środa, 21 listopada 2012

The Last Days Of Left Eye (2007) reż. Lauren Lazin

Lisa "Left Eye" Lopez, członkini najlepiej sprzedającej się grupy RnB wszech czasów - TLC zginęła 10 lat temu w wypadku samochodowym podczas pobytu w Hondurasie. Okazało się, że zachowały się taśmy z nagrań video, które dokumentowały różne wydarzenia, z planowanego na miesiąc pobytu. VH1 wykorzystało te materiały i nakręciło półtoragodzinny film dokumentalny o Lisie. Wyszedł z tego zabiegu film bardzo ciekawy. Jak sama Left Eye twierdziła, poleciała do Hondurasu poukładać swoje sprawy i uspokoić wewnętrznie. Przed kamerą opowiadała o swoim dzieciństwie, formowaniu się TLC, sukcesach i porażkach zawodowych, pobycie na odwyku jak i o kontrowersjach związanych z podpaleniem przez nią domu jej partnera. Opowieści, które przedstawia widzom Lisa (bez makijażu, wymyślnych strojów) przeplatane są obrazami archiwalnymi z domowego archiwum jak i materiałami ze stacji muzycznych. Dzięki temu możemy wiele dowiedzieć się o raperce, o jej rozlicznych talentach, czy zobaczyć ją rapującą jeszcze w latach 80. Dodatkowo widzimy wiele ciekawych smutnych jak i pozytywnych rzeczy z pobytu Lisy w Hondurasie. M.in. ,że zabiła przypadkiem dziecko, które wybiegło jej przed maskę auta, a z drugiej strony, że wraz z lokalną grupą Egypt, której była managerem pojechała do więzienia dać koncert dla osadzonych, wśród których możemy ujrzeć członków złowrogiej Mara Salvatrucha. Prócz tego dowiadujemy się o jej rozterkach, pasjach, są to szczere zwierzenia. Niestety film kończy się uwiecznieniem fatalnego wypadku...i mimo, że wiemy, jak zginęła Lisa to nijak nie można się na to przygotować. Polecam nie tylko fanom TLC i Lisy! RIP Left Eye.

Brak komentarzy: