poniedziałek, 2 stycznia 2012

Rap... Rapem?

W trawiastych spodniach świtem, koło mego domu
Jak rosa na trawiastych kortach, Wimbledonu
Pojawiłaś się nagle, tak niewinna jak jagnię
Roztapiając wszech lód, na cuda
Wszystkie anioły i archanioły nieba
Śpiewały twe imię, bo za nim nic nie ma
Kto raz ujrzał Ciebie, gdy schodzisz na ziemię
Doznał rozkoszy, jakby był w siódmym niebie
Siny flow, tobie to tyś jest jak zdrowie
Wie to też ten, kto przespał ten sen ... Kto stracił Cię
Gdy widzę twą postać, nie mogę prosto stać
A Twój śmiech jest jak mech, na którym chce pospać
Chce z Tobą zostać, z Tobą problemom sprostać
Pójść latać, tańczyć, pływać w tańcu, w ruchu wypoczywać

Przebiśniegi jak zęby, wyrzynały się z wolna
Skuta lodem rozbłysnęła, dioda kontrolna
W konwulsjach tętna, odpaliła aorta
Pompując krew do kabli 

Mój pokój rozerwał dziś, hałas gitary
Wariację na Twój temat, mój obłęd stały
Ospały jak zimą, zapadam w dal siną
By znów sen o Tobie, spowijał mrok powiek
Z najpiękniejszych słów, zamieszkałych w głowie
Układam Ci bukiet by, rozkwitał w Tobie
Tyś Pani, jest tlenem dlatego co powiem 
Oddychanie głową, jest ciężkim nałogiem
Tak wskazanym dla mnie, a czego Ty pragniesz
Szepnij tylko słowo, ruszę sercem i głową... 

Masz wolną wolę, 
Taką Cię wole, 
Ponad niedole i chore niewole
W teksty Ja ująłem stan, który pojąłem
Zmysłów 5 działa dla umysłu i ciała...

Przebiśniegi jak zęby, wyrzynały się z wolna
Skuta lodem rozbłysnęła, dioda kontrolna
W konwulsjach tętna, odpaliła aorta
Pompując krew do kabli

Między rapem a rapem. Dla niektórych rap to uliczne opowieści, jedynie opis tego co spotka autora każdego dnia. Stwierdzenie rap uliczny jest 'masłem maślanym', ponieważ niezaprzeczalnie właśnie tam posiada swoje korzenie (mimo to, że większość pierwszych rapowych treści nie wspominała nic, o trudzie życia w nowojorskich dzielnicach). Jednak zbytnia generalizacja rapu jako ściśle ulicznego nurtu, w moim odczuciu (mówię na przykładzie naszego kraju) wpłynęła na pewne wypaczenia. Nikt mi chyba nie powie, nikt kto w hip hopie siedzi ponad rapem i wnika w wiele innych szczegółów hip hopu, że film Blokersi w pozytywnym stopniu przyczynił się do prawdziwego odbioru naszej kultury w mediach. Skorzystali na nim jedynie niektórzy artyści, sama kultura jednak nie skorzystała nic, poza łatką 'chuligańskiej'.

Jakiś czas temu, mój ziooom poprosił mnie o przypomnienie jednego z lepszych (dla mnie) rapowych utworów w polskim rapie. Siny & Młodzik w utworze Odwilż, wręcz wprowadzili na nasz rodzimy rynek świeżą jakość. Z kolei inny mój znajomy określił to nagranie żartem, bardziej zbliżonym do poezji śpiewanej niż rapu. A Wy co sądzicie?

2 komentarze:

tekilateks pisze...

"Przebiśniegi jak zęby, wyrzynały się z wolna..." okropne, przepraszam.

Anonimowy pisze...

Piękne :)