środa, 30 grudnia 2009

Rise of ESG Band - A South Bronx Story


* Powstanie: 1978, New York, NY [The Bronx]
* Albumy: "Come Away With ESG", "EGS", "Keep On Movin'" oraz składanki "A South Bronx Story" & "A South Bronx Story, Vol. 2
* Najlepsze numery: "Moody", "You're No Good", "UFO"

Od swoich początków nie można było powiedzieć, że wpływy "ESG Band" z Południowego Bronxu to punk, hip hop czy po części house... Podobnie jak grupa "Liquid Liquid" wypuszczali płyty pod tym samym labelem, a sample z ich kawałków były obecne w niezliczonej ilości numerów innych wykonawców... Grupa była podstawowym punktem repertuarów klubów Paradise Garage czy Music Box pod koniec lat 70's, ale ich muzyka wybiegała dalej na ulice Bronxu, Nowego Jorku... Jak sami o sobie mówili:

All We want is to play the music and sell a lot of records

Ich aspiracje wychodziły po za granie muzyki...
Samplowana struktura i dopieszczone dźwiękowo podkłady były znakiem rozpoznawczym grupy...

The Scroggins sisters: Deborah (bass, vocals), Marie (congas, vocals), Renee (vocals, guitar), and Valerie (drums), stworzyły grupę z pomocą matki, która pomogła zorganizować instrumenty by trzymać córki z dala od kłopotów i gangów. Ich pierwsze eksperymenty inspirowane były James'em Brown'em, kawałkami z wytwórni Motown i latynoską muzyką. Siostry wielokrotnie zmieniały imiona i pomysły na nazwę zespołu zanim finalnie powstała nazwa ESG. "E" = "Emerald" (szmaragd, naznaczony jako kamień szlachetny Valerie) "S" = Sapphire (szafir, naznaczony jako kamień szlachetny Renee) oraz "G" = Gold (złoto, mimo iż ten kamień szlachetny nie pasował ani do Marie ani Deborah'y, dziewczyny wspólnie uzgodniły, że będzie nim właśnie złoto). Po dołączeniu do zespołu Tito Libran'a (congas player) grupa ESG oficjalnie rozpoczęła działalność.


Siostry rozpoczęły od wspólnego grania i analizowania kawałków wzorując się na ich idolach "Rufus" i "The Rollin' Stones", często podpatrując programy tj. Don Kirschner's "Rock Concert and Soul". Trudna sytuacja materialna powodowała, że zespół był zdany na siebie i właśnie tego typu inspiracje zastępowały im próby i lekcje. Wszyscy członkowie zespołu byli samoukami. Szansą był udział w konkursach i pokazach talentów, byle zorganizować fundusze na dalszy rozwój. Właśnie podczas jednego z takich pokazów, w nowojorskim ulicznym show (mimo, że nie udało im się zwyciężyć), Ed Bahlman (właściciel sklepu i małej nie zależnej wytwórni płytowej 99 Records, który wcześniej miał okazję współpracować m.in. z Y Pants, Liquid Liquid, Bush Tetras oraz Konk), który zasiadał w jury, był pod wystarczającym wrażeniem, by wspomóc siostry. Biorąc je pod własne skrzydła, został ich managerem i producentem. W tym czasie ESG miała już gotowe kilka własnych kompozycji. Po podpisaniu kontraktu padła decyzja o nagraniu nowego, własnego materiału, opartego na ich doświadczeniach, tym samym rezygnowano z dotychczasowych kawałków... Obawiając się o prawa do użytych wcześniej sampli i problemów z tym związanych (ówczesny rynek, nie pochwalał samplingu, można było sporo za to zapłacić)

Bahlman bookował terminy na koncerty ESG w okolicznych punkowych klubach . Ich rzadki, ciężki rytmicznie, niedopracowany styl często pasował do nowojorskiej sceny której niezależna wytwórnia Bahlman'a była uznaną marką. Oficjalnie zadebiutowali w 1979 roku w miejscu zwanym Mechanical Hall. Po repertuarze czterech kawałków który przygotowali na ten wieczór, publiczność chciała więcej, więc powtórzyli go raz jeszcze.

Na przełomie lat 1980-1981 współpraca z wytwórnią Factory i wspólnym udziałem w nagraniach, koncertach z grupą A Certain Ratio, chociaż nigdy wcześniej się nie znali, okazała się strzałem w 10-tkę. Ingerencja właściciela Factory Tony'ego Wilson'a, przyniosła rezultaty, w postaci "You're No Good", singiela z trzema numerami produkcji Martin'a Hannett'a.


"You're No Good"


"UFO"


"Moody"



Te trzy kawałki to najlepszy nagrany materiał grupy. Stały się one wizytówka nowojorskiej sceny new wave, sceny której małym ale jak znacznym udziałem mogą się pochwalić ESG. Okazali się 100% niezależnym kolektywem który tworzył muzykę bez przylepiania do niej ram i określeń... Tworzyli coś nowego mieszając style i czerpiąc wzorce z własnych upodobań.

Trzy numery z "The Moody 7''", były wydane przez 99 Records w USA z dodatkiem trzech kolejnych numerów nagranych na żywo w Hurrah's. Rok później 99 Records wypuściła kolejny singiel ESG "Says Dance to the Beat of Moody" To wydarzenie pokazało i udowodniło Factory i Hannetowi, że zespół ma swoje własne brzmienie i nie potrzebuje wpływu i manipulacji ze strony wytwórni. W 1983 roku ukazał się ich pierwszy long-play "Come Away with ESG" który był kontynuacją ich wczesnych produkcji. Po tym nastały lata bezczynności... Przez kolejne kilka lat grupa nie nagrywała czegokolwiek. Wytwórnia 99 Records została zamknięta po tym jak Bahlman toczył walkę z Sugar Hill odnośnie wykorzystania przez Grandmaster Flash'a sampli z "Liquid Liquid - Optimo". To zajście doprowadziło do problemów zdrowotnych i finansowych szefa 99 Records.

Says Dance To The Beat Of Moody (1982)


Come Away With ESG (1983)



Podsumowując umieszczam kawałek "UFO" (A South Bronx Story), dla znających klimat i ciemne zakamarki Bronx'u nie trzeba lepszej rekomendacji... Ta melodia wiernie oddaję właśnie tą scenerię... Peace!

Sample:
Big Daddy Kane - Ain't No Half Steppin'
Tim Dog - F*ck Compton!
Stezo - It's My Turn

1 komentarz:

Dj Sito pisze...

oszz kur.....

a to dopiero niespodzianka z kawałkiem UFO :)