poniedziałek, 17 marca 2014

Miracle Mile (1988) reż. Steve De Jarnatt / ''12 Pilotpriest - Miracle Mile (2012)

Końcówka lat 80, to czas wielkich przemian w Europie i na świecie. Przed rozwiązaniem się ZSRR, upadem muru berlińskiego, wciąż trwająca w umysłach wielu ludzi zimna wojna, stanowiła o wizji możliwej wojny nuklearnej pomiędzy mocarstwami wschodu i zachodu. Miracle Mile, powstał na bazie tej historii, w oparciu o wyobrażenia swoich czasów. Główny bohater przypadkowo dowiaduje się, o możliwym ataku bloku wschodniego na wolne metropolie zachodniego wybrzeża, w tym Los Angeles, gdzie rozgrywa się akcja. Wprowadzenie do filmu poświęcone jest zadumie nad wszechświatem i pochodzeniem człowieka, w oparciu o uznane powszechnie fakty. Dalsza część jest opowieścią o historii miłosnej Harry'ego i Julie, która rozwija się z każdą kolejną mijającą minutą... Film okraszony jest doskonałą, niepokojącą muzyką członków legendarnego zespołu Tangerine Dream. Mimo, że obraz może być momentami kojarzony z klasycznym kinem kategorii B, wystąpiły w nich znane postacie z tamtych lat, Earl Boen (szerzej znany jako psychiatra Sary Connor, w filmach z serii Terminator), czy niezwykle charakterystyczny Brian Thompson (m.in. nocny rzeźnik z klasyka "Cobra" ze Sly Stallone, oraz członka ulicznego gangu, we wspomnianym Terminatorze). Ponure, opustoszałe ulice, światła neonów, oraz unikatowy styl 80's, to wszystko znajdziecie w Miracle Mile. 


Pilotpriest - The Original Motion Picture Soundtrack Album

W 2012 roku, ukazała się pierwsza płyta projektanta, oraz producenta, Anthony Scott Burns'a. 

Jest to hołd złożony wspaniałym klasykom kina 80's. Album składa się z, aż trzydziestu utworów, w którym każdy jest dedykowany konkretnej produkcji filmowej. Znajdziemy tam, takie klasyki jak Risky Business (1983), Streets of Fire (1984), Rumble Fish (1983) czy Thief (1981), oraz wiele innych... Wraz z wspomnianym Miracle Mile. W całości kompozycja prezentuje swój własny styl. Nie znajdziemy tutaj dwóch podobnych do siebie kawałków, a każdy kolejny utwór, zdaje się być zupełnie świeżym pomysłem. Pochodzący z Toronto A. S. Burns, jako cover swojego albumu wykorzystał grafikę autorstwa Killian Eng, która tylko dodaje całości niezwykłej magii i stylistyki podróży, przenosząc nas w czasie i przestrzeni ku przyszłości...



Wybierając Miracle Mile, który moim subiektywnym zdaniem jest najświeższym utworem z całej płyty, zapraszam zainteresowanych do sprawdzenia całości w linku powyżej, gdzie jest możliwość pobrania płyty, za symboliczną indywidualną wycenę... 

Brak komentarzy: