnoujski a nie Szczeciński.